piątek, 12 lutego 2016

695 lat temu w Inowrocławiu...............





695 lat po ogłoszeniu wyroku sądu papieskiego przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Janisława w procesie polsko- krzyżackim o zwrot Pomorza Gdańskiego spotkaliśmy się znowu w kościele pw. Św. Mikołaja w Inowrocławiu na mszy św. połączonej z odsłonięciem tablicy pamiątkowej.
Mimo, że wymęczony po 12 godzinnej zmianie nocnej nie mogłem opuścić takiego wydarzenia związanego z wielką historią Inowrocławia i oto wynik mojej dzisiejszej kronikarskiej misji.
Organizatorami uroczystości byli Inowrocławski Klub Dyskusyjny oraz Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Patronem honorowym imprezy był Starosta Inowrocławski Tadeusz Majewski.
Po mszy w świątyni odsłonięta została tablica upamiętniająca inowrocławski proces. Około południa nastąpił przemarsz orszaku złożonego z uczestników obchodów oraz członków bractw rycerskich - polskiego i krzyżackiego, do Muzeum im. Jana Kasprowicza. Towarzyszyła mu orkiestra dęta Inowrocławskich Kopalni Soli "Solino".
Na dziedzińcu muzeum odbył się  krótki pokaz walk rycerskich, następnie w sali muzeum odbyła się konferencja naukowa podczas której wygłoszonych zostało 5 niezwykle interesujących wykładów zakończonych dyskusją.


Proces przed sądem papieskim
okazały gród, uczeni mężowie
niezastąpieni franciszkanie
Krzyżacy bojkotują
lawirują, zwodzą
grają na czasie
żądają odroczeń
natychmiastowego wydawania kopii
podważają każde polskie zdanie
w końcu przegrali
nie godzą się z wyrokiem
długie jeszcze lata
walk i procesów
dalsza historię będą znaczyć
nawet pola Grunwaldu
tego nie zmienią
jednak długi każdą potęgę
potrafią rzucić na kolana
Kazimierz Jagiellończyk
stał się windykatorem
tak Malbork zyskał
nowego pana.

Przy okazji tej uroczystości postaram się przedstawić krótki rys historyczny stosunków polsko- krzyżackich w czasach Władysława Łokietka.
W 1306 roku w wyniku wyprawy Łokietka udało mu się podporządkować sobie Pomorze Gdańskie.
Faktyczną władzę w tym rejonie książę przekazał namiestnikom: w Świeciu i Tczewie byli to bratankowie Łokietka Przemysł i Kazimierz, natomiast w Gdańsku ród Święców.
W wyniku nieporozumień i braku zaufania do tego rodu Łokietek odebrał Piotrowi Święcowi urząd starosty i przekazał go swoim bratankom.
Biskup kujawski w tym samym czasie wystąpił przeciwko Piotrowi Święcowi z żądaniem zwrócenia zagarniętych przez Święca dochodów biskupich.
Ród Święców czy to nie chciał, czy nie mógł wypłacić żądanych sum biskupowi i wypowiedział posłuszeństwo Łokietkowi jednocześnie wydając 17 lipca 1307 roku dokument poddania się margrabiemu brandenburskiemu.
Podczas tłumienia buntu w Krakowie przez Łokietka Brandenburczycy wykorzystali sytuację i zaatakowali Pomorze Gdańskie, wtedy Władysław sprowadził na pomoc Zakon Krzyżacki.
Krzyżacy wyparli z  Pomorza Brandenburczyków i sami zawładnęli Pomorzem.
Potem wystawili Łokietkowi rachunek i po jego odrzuceniu ogłosili się prawowitym władcą Pomorza, po rzekomym wykupieniu praw do tych terenów od Brandenburczyków.
Po tak znacznym rozszerzeniu wpływów Krzyżacy w 1309 roku przenieśli stolicę z Wenecji do Malborka.
Łokietek mimo wielu kłopotów i zagrożeń nie pozostawił Pomorza Gdańskiego swojemu losowi, był to bardzo ważny region, mogący przynosić olbrzymie dochody i należało o niego zawalczyć.
Łokietek wykorzystał fakt, że Polska od wieków płaciła daninę na rzecz stolicy apostolskiej tzw. świętopietrze natomiast Krzyżacy z zajętych ziem tego nie robili i rozpoczął starania dyplomatyczne w Awinionie, ówczesnej stolicy papieskiej.
Łokietka wsparł biskup włocławski Gerward, który z powodu Zakonu stracił wiele dochodów i wniósł oficjalną skargę do Awinionu.
Po śmierci wielkiego patrioty arcybiskupa gnieźnieńskiego Jakuba Świnki wybrano na to stanowisko Borzysława i to pod jego przewodnictwem udało się do Awinionu poselstwo ze skargą na Zakon do papieża Jana XXII i zadaniem wynegocjowania zgody papieża na koronację Władysława Łokietka na króla Polski.
Borzysław  jednak zmarł podczas tej wyprawy , a papież Jan XXII nie czekając na opinię kapituły gnieźnieńskiej powierzył urząd arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego Janisławowi, archidiakonowi gnieźnieńskiemu, członkowi polskiego poselstwa.
Powinniśmy być bardzo wdzięczni papieżowi, bo nie można było dokonać lepszego dla Polski wyboru ( o tym kilka słów w dalszej części postu).
Nowo wybrany arcybiskup przedstawił dokładnie papieżowi okoliczności utraty przez Polskę Pomorza Gdańskiego i domagał się zdecydowanego poparcia papieskiego w tej sprawie dla księcia krakowskiego Władysława Łokietka.
Papież powołał sąd do zbadania tej sprawy i wyznaczył na sędziów arcybiskupa gnieźnieńskiego Janisława, biskupa poznańskiego i opata klasztoru benedyktynów w Mogilnie, Mikołaja.
Proces rozpoczął się w 1320 r. w Brześciu Kujawskim i Inowrocławiu, trwał przeszło rok. 
Krzyżacy od początku bojkotowali proces, oskarżali sędziów o stronniczość, podważali każde zeznanie i dowód sądowy, nieustannie domagali się natychmiastowego wydania kopii zeznań, dokumentów, a musimy pamiętać, że nie było wtedy sprawą prostą zrobienie kopii kilkumetrowej długości zapisanych pergaminów.
Koniec końców, proces udało się zakończyć sukcesem strony polskiej.
Wyrok został ogłoszony 10 lutego 1321. Zgodnie z wyrokiem Zakon miał zapłacić Polsce 30 tys. grzywien, zwrócić Pomorze Gdańskie i pokryć koszty procesowe. 
Krzyżacy od wyroku odwołali się do Awinionu, wyrok w praktyce nie został wykonany, ale samo orzeczenie sądu dawało stronie polskiej podstawy prawne do dalszego upominania się o te ziemie lub do ich zbrojnego odebrania w przyszłości.





