czwartek, 25 lipca 2013

Trzemeszno-świadectwo wielkiej historii

 Zgodnie z obietnicą daną jakiś czas temu dziś na łamy "Kronik" zawitało Trzemeszno.
Od XIV wieku miasto pięknie położone nad dwoma jeziorami: Trzemeszeńskim( małym, zarośniętym, o niedostępnych brzegach, 8 ha} nad którym wznosi się największy zabytek- bazylika i drugim wielkim Popielewskim( 308.5 ha i 51 m głębokości) doskonałym do uprawiania sportów wodnych.
Historia Trzemeszna sięga czasów o wiele dawniejszych i pamięta początki państwa polskiego.
Nazwa pochodzi od staropolskiego określenia kwiatu czeremchy- "trzemcha".
W roku 966 założono w Trzemesznie pierwszy w Polsce klasztor benedyktynów osadzonych tutaj przez biskupa misyjnego Wojciecha.Po jego męczeńskiej śmierci i wykupieniu zwłok z Prus złożono je w skromnym jednonawowym, granitowym kościele.Potem przeniesiono je do Gniezna pozostawiając na miejscu część relikwii.
Świątynia wraz z klasztorem uległa zniszczeniu w latach 1034-1039.
W początkach XII wieku Bolesław Krzywousty sprowadził tu z Flandrii kanoników regularnych, którzy z jego fundacji wnieśli trzynawową romańską bazylikę z klasztorem jako wotum pokutne króla za oślepienie swego brata Zbigniewa.
Rozwijająca się obok osada targowa otrzymała lokację miejską przed rokiem 1382.Ogromne romańskie założenie powiększono jeszcze na przełomie XII i XIII wieku dobudowując transept i wydłużając prezbiterium.W połowie XIII wieku powstały też pierwsze murowane budynki klasztorne.
Duży rozkwit miasta nastąpił w XV-XVI wieku.Podczas wojen polsko- szwedzkich Stefan Czarniecki stoczył tutaj zwycięską bitwę w 1656 roku.
W 1441 roku ranga klasztoru i kościoła jeszcze wzrosła dzięki utworzenia opactwa.W drugiej połowie XVIII wieku dokonano gruntownej przebudowy świątyni, inspirowanej przez opata Michała Kościeszę Kosmowskiego, pod kierunkiem architekta Efraima Szregera w wyniku której powstała imponująca budowla ze wspaniałą barokową kopułą.Do dzisiaj jednak widać fragmenty romańskiego muru z granitowych ciosów sprzed kilkuset lat.



















 Tu ciało Wojciecha
w bazylice spoczywało
Jagiełło stąd do Poznania 
pielgrzymował
Krzywousty kanoników tu sprowadził
Zręby swego państwa tak budował
Nie chciał narzuconych prze Niemców zakonników
Swój kościół, swoje państwo budować trzeba
Nie umacniać zaborczych zbójników
Zgody władzy potrzeba i kościoła
By lud do nikogo o pomstę nie wołał.

 Bazylika została ozdobiona przepiękną polichromią Franciszka Smuglewicza.









































 Tuż za murem bazyliki zlokalizowane jest trzemeszeńskie gimnazjum i liceum.
Fundatorem i założycielem barokowego zespołu kolegium- gimnazjum z alumnatem( fundacja dla niezamożnych uczniów) w1773 roku był również Michał Kościesza Kosmowski podobnie jak szpitala Św. Łazarza.Uczniami jednego z najstarszych gimnazjum w Polsce byli: Jędrzej Śniadecki, Marian Langiewicz- generał i dyktator Powstania Styczniowego,Hipolit Cegielski, Józef Chociszewski, Władysław Ciesielski, Jerzy Waldorff, arcybiskup Florian Stablewski,- prymas Polski, Kazimierz Zimmermann- rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego,Józef Przyborowski- pierwszy polski archeolog,Wojciech Trąbczyński- marszałek sejmu, Kazimierz Grus- karykaturzysta,  Jerzy Hulewicz- malarz, pisarz i dramaturg oraz wielu innych cenionych i szanowanych obywateli kraju.
Do tego liceum przez 4 lata chodził również autor tego artykułu.Wiele tych ścieżek widocznych na fotografiach przemierzyłem setki razy, do bazyliki zachodziłem codziennie pomodlić się przed lekcjami.Dzisiejszy artykuł to dla mnie podróż sentymentalna do lat młodości.










 Kamienny obelisk upamiętniający 125 rocznicę wymarszu uczniów do Powstania Styczniowego.

 Budynek zabytkowego Alumnatu.








 Restauracja Czeremcha- tu świętowaliśmy zdanie matury.
 Kamienie na trzemeszeńskim cmentarzu mówią bardzo wiele, czasem krzyczą cierpieniem, przelaną krwią w obronie Ojczyzny.Pełno tutaj mogił powstańców, obrońców kraju, bohaterów.......
jak w niemal każdej wielkopolskiej i kujawskiej miejscowości.


 W Trzemesznie urodzili się: Klemens Tomczek- znakomity geograf i odkrywca, Jędrzej Moraczewski- polityk, premier RP.
Z Trzemeszna wywodzi się szewc Jan Kiliński, kościuszkowski pułkownik, obrońca Warszawy w 1794 roku.W jego domu rodzinnym potomek sławnego szewca nadal prowadzi pracownię obuwia i opiekuje się Izbą Pamięci po przodku.

 To grób innego kościuszkowca, Grzegorza Kłajpudy zmarłego w 1867 roku.


 Znaczny był udział trzemesznian w Powstaniu Wielkopolskim, to odbudowane po zniszczeniu przez Niemców Mauzoleum poświęcone powstańcom.






 Poniżej Izopol obok Krochmalni przez wiele lat główny pracodawca dla mieszkańców, kiedyś zakład opiekuńczy naszej szkoły.

 Pomnik Jana Kilińskiego w Rynku z 1960 wg projektu Zbigniewa Dunajewskiego.
To tylko krótki spacer po trzemeszeńskich ścieżkach, ale warto tam zajrzeć do grodu Kilińskiego, zwłaszcza do bazyliki,podziwia,c jej piękno i zaczerpnąć powietrza w obiekcie którego pramury pamiętają być może czasy Mieszka i Bolesława Chrobrego.
Atrakcyjny jest także wypoczynek nad jeziorem Popielewskim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!