niedziela, 2 listopada 2014

Pamięć o Tych co odeszli i płomyk dla Bohaterów.....


W mglisty dzień listopadowy
snują się dusze w dymach ze zniczy nad mogiłami
jesteśmy znowu razem jak niegdyś
wczoraj, miesiąc temu, przed latami
rozmawiamy,śmiejemy się, marzymy
wieczorem w domu popłakujemy.....tęsknimy
 

Odeszły już tłumy
samotnie i czwórkami jak na defiladzie
po wielu zaginął już ślad
o innych wspominają już tylko kamienie
dziś małe płomyki migocą naszą pamięcią
oni już nigdy nie wrócą
ale przecież tu są.....w sercu
Zapaliłem dzisiaj wiele zniczy
o tysiące jednak za mało
pochyliłem głowę w wielu miejscach
w wielu więcej by się chciało
odmówiłem setki modlitw
należałoby miliony
wiele ofiar poniósł polski naród
więziony,sponiewierany, zniewolony
sprawmy by zniczy i naszych modlitw
nigdy nie brakowało.









Zapalmy płomyk na grobach bohaterów
ofiarujmy modlitwę za ich dusze
zabierzmy ze sobą nasze dzieci i wnuki
niech trwa przez wieki naszej pamięci łańcuszek
o tych co mieli za nic kule,tortury i niewolę
chylę przed nimi czoła
zapalam znicze i przed orłem stoję.












W płomieniach zniczy twarze i dusze migocą
Wokół krążą nasze wspomnienia
Postaci i zdarzenia wychodzą z cienia
Stają obok nas i dniem i nocą
Wracają choć na chwilę do naszej świadomości
Taki przejaw naszej pamięci i miłości.
***


Wiersz napisany 1 września, dzisiaj w tym dniu także bardzo aktualny..............
Spróchniały białe brzozowe krzyże
czas mogiły zrównał z ziemią
karty pamięci mgła zasnuła
przelana krew wsiąknęła głęboko
czy nowe pokolenia już zapomniały?
walczyli dziadowie i ojce
o to byśmy nad Wisłą żyli
ginęły kobiety i dzieci
by tutaj po polsku ludzie mówili
nie może pójść na marne
ofiara z ich cierpień i życia
Polsko daj przyszłość i pracę
tym co żyją między Bałtykiem i Tatrami
zadbaj by nie musieli wyjeżdżać za chlebem
dość już po świecie przez lata się tułali
chcemy by młodzi wiedzieli
że mogą tutaj swą przyszłość budować
by w pięknym kraju im życie smakowało
czy to tylko marzenie niemożliwe do spełnienia?
czy wreszcie dla Polaków stanie się życzliwa
ta krwią i życiem okupiona ziemia?
 ***
I jak co roku wiersz poświęcony Tacie............ 

Wspomnienie
Białe srebrem przetykane włosy
Pogodna ciepła twarz bruzdami przeorana
Szorstkie spracowane dłonie
Kościste chude kolana
W ognikach zniczy staje przed oczyma
Dziecięce wspomnienie
Twój uśmiech i błyszczące szare oczy
Chciałbym jak król na swój tron złoty
Znowu dziś na Twe kolana wskoczyć
Przytulić się
Poczuć to wielkie bijące serce
Trwać tak bez końca
Tego pragnę najwięcej.............

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!