środa, 28 grudnia 2016

Janisław odzyskał imię i sławę.......

Ponownie w Kronikach Inowrocławskich pojawia się kościół pw. Świętego Mikołaja i dzisiaj wydźwięk tej obecności jest pozytywny, co jest zjawiskiem niesłychanie rzadkim jeśli chodzi o ten właśnie kościół.

12 lutego 2016 roku było zrobione to zdjęcie, pisałem wówczas w kronikach :
"695 lat po ogłoszeniu wyroku sądu papieskiego przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Janisława w procesie polsko- krzyżackim o zwrot Pomorza Gdańskiego spotkaliśmy się znowu w kościele pw. Św. Mikołaja w Inowrocławiu na mszy św. połączonej z odsłonięciem tablicy pamiątkowej."
Było to doskonale zorganizowane wydarzenie historyczno- kulturalne przez Inowrocławski Klub Dyskusyjny oraz Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Patronem honorowym imprezy był Starosta Inowrocławski Tadeusz Majewski oraz Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Niestety nie ustrzeżono się wtedy ogromnego błędu.




Tablicę z takim napisem wmurowano wtedy w mury inowrocławskiej świątyni.
I taki był wtedy mój komentarz:
"Cała uroczystość przygotowana niemal perfekcyjnie: orkiestra, rycerze, wspaniali naukowcy- historycy, pokazy walk rycerskich, liczny udział miejscowej społeczności, efektowny przemarsz ulicami miasta, niezwykle interesująca konferencja naukowa, wmurowanie w murach świątyni pamiątkowej tablicy, wszystko super.......ale, no właśnie jest i duży zgrzyt. Koszmarny błąd, wielbłąd na tej tablicy, arcybiskup gnieźnieński przewodniczący sądowi papieskiemu, odczytujący w kościele Św. Mikołaja w Inowrocławiu wyrok sądu papieskiego miał na imię JANISŁAW, a nie Jarosław. Wielka szkoda, że tak się stało po tak wspaniałej uroczystości pozostał bowiem pewien niedosyt, znowu coś nie wyszło...... Mam jednak nadzieję, że szybko zostanie to sprostowane, w końcu to kwestia korekty dwóch literek. Janisławowi należy się umieszczenie poprawnego imienia na tablicy, w naszych sercach i pamięci także z takiego powodu, że był wielkim Polakiem i patriotą. Zawsze dbał o sprawy polskie, wielokrotnie i to z powodzeniem procesował się z Krzyżakami. Dzięki także jego staraniom udało się 20 stycznia 1320 roku przeprowadzić na Wawelu w Krakowie koronację Władysława Łokietka na króla zjednoczonej (po wcześniejszym rozbiciu dzielnicowym) Polski. Janisław był nie tylko odpowiedzialnym hierarchą kościelnym, był również niezwykle przewidującym politykiem i sprawnym administratorem.  Doceniał to król Władysław Łokietek czyniąc go jednym z najważniejszych współpracowników. Zawsze liczył się z jego zdaniem, a w uznaniu jego zdolności i doświadczenia mianował go starostą brzeskim, radziejowskim oraz starostą generalnym Wielkopolski.  Był to jeden z nielicznych przypadków w tamtych czasach, kiedy dostojnik kościelny pełnił jednocześnie tak ważny urząd świecki. Jego patriotyzm przejawiał się także w wielu innych sprawach: dbał, by w szkołach mówiono i uczono w języku polskim i zabronił nadawać cudzoziemcom beneficja duszpasterskie.  25 kwietnia 1333 roku po raz drugi podczas swojego pontyfikatu koronował na króla Polski syna Łokietka, Kazimierza, którego potomni obdarzyli przydomkiem Wielki. Zmarł 8 lat po tej uroczystości, w grudniu 1341 roku w Łęczycy, po 28 latach rządów archidiecezją gnieźnieńską."
Mijały dni, miesiące........tablica kłuła w oczy strasznym, fałszywym napisem.
Kronikarz pisał, telefonował, rozmawiał.......bez efektu.
14 maja pojawił się w kronikach następny post.....
Janisław w grobie się przewraca- z wizytą u Św. Mikołaja 
a tam między innymi takie słowa:
"
Janisławowi należy się umieszczenie poprawnego imienia na tablicy, w naszych sercach i pamięci także z takiego powodu, że był wielkim Polakiem i patriotą.
Zawsze dbał o sprawy polskie, wielokrotnie i to z powodzeniem procesował się z Krzyżakami.
Dzięki także jego staraniom udało się 20 stycznia 1320 roku przeprowadzić na Wawelu w Krakowie koronację Władysława Łokietka na króla zjednoczonej (po wcześniejszym rozbiciu dzielnicowym) Polski.
Janisław był nie tylko odpowiedzialnym hierarchą kościelnym, był również niezwykle przewidującym politykiem i sprawnym administratorem.
Doceniał to król Władysław Łokietek czyniąc go jednym z najważniejszych współpracowników.
Zawsze liczył się z jego zdaniem, a w uznaniu jego zdolności i doświadczenia mianował go starostą brzeskim, radziejowskim oraz starostą generalnym Wielkopolski.
Był to jeden z nielicznych przypadków w tamtych czasach, kiedy dostojnik kościelny pełnił jednocześnie tak ważny urząd świecki. Jego patriotyzm przejawiał się także w wielu innych sprawach: dbał, by w szkołach mówiono i uczono w języku polskim i zabronił nadawać cudzoziemcom beneficja duszpasterskie.
25 kwietnia 1333 roku po raz drugi podczas swojego pontyfikatu koronował na króla Polski syna Łokietka, Kazimierza, którego potomni obdarzyli przydomkiem Wielki. Zmarł 8 lat po tej uroczystości, w grudniu 1341 roku w Łęczycy, po 28 latach rządów archidiecezją gnieźnieńską."