 Zarówno podczas mszy św. jak i przemarszu grała nasza wspaniała orkiestra IKS "Solino".

















































Cała uroczystość przygotowana niemal perfekcyjnie: orkiestra, rycerze, wspaniali naukowcy- historycy, pokazy walk rycerskich, liczny udział miejscowej społeczności, efektowny przemarsz ulicami miasta, niezwykle interesująca konferencja naukowa, wmurowanie w murach świątyni pamiątkowej tablicy, wszystko super.......ale, no właśnie jest i duży zgrzyt.
Koszmarny błąd, wielbłąd na tej tablicy, arcybiskup gnieźnieński przewodniczący sądowi papieskiemu, odczytujący w kościele Św. Mikołaja w Inowrocławiu wyrok sądu papieskiego miał na imię JANISŁAW, a nie Jarosław.
Wielka szkoda, że tak się stało po tak wspaniałej uroczystości pozostał bowiem pewien niedosyt, znowu coś nie wyszło......
Mam jednak nadzieję, że szybko zostanie to sprostowane, w końcu to kwestia korekty dwóch literek.
Janisławowi należy się umieszczenie poprawnego imienia na tablicy, w naszych sercach i pamięci także z takiego powodu, że był wielkim Polakiem i patriotą.
Zawsze dbał o sprawy polskie, wielokrotnie i to z powodzeniem procesował się z Krzyżakami.
Dzięki także jego staraniom udało się 20 stycznia 1320 roku przeprowadzić na Wawelu w Krakowie koronację Władysława Łokietka na króla zjednoczonej (po wcześniejszym rozbiciu dzielnicowym) Polski.
Janisław był nie tylko odpowiedzialnym hierarchą kościelnym, był również niezwykle przewidującym politykiem i sprawnym administratorem. 
Doceniał to król Władysław Łokietek czyniąc go jednym z najważniejszych współpracowników.
Zawsze liczył się z jego zdaniem, a w uznaniu jego zdolności i doświadczenia mianował go starostą brzeskim, radziejowskim oraz starostą generalnym Wielkopolski. 
Był to jeden z nielicznych przypadków w tamtych czasach, kiedy dostojnik kościelny pełnił jednocześnie tak ważny urząd świecki. Jego patriotyzm przejawiał się także w wielu innych sprawach: dbał, by w szkołach mówiono i uczono w języku polskim i zabronił nadawać cudzoziemcom beneficja duszpasterskie. 
25 kwietnia 1333 roku po raz drugi podczas swojego pontyfikatu koronował na króla Polski syna Łokietka, Kazimierza, którego potomni obdarzyli przydomkiem Wielki. Zmarł 8 lat po tej uroczystości, w grudniu 1341 roku w Łęczycy, po 28 latach rządów archidiecezją gnieźnieńską.
Koronował Łokietka i Kazimierza Wielkiego 
zawsze dbał o Polskę
nie było nad niego 
patrioty większego
arcybiskupem był i starostą zarazem
szerzył wokół polskość
jest dla nas niedoścignionym przykładem.






















































































































































mgr Edmund Mikołajczak wygłosił wykład  "Inowrocław miejscem procesu - o Inowrocławiu z początku XIV wieku"
dr hab. Adam Szweda - "Proces inowrocławski z perspektywy polskiej"
prof. dr hab. Sławomir Jóźwiak "Proces inowrocławski z perspektywy krzyżackiej"

  mgr Maciej Basiński "Parafia Św. Mikołaja w Inowrocławiu - zarys dziejów" 
 prof. dr hab. Waldemar Rozynkowski "Krzyżacy jako wspólnota zakonna - o Krzyżakach inaczej"

Dodatkowo w dyskusji wiele ciekawych informacji o odkryciach archeologicznych z tego okresu na terenie Inowrocławia przekazał archeolog Marcin Woźniak.


Obowiązek spełniony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!