panorama Inowrocławia

panorama Inowrocławia

środa, 15 lutego 2012

Śnieżne Solanki.


Śniegiem i mrozem Solanki malowane
Także są piękne i zadbane
Białe czapy na jodłach wiszące
śliczne gwiazdki w alejach błyszczące
potężne sople na gałęziach tarniny
i zachwycone spacerowiczów miny
A gdy wieczorem paw zabłyśnie
i na ścianach tężni tęcza zawiśnie
Wyda się miejscem najpiękniejszym na świecie
to co przed oczyma i w naszych myślach się plecie.
Biały puch z tysięcy kołder wysypany
Pokrył Solankowe alejki i polany
Nie widać dywanów kwiatowych
Ale pełno białych, puszystych, nowych
Choinki w zimowe czapy okryte
Stawy bieluśką pokrywą spowite
Niestety nie widać wiewiórek
Choć co to ?
Jedna wskoczyła na murek.

niedziela, 12 lutego 2012

Inowrocław- miasto królewskie.

W czasach swojej największej świetności w okresie od XIII-XVI wieku Inowrocław był pięknym, nowoczesnym i warownym miastem.Na owe czasy zaplanowanym z niezwykłym rozmachem urbanistycznym, poprzecinanym siecią utwardzonych wielkimi balami ulic, które w centrum przetrwały niemal w niezmienionym kształcie do dziś.Miasto o powierzchni 16 ha otoczone było wysokim 5 metrowym murem o grubości 2 m i długości ok. 1800 m zbudowanym z kamieni polnych i cegły. Wokół muru biegł teren obronny o szerokości ok. 150 m : rów, potem dwa wały ziemne nabijane zaostrzonymi palami oraz drugi rów zewnętrzny.Mur miał 16 baszt i trzy potężne zamczyste bramy: bydgoską, toruńską i poznańską.Tuż za bramą bydgoską w północno zachodnim krańcu obwarowanego miasta stał zamek książęcy, później siedziba starostów inowrocławskich.Miał kształt nieregularnego czworoboku z głównym budynkiem w postaci wieży mieszkalno- obronnej. Od reszty miasta był oddzielony fosą i drugą linią muru obronnego.W XV wieku utworzono od wschodu ciągnący się do klasztoru franciszkanów przygródek z kilkoma budynkami, był on stale rozbudowywany do XVI wieku. Mieścił między innymi: piekarnię, spichlerz oraz basztę mieszkalną oblepioną gliną.Po renesansowej przebudowie wieża mieszkalna zyskała nowe wnętrza. Piwnica posiadała dwie izby, pozostałe kondygnacje po trzy.Dwie pierwsze służyły za magazyny i więzienie, dwie wyższe pełniły funkcje mieszkalne i reprezentacyjne. Drugi budynek tzw. Dom nowy postawiono przy północnym murze. Na terenie warowni podobnie jak na przygródku stało kilka drewnianych parterowych budynków gospodarczych.W latach 1557- 1592 zamek został odrestaurowany przez starostę Stanisława Latalskiego .Została wtedy rozbudowana czterokondygnacyjna wieża mieszkalna będąca trzonem zamku. Zwieńczono ją piękną renesansową attyką i podparto przyporami.
W samym centrum miasta znajdował się nowoczesny, przestronny rynek będący w czasie lokacji miasta największym placem miejskim na terenie Polski.Na rynku błyszczała urodą prawdziwa perła gotycki kościół Św. Mikołaja zespolony z siedmiokondygnacyjną ratuszową wieżą.Po najeździe Krzyżaków spalony kościół odbudowano już w innym miejscu. Na rynku pozostała tylko wieża jako siedziba Rady Miejskiej.Na terenie tego znanego z handlu miasta mającego przywileje królewskie na organizowanie kilka razy do roku wielkich jarmarków znajdowała się ważnica miejska i przeznaczona do handlu wielka hala targowa przypominająca krakowskie Sukiennice.Całość uzupełniały budynki kościoła i klasztoru franciszkanów, kościoła i szpitala Św. Ducha, kamienice miejskich patrycjuszy, warsztaty rzemieślnicze i to wszystko czego do dziś dnia nie zdołaliśmy poznać.Już przed lokacją