i wiersz......


Janisław w grobie się przewraca

na marmurowej płycie w znanym kościele

imię Jarosław mu nadano

historia chichocze z wielkiego patrioty

kpi z arcybiskupa i w oczy mu się śmieje

wielka to postać, nie pozwoli na kpiny

wyryje swe imię na kamieniu

królowie którym korony wkładał na głowy

nazwiska swego biskupa nie zmienią

toż to bohater narodowy. 
Kolejny artykuł na ten temat ukazał się  19 sierpnia 2016 roku po stwierdzeniu, że nadal Jarosław figuruje na tablicy.....byłem już porządnie zirytowany.

U Św. Mikołaja bez zmian........... 

i to fragment tamtego tekstu ..........

" Mimo zapewnień organizatorów wmurowania pamiątkowej tablicy w mury kościoła, arcybiskup JANISŁAW nadal figuruje tam pod zmienionym imieniem, pół roku nie wystarczyło by sprostować imię wielkiego Polaka, który piastował najwyższe funkcje kościelne i świeckie, w czasach zjednoczenia państwa po rozbiciu dzielnicowym i własnoręcznie koronował w katedrze na Wawelu dwóch królów Polski: Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego."

Oprócz problemu zmiany imienia arcybiskupa na tablicy poruszałem w tekście stan kościoła, jego otoczenia i przechowywanych w nim zabytków, napisałem też list na ten temat do Prymasa             ( nawiasem mówiąc odpowiedzi nie doczekałem się do dzisiaj).

W międzyczasie był jeszcze jeden post 10 czerwca 2016 roku pod tytułem... 

Można się załamać....serce się kraje 

No i w końcu jest !!!!!!

Wrócił Janisław do Mikołaja po latach

ucieszył się ze swego imienia na tablicy

choć papieskich wyroków już nie ogłasza

na kronikarza pióro może zawsze liczyć

warto pamiętać wielkiego patriotę

królewskiemu kompanowi szacunek przywrócić

Janisław znowu w mieście na soli

Jarosław musiał to miejsce opuścić.













Jest mały sukces, Janisław odzyskał sławę, zajął należne mu miejsce na tablicy, w świątyni trwają prace remontowe,ale nadal w kościele Św. Mikołaja i jego otoczeniu jest jeszcze wiele....bardzo wiele do zrobienia, by przywrócić mu świetność i należne miejsce w naszej przestrzeni miejskiej.

Wkrótce o tym i związanymi z tym pomysłami kolejny odcinek kronik. 

 


Obowiązek spełniony: dla ciebie Janisławie i dla ciebie Inowrocławiu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!