poniedziałek, 13 czerwca 2016

Gdyby w Solankach pojawiły się takie ławeczki i inne cuda..........

Wielokrotnie już na łamach tych "Kronik" pisałem o plenerach rzeźbiarskich, o wykorzystaniu rzeźb nawiązujących do historii, tradycji, obyczajów tej ziemi do promocji miasta, regionu.
Pokazane rzeźby są dziełem Stanisława Panfila z Mogilna i niedługo staną pod Mysią Wieżą w Kruszwicy.
Mysz dobierająca się do worka z mąką, ławeczki z Piastem Kołodziejem, czy rybakiem nadgoplańskim będą doskonale wpisywać się klimat i krajobraz kujawskiego miasteczka, będą też kolejną atrakcją dla wszystkich odwiedzających to miejsce.








Nowe rzeźby dołączą do innych w tym miejscu, ubogacą kruszwickie krajobrazy.







Zrobiłem też relację z pleneru rzeźbiarskiego, który odbył się w ubiegłym roku w pod inowrocławskim Łojewie, proponowałem zorganizowanie takiej cyklicznej imprezy w Inowrocławiu i nadal jestem tego zwolennikiem.
W tym roku kolejna edycja Międzynarodowych Mistrzostw Polski w Rzeźbieniu w Drewnie w Łojewie już niedługo, 7-10 lipca.
Można też u mistrzów piły i dłuta złożyć zamówienie na konkretne rzeźby.



Robi to Sanatorium "Przy Tężni" współpracując ze Stanisławem Panfilem.







Otoczenie tego sanatorium łącząc uroki  zieleni i wkomponowane rzeźby wypiękniało, pokazuje związki z historią, kulturą, zwyczajami, intryguje zwiedzających, kieruje myśli, zainteresowania ku przedstawionym tematom.
Coraz więcej miasteczek , a nawet wsi organizuje plenery rzeźbiarskie, wykorzystując ich owoce do uatrakcyjniania swej przestrzeni, a także do promocji miejscowości, regionu poprzez przedstawione tematy.
Naszego ponad 70 tysięcznego miasta ciągle na to nie stać.

Niezwykle bogata historia naszego miasta, obfitujące w niezwykłe postaci i wydarzenia aż się prosi o taką formę przedstawienia.
Duże przestrzenie parkowe i niektóre miejsca w starym mieście były by doskonałym miejscem do prezentacji takich rzeźb.







Skromny inowrocławski kronikarz nawołuje i zachęca by wykorzystać ten pomysł i wprowadzić w życie.
W Inowrocławiu doskonale realizacja takiego projektu wpisała by się w obraz atrakcyjnego miejsca turystyczno- uzdrowiskowego o ciekawej i burzliwej historii.
Stworzenie niezwykłej galerii, muzeum w plenerze pokazującej znaczenie tego miejsca na ziemi w czasach Szlaku Bursztynowego i Askaukalis , Średniowiecza, dwudziestolecia międzywojennego, było by wielkim wydarzeniem dla wszystkich odwiedzających Inowrocław.
Tematów zresztą może być wiele, legendy, zwyczaje, czy na przykład fauna Kujaw, albo wizerunki Teściowej.
Już widzę pośród zarośli np. naprzeciw Parku Linowego w Solankach wilki, lisy, dziki, jelenie, wiewiórki, nad stawkiem dzikie gęsi, kaczki, czaple oraz inne zwierzęta i ptaki żyjące na Kujawach. O Askaukalis, Szlaku Bursztynowym i średniowieczu już było, pomysłów i tematów jest mnóstwo.....tylko działać.
Małe Łojewo, Kruszwica, Pakość, Janikowo stają się dla nas wzorem, tam to już działa, u nas może być jeszcze lepiej i efektowniej, stać nas na to !!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!