bywali w Inowrocławiu książęta, być może był on także siedzibą Władysława Hermana.Ale nowoczesny gród zbudował czyniąc go swoją siedzibą książę Kazimierz Kondradowic.Tu na inowrocławskim zamku przyszedł na świat i się wychował syn Konradowica Włodzisław(Władysław) Łokietek, który doprowadził do zjednoczenia Polski po rozbiciu dzielnicowym.Był pierwszym władcą Polski koronowanym w katedrze wawelskiej w Krakowie przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Janisława 20 stycznia 1320 roku.W 1327 roku Kujawy inowrocławskie wraz z miastem Inowrocławiem przeszły pod bezpośrednią władzę króla Władysława Łokietka i w skład Korony Polskiej.To w naszym mieście odbyły się procesy wezwanych przez króla Łokietka przed sąd papieski Krzyżaków i tu w kościele Św. Mikołaja musieli wysłuchać korzystnego dla Polski wyroku.
Jeden z najważniejszych królów w historii Polski pochodzi z naszego miasta - to już jest powód do dumy, ale na tym przecież nie koniec związków Inowrocławia z koronowanymi głowami.
Następny król Polski niemniej sławny i zasłużony dla naszej ojczyzny to Kazimierz Wielki syn Łokietka i wnuk naszego księcia Kazimierza, po nim zresztą otrzymał imię. To on zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną. Urodził się 30 kwietnia 1310 roku w kujawskim Kowalu ale jego ojciec i dziad to inowrocławianie.W 1337 roku na inowrocławskim zamku Kazimierz Wielki układa się z Wielkim mistrzem Krzyżackim Dietrichem Von Altenburg przy udziale króla Czech  Jana Luksemburskiego w sprawie zwrotu zagarniętych przez Krzyżaków Kujaw i Inowrocławia.
W 1343 roku na łące koło Wierzbiczan i Murzynna w pobliżu Inowrocławia zostaje podpisany układ z Krzyżakami przez  Kazimierza Wielkiego i zwrot całych Kujaw Polsce.Później jeszcze kilkakrotnie przebywa on w Inowrocławiu w latach 1350, 1353,1362 rozstrzygając wtedy sprawy Cieślina, Wielowsi, Kościelca, Mamlicza , Łabiszyna, Pakości i Ostrowa oraz w 1368 roku.
W 1393 roku przybył do Inowrocławia władca który bywał tu najczęściej pochodzący z dalekiej Litwy, słynny pogromca Krzyżaków pod Grunwaldem Władysław Jagiełło.Nie wiadomo co nim powodowało że tak często tu wracał : waga warownego grodu na granicy państwa, przychylność mieszkańców, polityka wojenna, osobisty sentyment. Co by to nie było bywał tu często i chętnie.
Pisałem o tym w wielu historycznych postach dotyczących naszego miasta.Po bitwie pod Grunwaldem i Koronowem przebywał tutaj przez 30 dni.To tutaj dzielił łupy, decydował o losie wziętych do niewoli przeciwników, stąd wyruszył w pieszą pielgrzymkę dziękczynną do Poznania do klasztoru Bożego Ciała słynnego z wielu cudów sanktuarium nawiedzanego w tamtym czasie przez większą ilość pielgrzymów niż sanktuarium częstochowskie.Szedł przez Strzelno, Kwieciszewo, Trzemeszno, Pobiedziska do Poznania i potem znowu wrócił do Inowrocławia.
Tu zawsze był entuzjastycznie przyjmowany, drużyna utrzymywana bez szemrania, choć przecież koszty tego nie były małe.Ale miasto było bogate, a król umiał się za to odwdzięczyć.
W końcu to tu na rynku po poślubieniu księżniczki Sonii Holsztyńskiej mieszkańcy Inowrocławia ślubowali królowi, jego żonie i ich następcom dozgonną wierność.Z tego związku urodził się następny król , który często bywał w Inowrocławiu Kazimierz Jagiellończyk.Po zniszczeniu i spaleniu miasta przez najazd Krzyżacki to właśnie on odnowił prawa miejskie, nadał mieszczanom nowe przywileje i przyznał wielki wyrąb drew w lasach królewskich na odbudowę miasta.

