wtorek, 23 września 2014

Kończy się lato.....ale do Solanek ciągle warto zaglądać

 W kolejny weekend warto będzie udać się do inowrocławskich Solanek: po Indyjskim Festiwalu Smaku odbędzie się I Kujawski Festiwal Gotowania Żuru i Pieczenia Chleba.
Ze względu na coraz mniej pewną ładną pogodę impreza odbędzie się w przepięknej inowrocławskiej pijalni wód mineralnych.

Żur jest jedną z najpopularniejszych polskich zup.Nazwa pochodzi prawdopodobnie od niemieckiego przymiotnika saurer ( kwaśny, ukiszony, zakwaszony).
Zupa ta przez wiele lat XIX i XX wieku była na Kujawach podstawowym daniem spożywanym na śniadanie.W wielu domach znajdował się specjalny gliniany garnek zwany żurownikiem, w którym zawsze kisił się zakwas.
Zakwas przygotowuje się z żytniej razowej mąki, niekiedy z dodatkiem rozczynu lub skórki chleba dla przyspieszenia fermentacji.W niektórych rejonach Kujaw żur jest robiony również z otrębów żytnich.
Żur przyrządzany jest na wiele sposobów zależnie od pory roku, czy jest to okres postu, czy świąt.
niewielkie różnice występują także w poszczególnych podregionach Kujaw.
Generalnie jednak zakwas wlewa się do wrzącej wody i gotuje z biała kiełbasą, zaprawia śmietaną i wędzonką. Jadany jest z ziemniakami i jajkiem ugotowanym na twardo.
Historia żuru jest przekazywana w znanej na Kujawach legendzie o kobiecie, która chciała ugotować spracowanemu mężowi obiad i nie miała z czego. Resztkę mąki żytniej zalała w garnku wodą i pozostawiła na na piecu z przekonaniem że nic z tego nie wyjdzie.Po pewnym czasie chciała ugotować znalezione w polu ziemniaki.Gdy pochyliła się nad kuchnią poczuła słodkawo- kwaśny zapach i zorientowała się, że jest to mąka zalana wodą o której zapomniała.Kobieta pomyślała aby ten płyn wlać do ziemniaków. kiedy po kuchni rozszedł się smakowity zapach wpadła na pomysł by dodać jeszcze słoninę wiszącą nad kuchnią.
Stworzona przez nią zupa okazała się niezwykle smaczną i sycącą potrawą, mąż był zachwycony i opowiadał w całej okolicy o pysznej potrawie żony, którą z chęcią często "żor".
Z czasem podczas kolejnych opowiadań słowo zostało lekko zmienione i tak powstała nazwa żur.
Gotowanie, pieczenie i kulinarne degustacje uprzyjemniać będą piosenki wykonywane przez zespół "Żuki" (piosenki "Czerwonych Gitar" i "The Beatles") , "Kłopocianki" i Joachima Perlika wykonującego utwory Niemena.
Ogrody Papieskie, Tężnie, Ogrody Zapachowe i cały Park Solankowy są dodatkową zachętą do uczestnictwa w tym Festiwalu.







Zanikł już na Kujawach szczególny zwyczaj związany z żurem, chodzi o tzw. wybijanie żuru na Kujawach w Wielki Czwartek. W czasie czterdziestodniowego postu ludzie naprawdę pościli i jedli głównie śledzie i żur. Były rodziny, w których jadło się żur nawet trzy razy dziennie i nic dziwnego, że pod koniec takiego długiego postu ludzie mieli żuru już dość.
W związku z tym, w Wielki Czwartek ostatni już raz brano się do gotowania żuru, wówczas do żurowników chłopcy wlewali różne nieczystości i robiono z tego taki niby żur, bardzo brzydki.
następnie chodzono z tym żurem po domach, tam gdzie nie przyjęto ich z kozą, a byli bardzo pamiętliwi i tam oblewali cuchnącym żurem świątecznie wymyte okna i drzwi.
Również oblewano domy gdzie była panna na wydaniu, aby ją wywabić na zewnątrz i się na nią napatrzeć.
W sobotę 27 września w Inowrocławiu będą jednak tylko najszlachetniejsze, najsmaczniejsze odmiany tej wspaniałej kujawskiej zupy, zapraszamy wszystkich smakoszy.........i nie tylko, gdyż innych atrakcji też nie zabraknie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!