sobota, 7 marca 2015

Smutny wiersz z przesłaniem

Smutno w moim mieście
Przecudną kopalnię podziemne morze zabrało

Zniknął w czeluściach czasu zamek książęcy

Jakby tego było jeszcze mało
Widmo Ratuszowej Wieży we snach mnie męczy

Książę Kazimierz biega po mieście jak zjawa

Budzę się zlany zimnym potem

Przepiękny gród to jednak mrzonka nie jawa
Nie ma klasztoru, murów, bram miejskich, baszt
Zniknął też gdzieś most zwodzony
Ściska coś mocno za gardło
I jak tu nie być zawiedzionym
Zacierają się w pamięci miasta dawne, piękne obrazy
 
Po Wielkiej Synagodze na skwerze tylko tabliczka mała
Cierpię jakbym odniósł ciężkie urazy
Jak po szwedzkim potopie w sercu wielka pustka została

Nawet strasznego obozu baraki nie przetrwały
Nie przypominają cierpień wielu ludzi
Pośród tego smutku pojawił się uśmiech nieśmiały
Choć powinniśmy pamiętać o tym co piękne było i ważne
Przypominać, odbudowywać, pielęgnować
Doprowadzić do spełnienia wielu marzeń.

Dzisiejszy post to wiersz przeplatany obrazami o tym co utraciliśmy, o uczuciach z tym związanych, ale także o nadziei i o tym co możemy przypomnieć, odzyskać, przywrócić miastu.

Smutno gdy najbliżsi odchodzą
Nikną w odmętach zaświatów
Choć żyjący robią co mogą
By przypomnieć ich jeszcze światu
Kopalnio, nie czas jeszcze umierać
Wieżo, możesz na Rynek wrócić
Władysławie, Jadwiga na ciebie czeka
W takie marzenia próbuję uciec
Podobno się spełniają, więc czekam z nadzieją
Może wiosenne wiatry dobre wieści przywieją....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!