 
Król Kazimierz także o stolicy Kujaw pamiętał
Przywileje odnowił i drwa rąbać kazał
Poświęcenie obrońców doceniał
Z królewskich lasów do odbudowy grodu dokładał
Po krzyżackiej pożodze świetność miasta przywracał
Dla ludu który dla Ojczyzny zawsze się zatracał. 

Po upadku państwa zakonu krzyżackiego Inowrocław powoli tracił swoje znaczenie.
Bywały jeszcze na naszych ulicach koronowane głowy ale już przy okazji mniej radosnych i dostojnych wydarzeń.Podczas potopu szwedzkiego przebywał tu dwukrotnie król Karol Gustaw, ale były to najgorsze lata w dziejach miasta.
W 1666 roku w bratobójczej bitwie pod Mątwami brał udział król Jan Kazimierz przeciwko rokoszanom księcia Lubomirskiego. Po stronie królewskiej walczył Wielki Hetman Polny, późniejszy król Jan III Sobieski.Aż strach pomyśleć co by się stało gdyby wtedy poległ, przecież to on decydował o losach Europy i katolickiego świata ratując go przed turecką ordą.

Wielkie Ci Boże dziękczynienie od całego
świata za Jana ocalenie
Za to, że z konia powalonego
Kompani za ręce uchwycili i wywlekli nieusieczonego
Gdyby wtedy przy noteckim brodzie
głowę położył
Do odsieczy wiedeńskiej przecież
by nie dożył
Kto by turecką ordę zatrzymał
Kto chrześcijan by bronił
i krzywym szablom się nie imał
Kto husarię by poprowadził
Kto z nieprzyjacioły by się wadził
Kto granic Rzeczypospolitej by pilnował
Kto by tu dowodził i panował
Kto by Wilanów zbudował i Marysieńkę kochał
Gdyby lud już wtedy po nim szlochał
Kto by historię świata tworzył
Gdyby on na mątewskich polach życia swego dożył
Jakby wyglądała Polska, Europa cała
Gdyby nad Janem ręka Boska nie czuwała.
 ***
Warto chyba nieraz wracać do tych wielkich chwil, przypomnieć sobie czasy gdy widok królewskiego dworu, orszaku czy galopującej drużyny królewskiej nie był na inowrocławskich ulicach niczym zaskakującym.Miasto było ważnym, prężnym ośrodkiem politycznym i handlowym a także silną warownią na pograniczu państwa.
Jagiełło z Witoldem tu na Krzyżaków się szykował
Po bitwie Grunwaldzkiej też tutaj przebywał
Często tu wracał, doglądał, planował
A lud mu wierność dozgonną ślubował
Nigdy nie szemrał, drużynę utrzymywał
Pokochała gród również królowa Jadwiga
Dlatego na rynku teraz stanęła,
Bo kujawska ziemia jeszcze nie zginęła.
 ***
Władysław Jagiełło ten gród sobie upodobał,
Lubiła go także Jadwiga królowa.
W pertraktacjach o zwrot ziem z Krzyżakami udział brała
i wielką klęskę im przepowiedziała.
Pamiętamy Ją ciągle, patronką czynimy
Deptakiem pięknym i szkołą czcimy
Stroje, zwyczaje chętnie odtwarzamy
i słodkimi jadwiżankami ją wspominamy.
Pomnik jej piękny w rynku stanie
O starym grodzie i jego patronce pamięć pozostanie.
W 1812 roku podczas wyprawy na Moskwę stacjonował w Inowrocławiu cesarz Francji Napoleon Bonaparte w zajeździe " Pod Czarnym Orłem"( przy ulicy Poznańskiej 13, rozebrany w 1953 roku). Jeszcze jeden ciekawy historyczny obiekt zginął z powierzchni miasta.
 ***
Kogo gościłeś na Twoich ulicach
Inowrocławiu, polska strażnico
Cesarz Napoleon tutaj bywał        
i słynna nasza królowa Jadwiga
Jagiełło z Witoldem tryumf swój planował
i mały Łokietek się tutaj chował.
Jan Luksemburski, Wielki Mistrz Altenburg, Henryk Brodaty,
Kazimierz Wielki, Jagiellończyk, Karol Gustaw
i dziki Świętopełk byli tu przed laty.
Jedni przeklęci, inni wspaniali
W pamięci tej ziemi pozostali
Teraz zaś wszyscy oni z zaświatów
o strasznych czasach i dziejach wspaniałych
przypominają całemu światu.
Dają świadectwo Twojej wielkości
Grodzie na soli, kujawska piękności.
Władysław Łokietek rodowity inowrocławianin.
 Kazimierz Wielki, syn Łokietka to za jego panowania miasto wypiękniało i wzbogaciło się o wiele murowanych obiektów i potężne mury obronne.

