środa, 8 sierpnia 2012

Gopło i legendarna stolica Polski

O historii Kruszwicy napisałem już sporo we wcześniejszych postach, dziś to co Kruszwica nam oferuje teraz: piękne Gopło, rejsy Rusałką, Mysia Wieża, podziemia zamkowe, kolegiata Piotra i Pawła.













Te widoczki pokazują co może nam zaoferować Gopło: woda, piękna przyroda, ptactwo, przystań wioślarska,przystań jachtowa, rejsy Rusałką, rejsy gondolą, amfiteatr nad wodą.Takie obcowanie z naturą i pięknem oraz sporty wodne to już bardzo wiele, ale Kruszwica ma jeszcze coś więcej.
To miasto ma swoją duszę, ma specyficzną atmosferę, ma historię. To tutaj rodziła się Polska, warto do tego wracać i to przypominać.
Po przyjęciu chrześcijaństwa pobudowano tutaj kilka kościołów: Św. Wita (X w), NMP, Św. Klemensa i nieci później w latach 1120-1140 zbudowano romańską kolegiatę Św. Piotra ( od XVII wieku Św. Piotra i Pawła). Pierwszy z tych kościołów w XI-XII wieku był siedzibą biskupa.Kolegiata jako jedyna z tych świątyń przetrwała do naszych czasów.Jest jednym z nielicznych w kraju zachowanych prawie w całości zabytków romańskiego budownictwa sakralnego.W ciągu wieków była kilkakrotnie przebudowywana w różnych stylach( gotyk, barok), jednak na obchody milenijne została przywrócona do swej romańskiej postaci w latach 1954-1960 pod kierownictwem architekta Aleksandra Holasa.Bazylika zbudowana na planie krzyża, trzy nawowa z transeptem i pięcioma absydami ciągle wzbudza podziw swym majestatem oraz romańską surowością i prostotą.




To płyty nagrobne pierwszych kujawskich biskupów fundowane w 1614 roku przez biskupa Wawrzyńca Gembickiego[ Lucidus+993, Maurycy +1014, Marceli+1035, Wincenty +1055, Andrzej+1081.
Chrzcielnica z piaskowca XI wiek i znów wątek osobisty, to właśnie w niej została ochrzczona
moja żona Mirella.
Nawę główną zamyka późnogotycka grupa Ukrzyżowania z XVI wieku.
Płyta nagrobna Zofii z Pempowskich, żony starosty kruszwickiego Jana Oporowskiego zmarłej w 1500 roku.
To tylko niektóre zabytki w kruszwickiej kolegiacie i sami widzicie powiało historią, pokazały się początki chrześcijaństwa i państwa polskiego i taki sam klimat czeka nas przy Mysiej Wieży, pozostałości po murowanym zamku, najsilniejszej twierdzy w ówczesnej Polsce wzniesionym przez wnuka naszego księcia Kazimierza Konradowica, Kazimierza Wielkiego.





















Od niedawna można zwiedzać część odkopanych, osuszonych piwnic zamkowych.
Możemy nawet podziwiać biesiadę u Popiela i przenieść się choć na chwilę w czasy prastarych Kujaw.
Most zwodzony, postaci wojów piastowskich to kolejne atrakcje, a obiad możemy zjeść w Zajeździe U Piasta Kołodzieja.







Kruszwica ma wiele związków z Inowrocławiem położona jest tuż obok i naprawdę warto tu przyjechać, myślę że ten post to udowadnia i skutecznie zachęca do odwiedzenia tego uroczego miasteczka na Kujawach.

1 komentarz:

  1. Witam, Panie Jerzy!
    Chciałam dorzucić coś od siebie, ponieważ swoje dzieciństwo spędziłam w Kruszwicy własnie. Nie ze względu na rodzinę,babcie itp, tylko z prostego powodu - mój ojciec z racji zawodu często bywał w tym mieście wykonując jakieś prace. Miała Kruszwica jeszcze "coś", co niezwykle rzadkie u nas - mnóstwo prywatnych firm, firemek, a to cukiernie, lodziarnie ( z najlepszymi w tym czasie lodami na Kujawach-kilka!!!!!!!).
    Ludzie byli tu niezwykle pracowici i zaradni.
    Jacyż wspaniali rzemieślnicy, producenci różnego rodzaju rzeczy, które w PRL-u były trudne do zdobycia. To w Kruszwicy próbowałam prawdziwą gumę do żucia - Donalda (nie z Pewexu, ale kupionego w prywatnej kawiarence).
    I taką Kruszwicę zapamiętałam-niby blisko od Inowrocławia...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!