poniedziałek, 1 grudnia 2014

Cili sie nad Noteciom mindzy sobom

Ni ma dzisiej żodnygo znaku
Na polach nad Noteciom
Wyczuwom zapach juchy
Gawróny tutej zewszónd lecom
Czyżby pamintały pokotym leżonce ciała
Posiekane jak rombanka u rzeźnika
Żodne przeprosiny
Żodno modlitwa tego nie zmazała
Dlo nos wielko nauka stónd wyniko
Zgoda w narodzie winna być nie ino pod batym
Nienawiść i złość poćwiartowała szlachetne ciała
Rzeczpospolito nigdy winkszygo wstydu i straty nie zaznała
Powinnim na wieki pamintać o tym.
Nie było ciała żeby ino jedno cincie szablom miało
Nie było miejsca nad Noteciom żeby juha strugom nie płynyła
Czarneckigo najlepszych żołnirzy leżały wkoło kawołki
Żodne ślipie dotónd takigo czegóś nie widziało
Urażono duma każdom granice tutej przekroczała
Czerwóno rzeka ni mogła dugo w to uwierzyć
Czem bratobójczo bitwa sie skóńczyła
Wszyndy leżały pokaleczóne ciała
Na polach które obmyła juha ópuszczono
Trudno w to okruciństwo dzisiej uwierzyć
Ta zimia powinna być uświncono.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!