Królowa Jadwiga patronka naszego miasta.

Ongiś miejsce wielu ważnych wydarzeń.
Szkoda że tak niewiele pozostało z tych lat świetności.

poniedziałek, 6 lutego 2012

Bitewny sztab Jagiełły w Inowrocławiu.

Dużo wiemy o wielkiej wiktorii pod Grunwaldem, w ostatnich latach organizowane są z coraz większym rozmachem rekonstrukcje bitwy natomiast niewiele się mówi o roli jaką odegrał w tamtych czasach Inowrocław jako główny warowny ośrodek przygraniczny z państwem krzyżackim i siedziba sztabu wojennego króla Władysława Jagiełły.W latach 1393-1429 Jagiełło przebywał w Inowrocławiu 21 razy.
W 1409 roku na Żmudzi okupowanej przez Krzyżaków wybuchło przeciwko nim powstanie, które nasz król Władysław Jagiełło postanowił wspomóc zbrojnie.W tym celu po 20 maja tego roku spotkał się potajemnie na zamku inowrocławskiego starosty z wysłannikami Wielkiego Księcia Litwy Witolda i innymi dowódcami, ustalając wspólnie decyzję o podjęciu Wielkiej Wojny z Zakonem na początku sierpnia1409 roku.Spodziewając się ataku Krzyżaków na Kujawy Jagiełło wzmocnił nadgraniczne miejscowości i zamki liczniejszą załogą, zapasami żywności i uzbrojenia.Mimo to rozpoczęta znienacka przez Krzyżaków ofensywa doprowadziła do zdobycia przez nich Bydgoszczy 28 sierpnia oraz 2 września ziemi dobrzyńskiej.Z powodu wrogiej polityki prowadzonej przeciwko polskiemu królowi starosta inowrocławski wypowiedział wojnę Toruniowi.
Polski król spodziewając się uderzenia krzyżackiego na inowrocławski gród wzmocnił załogę do 400 rycerzy pod dowództwem starosty Borowca.Pod koniec września Jagiełło wkroczył na Kujawy i omijając Inowrocław, poprzez Szarlej i Tuczno dotarł do opanowanej przez Krzyżaków Bydgoszczy, którą odbił 6 października. Zawarto rozejm do 24 czerwca 1410 roku, wykorzystując ten czas na intensywne przygotowania do dalszej wojny.Działania bojowe poprzedzające bitwę pod Grunwaldem rozpoczęły się od Kujaw. 21 czerwca 1410 roku z Inowrocławia pod dowództwem starosty Borowca wyruszyła grupa rycerstwa kujawskiego w kierunku granicy z Zakonem. W noc świętojańską 24 czerwca kujawskie oddziały opanowały należące do Krzyżaków wsie na lewym brzegu Wisły, paląc kilka z nich m. in. Nieszawę i Murzynno, zadając mocny i niespodziewany cios Krzyżakom.Rana była dla Krzyżaków tym bardziej bolesna , że w Toruniu przebywał w tym dniu Wielki Mistrz Ulryk Von Jungingen.Płomienie palących się krzyżackich wsi były widoczne na toruńskim zamku a on nie mógł pomóc swoim rodakom, gdyż był od nich oddzielony barierą największej polskiej rzeki.Wyprawa polskich rycerzy z Inowrocławia miała miejsce zaledwie 3 tygodnie przed wielką bitwą i miał za zadanie odwrócenie uwagi Krzyżaków od głównego celu połączonych sił Królestwa Polskiego i Litwy, czyli ataku na teren państwa zakonnego.
Manewr powiódł się znakomicie absorbując znaczne siły przeciwnika, co walnie przyczyniło się do zwycięstwa 15 lipca 1410 roku pod Grunwaldem.Szkoda że nie wykorzystano wielkiego zwycięstwa i elementu zaskoczenia, nie udało się zdobyć stolicy Krzyżackiego państwa-Malborka.
Wielka armia królewska 18 września rozpoczęła odwrót na Kujawy, które teraz stały się główną bazą wypadową w ostatniej fazie wojny, a Inowrocław został centralną kwaterą króla i jego sztabu.
