niedziela, 20 sierpnia 2017

Inowrocławskie Solanki przepełnione bluesem





 
V edycja Ino Blues Festiwal już za nami, piękny był ten sobotni wieczór w inowrocławskich Solankach.
Wystąpiły trzy  wspaniałe zespoły grające porywającą, ale każdy inną muzykę, wszystkie odcienie bluesa z wieloma domieszkami zabrzmiały w naszym niezwykłym amfiteatrze wśród przepięknej przyrody.
Artystów wspierali jeszcze zaproszeni goście, którzy dodali kolorytu wykonywanym utworom.


Koncert rozpoczęła śląska kapela Acoustic, to trio złożone z dwóch akustycznych gitar ( Szymon Borkowski, Grzegorz Achtelik) i harmonijki ustnej ( Jacek Szuła).
Fajne, niepowtarzalne brzmienie instrumentów, znakomity wokal Grzegorza Achtelika                   ( nieodparte skojarzenia, nie tylko wizualne z legendarnym Ryszardem Riedlem z Dżemu).





















Cały park stał się wielką salą koncertową, słuchacze tańczyli, podrygiwali do taktu, podśpiewywali.....na czas koncertu wyjątkowo przycichły parkowe kosy.






Publika jak zwykle w Inowrocławiu dopisała...........



Wirtuoz harmonijki, Jacek Szuła wybrał się na spacer pośród pełnych aplauzu widzów.













Dość spokojne, nastrojowe melodie zrobiły spore wrażenie, a zwłaszcza utwór o miłości zaśpiewany dla żony i dwójki dzieci wokalisty słuchających go bezpośrednio przed sceną.

Dla Grzegorza
Fajnie jest śpiewać pieśń o miłości
gdy żona z dziećmi pod sceną tańczy
choć daleko od domu
chłonie każde słowo
cieplej robi się na sercu
wie, że kochasz prawdziwie
nie jesteś Casanową.











Henryk Chyła i Tomasz Kuczma ze "Starej Szkoły" również z przyjemnością słuchali bluesowych kawałków, w przerwie między swoimi koncertami.
Miłośnikom zespołu "Stara Szkoła"przekazuję bardzo dobrą wiadomość, już wkrótce ukaże się na rynku ich płyta ( dzięki Tomek, za wspólną fotę).
 


Po tym nastrojowym początku na scenę kroczyli niezwykle dynamiczni JERRY'S FINGERS z Jaworzna.
Utworami zawierającymi wiązanki bluesa, rock'n'rola, boogie woogie, podbili inowrocławską publiczność.
Nogi niezależnie od wieku ich posiadaczy rwały się do tańca, wszyscy wspaniale się bawili.
Znakomicie, z rock'n'drolową   manierą śpiewał i tańczył oraz grał na tarce Kamil Maliszewski, a towarzyszyli mu : Adam Bisaga- saksofon, Piotr Szencel- harmonijka ustna, Jerzy Szyja- kontrabas, Przemysław Celeban- gitara i Max Ziobro- perkusja.
Każdy z muzyków zachwycał swoim kunsztem.















































































Znakomicie bawiąca się publiczność na inowrocławskim koncercie........







No i w końcu......długo oczekiwana przez wielu Inowrocławian chwila, na scenę wychodzą SZULERZY.




Tego zespołu nie trzeba w naszym mieście przedstawiać....znają go prawie wszyscy.
Występują od od 2001 roku prezentując niezwykle interesującą i energetyczną mieszankę rhythm and bluesa i rock and rolla, doprawioną szczyptą swingu i soulu.
Są bardzo lubiani i chętnie zawsze bawimy się przy ich utworach.
Sami o swojej muzyce mówią - blues'n'roll i są chyba jedynymi w Polsce wykonawcami tego stylu.























"Naszych" może przedstawię indywidualnie......a co należy się:
Ania Niestatek- wspaniały wokal...............

Marek Wikarski – gitara basowa, kontrabas



Jacek Karpowicz – harmonijka


Miłosz Szulkowski – perkusja




Marcin Szulkowski- gitara................






























































Wszystkim zespołom należy się wielkie uznanie i podziękowania, bawiliśmy się świetnie.
Do zobaczenia za rok.......


Kończę dzisiejszą relację z tego niezwykłego artystycznego wydarzenia ( Magdalena Pindel- dzięki za foto) i zapraszam na kolejne, tutaj warto być........................