niedziela, 29 lipca 2012

Już po urodzinach-Inowrocław w oczach Grzegorza Turnaua

Zanim o tegorocznej Nocy Solannowej chciałbym kilka słów poświęcić dziecięcym wspomnieniom Grzegorza Turnaua z wakacji w Inowrocławiu, z wizyt u swoich dziadków, jego zauroczeniem naszym miastem, potem zderzenie kilka lat temu z tamtym widokiem Inowrocławia i chyba lekkie rozczarowanie.Upadek tej legendy, tego dziecięcego mitu o tej bajkowej krainie jego lat młodzieńczych i ostatni obraz: Inowrocław znowu staje się tą baśniową krainą jaką pamięta sprzed lat.Znowu to miasto jest piękne, pełne uroku i warto zaprosić tu Mamę, pokazać dawne zakątki i to wszystko co nowego tu powstało i stanowi o obecnej urodzie grodu na soli.
Tak odebrałem właśnie opowieści artysty, jego wspomnienia i bardzo ciepłe słowa o dzisiejszym wyglądzie miasta i Solanek.
Gdzieś zniknęło nasze kino Bałtyk
Rynek odżył i zstąpiła nań Jadwiga
Nasze miasto to nie żaden antyk
Choć krzyżyków mu wciąż przybywa
Teatr przybrał całkiem nową szatę
I znów centrum kulturalnym bywa
Rosną również inne sceny
Nieustannie w mieście ich przybywa
Grzegorz ciągle tu przyjeżdża jak przed laty
Teraz Mamę nawet z sobą przywiózł
Może zwiedzać dawniej znane trasy
Porównywać co czas tutaj przyniósł
I podziwiać jak pięknieje nasze miasto
Grześ nie zmyśla, to bajkowe już zjawisko
Jak drożdżowe babci smaczne ciasto
Tak wyrosło, wypiękniało tutaj wszystko.


Corocznie jubilat gromadzi na swoim koncercie i zaproszonych gości tysiące fanów z Inowrocławia i okolic i nie tylko.Zwyczajem ostatnich spotkań stała się formuła występów samego jubilata, kilku młodych artystów, którzy zaproszeni mają okazję się wypromować i zaprezentować przy dość dużej publiczności oraz w drugiej części występ innej gwiazdy wieczoru.
W ubiegłym roku był to Sebastian Karpiel- Bułecka i jego zespół Zakopower, a w tym roku Anna Maria Jopek ze swoim polsko- portugalskim zespołem świetnych muzyków i projektem Sobremesa.Taka formuła z odpowiednio dobraną gwiazdą wydaje się że gwarantuje dalsze powodzenie następnych edycji Inowrocławskiej Nocy Solannowej i nie zdewaluowanie się tej imprezy.Wręcz przeciwnie ostanie koncerty z Zakopower i Jopek wydają się być najlepszymi od początku tych lipcowych spotkań.



Piękna sceneria inowrocławskich tężni jest znakomitą naturalną oprawą koncertów.




Zniknęło z krajobrazu Inowrocławia kino Bałtyk o którym śpiewał G. Turnau, za to most pakoski( nazywany teraz kładką) odzyskał swój dawny blask a nawet wygląda teraz jeszcze lepiej i to zapewne naszego gościa bardzo ucieszyło.To z tego miejsca podziwiał przejeżdżające pociągi.Fascynacja koleją to domena jednego z tegorocznych gości wieczoru w Solankach: Michała Jurkiewicza.Podzielił się nią z nami prezentując cały cykl swoich piosenek o tej tematyce, wzbudzając spory entuzjazm wśród inowrocławskiej rodziny kolejarskiej.

 Podobał się również liryczny występ Krzysztofa Napiórkowskiego i dynamiczny, ekspresyjny Kuby Badacha.
Teraz mała niespodzianka: mój wiersz dedykowany Grzegorzowi Turnau
Pieśń dla Grzegorza
Choć nie słychać już w pobliżu głosu pawia
Jego pomnik urokliwy park ozdabia
Wiewióreczki puszystymi, rudymi kitkami zachwycają
Nenufary dniem i nocą cudnie rozkwitają
Piękne konie i bażanta królewskie upierzenie
Papieskie alejki i ogrody jak marzenie
Parku, parku solankowy dla mnie jesteś wciąż bajkowy
Ciągle nad tym pracujemy by park w bajkę tu zamienić
Już niedługo na leżaku przy wód pijalni
Czy obok w egzotycznej palmiarni
Oddamy się relaksowi i pięknym marzeniom
Nasze Solanki całkiem w bajkę się zmienią
Parku, parku solankowy zawsze będziesz już bajkowy.


 W drugiej części koncertu nastąpiło to co najpiękniejsze; zjawiskowa Anna Maria Jopek i wspaniali muzycy, którzy jej towarzyszyli: Marek Napiórkowski na gitarze, Krzysztof Herdzin- klawisze, Henryk Miśkiewicz na saksofonach oraz Marito Marques na perkusji, gitara i wokal Yami i pozostali którzy również dostosowali się do tego poziomu.

 Było pięknie i już czekamy na następną odsłonę i następną ciekawą gwiazdę na takim poziomie jak Karpiel- Bułecka czy Anna Maria Jopek.
Tropikalne rytmy
Rio, Lizbona, Inowrocław, Hawana
Anna Maria Jopek tańczy i śpiewa
mogłaby do rana
Publika wreszcie żyje, się rozbawia
Ale to już koniec
czas zmierzać do pawia.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!