Grunwaldzka wiktoria nie została wykorzystana i jesień 1410 roku przyniosła już zdecydowaną poprawę sytuacji militarnej krzyżaków.Rozejm zawarty między Jagiełłą a nowo wybranym Wielkim Mistrzem Von Plausen spowodował , że król polski zająwszy wiele krzyżackich zamków i miast pozostawił w nich słabe liczebnie załogi a sam wycofał sie za Wisłę. Dużą część wojska rozpuszczono do domów. Zakon odzyskiwał zamki i miasta , uformował nowe oddziały zaciężne i szybko rósł w siłę.Król Władysław Jagiełło tymczasem zebrawszy kilka tysięcy zbrojnych przebywał z wojskiem na Kujawach, śledząc z Inowrocławia ruchy nieprzyjaciela.Polacy niszczyli pogranicze krzyżackie, stoczyli też kilka bitew z wojskami Zakonu. Najważniejszą i największą z nich była bitwa rozegrana 10 października 1410 roku pod Koronowem, a właściwie pod wsiami Łącko i Wilcze, nad dolną Brdą.Wójt Nowej Marchii Michał Kuchmeister z oddziałem liczącym ok. 4 tysiące wojów, w tym 3 tysiące zaciężnych z Czech i Śląska po zdobyciu miasta Tucholi oblegał zamek połową sił, a drugą częścią  wojsk próbował z zaskoczenia opanować warowny klasztor cystersów w Koronowie.Szczęśliwie wojska Jagiełły zostały wsparte przez dwa prywatne hufce wystawione przez wojewodę i kasztelana poznańskiego, miał także król przy sobie oddział sprzymierzonych Tatarów i w ten sposób skompletował armię w sile ok. dwóch tysięcy zbrojnych, którą wysłał do boju pod dowództwem Sędziwoja z Ostroga i Piotra Niedźwieckiego.Polacy zdołali obsadzić Koronowo załogą, więc Krzyżacy zaskoczeni gotowością obrońców do walki wycofali się.W pościg ruszyli za nimi konni łucznicy tatarscy.Widząc, że nie uda się uniknąć walki wojska krzyżackie zatrzymały się na leżącym ok. 7 km. od Koronowa wzgórzu między Buszkowem i Łąckiem.Konwencja bitwy była dość dziwna i polegała na wielu rycerskich pojedynkach w których Polacy zwykle brali górę.Dopiero w trzeciej serii pojedynków rycerz królewski Jan Naszan herbu Toporczyk powalił z konia chorążego przeciwników i wówczas w krzyżackie szeregi wkradło się zamieszanie, w końcu rzucili się do ucieczki.Tatarscy konni łucznicy tylko na to czekali.Błyskawicznie zorganizowali pościg i zwycięstwo zamienili w kompletny pogrom.
" I niebył żaden Krzyżak uszedł niewoli, gdyby dzień dłużej nieco był potrwał, ale noc zasłoniła uciekających przed pogonią" - tak pisał Jan Długosz.
Trzystu znamienitych rycerzy trafiło do niewoli, reszta poległa, albo uciekła. Armia Kuchmeistera uległa rozsypce, a on sam w kajdanach został odesłany do chęcińskiego zamku.
Bitwa pod Koronowem pozbawiła Zakon jednej trzeciej nowo zebranych sił i powstrzymała zaplanowany marsz na Bydgoszcz i Wielkopolskę.Inowrocław stał się wtedy główną bazą Jagiełły tutaj przyjmował jeńców po koronowskiej bitwie, decydował o ich losie i dzielił zdobyczne łupy.Jan Długosz pisał w swojej kronice : "We środę, w dzień św. Jadwigi (15 października) łączyło się z Królem wojsko w Inowrocławiu, wiodąc ze sobą ogromną liczbę wozów i koni i długi poczet brańców, którzy jechali na wozach, po nich umyślnie przez Króla posłanych, częścią pieszo szli za swoimi zwycięzcami. Król kazał dla jeńców sporządzić hojną wieczerzę, opatrzyć i leczyć ich rany a niektórych ze swojej drużyny wyznaczył aby siedzącym u stołu usługiwali.Wszystkich na koniec rycerzy swoich którzy rany otrzymali w boju, Król Władysław osobiście i tej samej nocy jeszcze przy świetle odwiedzał w gospodach, które im przeznaczono". Wszystkich jeńców  z obu bitew Jagiełło puścił wolno z wyjątkiem dowodzącego pod Koronowem Kuchmeistera..Takimi gestami chciał pokazać Europie, że Polska jest katolickim, cywilizowanym krajem a on sam miłosiernym wodzem i władcą.W naszym mieście przebywał Jagiełło z krótkimi przerwami od 4 października do 30 listopada.

Władysław Jagiełło wiele razy tutaj bywał     
Bitwy planował, zwycięstwa świętował.
Po Grunwaldzie tygodniami się stąd nie ruszał
A lud mu dozgonną wierność ślubował.
Nie było w dziejach takiego władcy,
Co by tak dobrze o naszym mieście świadczył.
Czy wiecie dzisiaj Inowrocławianie,
Że było to takie wzajemne miłowanie.
Może jakaś pamiątka tego by się przydała
I na wieki o tej wielkiej przyjaźni zaświadczała.
1 lutego 1411 roku w Toruniu został podpisany pokój z Zakonem. Sygnatariuszami ze strony polskiej zostało siedem najważniejszych grodów w państwie. Na czwartym miejscu, po Krakowie, Poznaniu i Kaliszu był Inowrocław potem jeszcze Sandomierz i Brześć Kujawski.
 
W średniowieczu Inowrocław był ważnym grodem
Na granicy warownią był przed każdym wrogiem.
Tu wielkie narady pokojowe się odbywały,
Miejskie pieczęcie traktaty rozejmowe potwierdzały
Po Krakowie, Poznaniu, Kaliszu najczęściej występowały
Koronowane głowy często na zamku bywały.
Krzyżacy przed sądami papieskimi tutaj drżeli,
O swej wielkiej klęsce przepowiednię wzięli.
Potem Jadwiga do wielkiej legendy tu urosła za młodu
I do dziś została Królową dla mieszkańców tego grodu.


 ***
Jagiełło z Witoldem tu na Krzyżaków się szykował
Po bitwie Grunwaldzkiej też tutaj przebywał
Często tu wracał, doglądał, planował
A lud mu wierność dozgonną ślubował
Nigdy nie szemrał, drużynę utrzymywał
Pokochała gród również królowa Jadwiga
Dlatego na rynku teraz stanęła,
Bo kujawska ziemia jeszcze nie zginęła.

Władysław Jagiełło- kolejna postać do naszej Galerii Wielkich Postaci.
Gdy rekonstrukcja starego, średniowiecznego grodu stanie
Pod resztkami murów obronnych miejsce swe dostanie
Potęgę warowną miasta przypomni
O figury książąt, królów, ważnych osobistości
miejsce się upomni
I zobaczymy zdziwione tym widokiem twarze
Gdy taka przeszłość miasta się ukaże
W jednym miejscu to wszystko zgromadzone
Efekt piorunujący, musi być zauważone
Fajni są żacy, wiewiórki, piękne są fontann uroki
Ale największa siła tkwi w dziejach tej ziemi
Dzięki jej historii wiemy
Dlaczego jesteśmy Kujawiakami i tu żyjemy
I mieszkańcy innych stron w Polsce niech się dowiedzą
Że Inowrocław był przez wieki dla kraju obronną twierdzą

sobota, 28 stycznia 2012

Konstancja i Eufrozyna - Wielkie damy w początkach Inowrocławia.

Obie wymienione w tytule niewiasty były żonami naszego księcia Kazimierza I Konradowica i odegrały w dziejach naszego miasta i nie tylko wielką choć niedocenianą rolę, zresztą dla zwykłego zjadacza chleba są to zupełnie nieznane kobiety.Pierwsza z nich Konstancja była córką Henryka II Pobożnego księcia wrocławskiego.Konradowic podczas pobytu na dworze teścia pod wpływem swojej przyszłej żony podglądał sposoby rządzenia bardziej doświadczonego władcy, organizację księstwa, urzędów, sądów, wprowadzania wszelkich instrumentów potrzebnych do sprawowania władzy.Wspierany i umacniany w swoich projektach przez Konstancję czerpał wzorce pełnymi garściami unowocześniając je o własne autorskie pomysły gdyż był dobrze przygotowanym władcą i wodzem na dworze swego ojca Konrada Mazowieckiego( syna Kazimierza Sprawiedliwego i wnuka Bolesława Krzywoustego).
Pod jej wpływem sprowadził wzorem jej ojca do Inowrocławia Franciszkanów.
Nadał im ziemię, ufundował i wybudował klasztor i kościół.Piszę o tym bardziej szczegółowo w stosownym poście w tych kronikach.Zamek książęcy który książę wybudował w swojej siedzibie też był wzorowany na zamku Henryka II Pobożnego, w dolnych izbach łączył się z budynkami klasztornymi. Tworzyło to jeden kompleks zamkowy oddzielony zresztą od pozostałej części grodu dodatkowym murem.Dawało to dodatkowe możliwości w przyjmowaniu gości, prowadzenia polityki, organizowaniu potajemnych spotkań, zjazdów itp.Zakonnicy prowadzili kancelarię książęcą, byli urzędnikami księcia do specjalnych poruczeń, jego służbą wywiadowczą, bywali tajnymi posłańcami. Goście księcia mieszkali w części klasztornej, była więc okazja do zdobywania i przekazywania księciu potrzebnych informacji.Książę cenił franciszkanów i odgrywali oni u jego boku na Kujawach olbrzymią rolę, a korzyść była obopólna.
Zakonnicy odpłacali się niewiarygodną wręcz lojalnością, wspierali księcia i jego potomków( patrz uratowanie Łokietka z oblężonego Krakowa), organizowali szkoły, książnice, dbali o edukację mieszkańców. Przy pomocy Konstancji Konradowic przeniósł do swej stolicy ze Śląska najbardziej wtedy postępowe wzorce organizacyjne i urbanistyczne czyniąc z Inowrocławia miasto pod każdym względem nowoczesne i wzorcowe dla później lokowanych ośrodków miejskich na Kujawach ( Bydgoszcz, Koronowo,Brześć, Włocławek,Pakość).Konstancja dała swemu mężowi dwóch męskich potomków:Leszka( Czarnego) i Siemomysła.
Leszek Czarny wychowany przez Konstancję i Kazimierza panując w księstwie sieradzkim i krakowskim odnosił największe sukcesy militarne od czasów Bolesława Krzywoustego. Posiadał dużo zręczności i energii politycznej i był dobrym wodzem.Przygotowany odpowiednio przez rodziców hołdował idei zjednoczeniowej , rozwojowi mieszczaństwa i stworzeniu podstaw przyszłej polityki zagranicznej powracającej na arenę europejską Polski.
Siemomysł był księciem inowrocławskim i prapradziadkiem Królowej Jadwigi Andegaweńskiej.

Przy klasztorze franciszkańskim
Ten co go stworzył powinien stanąć
Na koniu w galopie swój miecz wznieść
Jak wtedy gdy gród ten śpiewał mu pieśń      
W światłach na całe miasto zabłysnąć            
Sprowadził tu zakonników, siedzibę im zbudował
Konstancja wzorce z Wrocławia mężowi dała
Swego syna na króla tu wychował
Eufrozyna dzielnie mu w tym pomagała
Henryk  Pobożny  pomocą służył
Jak zamek zbudować i do czego zakonu użyć.
Jak wielki urbanista to zaprojektował
Wielki przestronny Rynek nie powstydziłby się Europy
Książę gród do wielkiej przyszłości szykował
Siatka ulic, umocnienia, kawał dobrej roboty
Zamek, klasztor i przy boku Franciszkanie
Kancelaria, pertraktacje, układy, wywiad to dla nich zadanie
Kontrowersyjne unie to tylko polityka
Osłabienie wrogów, przyszłość kraju, taktyka
Skrzywdzony, błędnie oceniany, nie doczekał chwały
A szkoda w wielkość miasta miał wkład niemały.
Eufrozyna poślubiona przez Konradowica po śmierci Konstancji była córką księcia Kazimierza I Opolskiego.Dała mężowi czworo dzieci:Włodzisława( Władysław Łokietek), Kazimierza, Siemowita i Eufemię.Swego najstarszego syna choć urodził się jako wyjątkowo małe dziecię i jego widokowi po narodzeniu towarzyszyły salwy śmiechu, a ojciec powiedział o nim ze śmiechem " królik" kochała bardzo i już w dniu narodzenia nazwała królem.Podobnie jak w przypadku Leszka Czarnego wychowanie i atmosfera w domu przygotowywały go do spełnienia życiowej misji i spełnienia przepowiedni matki.To on , właśnie on mimo niepozornej postury został jednym z największych królów w historii Polski, to on sięgnął po koronę i doprowadził do zjednoczenia państwa.
W 1267 roku po śmierci ojca wraz z młodszym rodzeństwem znalazł się pod opieką matki sprawującej regencję w ich imieniu na obszarach , które im przypadły tj. na Kujawach Brzeskich oraz ziemi łęczyckiej i dobrzyńskiej.I właśnie ona najbardziej przyczyniła się do przygotowania przyszłego króla do sprawowania rządów i przywrócenia państwa polskiego pod jedną koroną.Do zgłębiania tajników rządzenia i prowadzenia polityki oraz nabrania ogłady i międzynarodowego obycia skierowała syna na dwór jego bliskiego krewnego Bolesława V Wstydliwego do Krakowa.
Może więc gdyby powstała wnioskowana przeze mnie Galeria Wielkich Postaci te dwie białogłowy powinny tam choć symbolicznie zaistnieć.
Konstancja i Eufrozyna wielkie zasługi dla grodu,miasta
księstwa, a nawet dla Korony wniosły
Choć nie piszą o tym zbyt wiele w tomach
kronik opasłych
W planowaniu, projektach, polityce, wychowaniu synów
dążeniu do władzy i zjednoczenia Polski
Obie panie miały swój udział niewąski
W tym wierszu pamięć o sobie wskrzesiły
Byś wiedział czytelniku, że przed wiekami
tak wielkie damy w Inowrocławiu żyły.