poniedziałek, 6 lutego 2012

Bitewny sztab Jagiełły w Inowrocławiu.

Dużo wiemy o wielkiej wiktorii pod Grunwaldem, w ostatnich latach organizowane są z coraz większym rozmachem rekonstrukcje bitwy natomiast niewiele się mówi o roli jaką odegrał w tamtych czasach Inowrocław jako główny warowny ośrodek przygraniczny z państwem krzyżackim i siedziba sztabu wojennego króla Władysława Jagiełły.W latach 1393-1429 Jagiełło przebywał w Inowrocławiu 21 razy.
W 1409 roku na Żmudzi okupowanej przez Krzyżaków wybuchło przeciwko nim powstanie, które nasz król Władysław Jagiełło postanowił wspomóc zbrojnie.W tym celu po 20 maja tego roku spotkał się potajemnie na zamku inowrocławskiego starosty z wysłannikami Wielkiego Księcia Litwy Witolda i innymi dowódcami, ustalając wspólnie decyzję o podjęciu Wielkiej Wojny z Zakonem na początku sierpnia1409 roku.Spodziewając się ataku Krzyżaków na Kujawy Jagiełło wzmocnił nadgraniczne miejscowości i zamki liczniejszą załogą, zapasami żywności i uzbrojenia.Mimo to rozpoczęta znienacka przez Krzyżaków ofensywa doprowadziła do zdobycia przez nich Bydgoszczy 28 sierpnia oraz 2 września ziemi dobrzyńskiej.Z powodu wrogiej polityki prowadzonej przeciwko polskiemu królowi starosta inowrocławski wypowiedział wojnę Toruniowi.
Polski król spodziewając się uderzenia krzyżackiego na inowrocławski gród wzmocnił załogę do 400 rycerzy pod dowództwem starosty Borowca.Pod koniec września Jagiełło wkroczył na Kujawy i omijając Inowrocław, poprzez Szarlej i Tuczno dotarł do opanowanej przez Krzyżaków Bydgoszczy, którą odbił 6 października. Zawarto rozejm do 24 czerwca 1410 roku, wykorzystując ten czas na intensywne przygotowania do dalszej wojny.Działania bojowe poprzedzające bitwę pod Grunwaldem rozpoczęły się od Kujaw. 21 czerwca 1410 roku z Inowrocławia pod dowództwem starosty Borowca wyruszyła grupa rycerstwa kujawskiego w kierunku granicy z Zakonem. W noc świętojańską 24 czerwca kujawskie oddziały opanowały należące do Krzyżaków wsie na lewym brzegu Wisły, paląc kilka z nich m. in. Nieszawę i Murzynno, zadając mocny i niespodziewany cios Krzyżakom.Rana była dla Krzyżaków tym bardziej bolesna , że w Toruniu przebywał w tym dniu Wielki Mistrz Ulryk Von Jungingen.Płomienie palących się krzyżackich wsi były widoczne na toruńskim zamku a on nie mógł pomóc swoim rodakom, gdyż był od nich oddzielony barierą największej polskiej rzeki.Wyprawa polskich rycerzy z Inowrocławia miała miejsce zaledwie 3 tygodnie przed wielką bitwą i miał za zadanie odwrócenie uwagi Krzyżaków od głównego celu połączonych sił Królestwa Polskiego i Litwy, czyli ataku na teren państwa zakonnego.
Manewr powiódł się znakomicie absorbując znaczne siły przeciwnika, co walnie przyczyniło się do zwycięstwa 15 lipca 1410 roku pod Grunwaldem.Szkoda że nie wykorzystano wielkiego zwycięstwa i elementu zaskoczenia, nie udało się zdobyć stolicy Krzyżackiego państwa-Malborka.
Wielka armia królewska 18 września rozpoczęła odwrót na Kujawy, które teraz stały się główną bazą wypadową w ostatniej fazie wojny, a Inowrocław został centralną kwaterą króla i jego sztabu.
Grunwaldzka wiktoria nie została wykorzystana i jesień 1410 roku przyniosła już zdecydowaną poprawę sytuacji militarnej krzyżaków.Rozejm zawarty między Jagiełłą a nowo wybranym Wielkim Mistrzem Von Plausen spowodował , że król polski zająwszy wiele krzyżackich zamków i miast pozostawił w nich słabe liczebnie załogi a sam wycofał sie za Wisłę. Dużą część wojska rozpuszczono do domów. Zakon odzyskiwał zamki i miasta , uformował nowe oddziały zaciężne i szybko rósł w siłę.Król Władysław Jagiełło tymczasem zebrawszy kilka tysięcy zbrojnych przebywał z wojskiem na Kujawach, śledząc z Inowrocławia ruchy nieprzyjaciela.Polacy niszczyli pogranicze krzyżackie, stoczyli też kilka bitew z wojskami Zakonu. Najważniejszą i największą z nich była bitwa rozegrana 10 października 1410 roku pod Koronowem, a właściwie pod wsiami Łącko i Wilcze, nad dolną Brdą.Wójt Nowej Marchii Michał Kuchmeister z oddziałem liczącym ok. 4 tysiące wojów, w tym 3 tysiące zaciężnych z Czech i Śląska po zdobyciu miasta Tucholi oblegał zamek połową sił, a drugą częścią  wojsk próbował z zaskoczenia opanować warowny klasztor cystersów w Koronowie.Szczęśliwie wojska Jagiełły zostały wsparte przez dwa prywatne hufce wystawione przez wojewodę i kasztelana poznańskiego, miał także król przy sobie oddział sprzymierzonych Tatarów i w ten sposób skompletował armię w sile ok. dwóch tysięcy zbrojnych, którą wysłał do boju pod dowództwem Sędziwoja z Ostroga i Piotra Niedźwieckiego.Polacy zdołali obsadzić Koronowo załogą, więc Krzyżacy zaskoczeni gotowością obrońców do walki wycofali się.W pościg ruszyli za nimi konni łucznicy tatarscy.Widząc, że nie uda się uniknąć walki wojska krzyżackie zatrzymały się na leżącym ok. 7 km. od Koronowa wzgórzu między Buszkowem i Łąckiem.Konwencja bitwy była dość dziwna i polegała na wielu rycerskich pojedynkach w których Polacy zwykle brali górę.Dopiero w trzeciej serii pojedynków rycerz królewski Jan Naszan herbu Toporczyk powalił z konia chorążego przeciwników i wówczas w krzyżackie szeregi wkradło się zamieszanie, w końcu rzucili się do ucieczki.Tatarscy konni łucznicy tylko na to czekali.Błyskawicznie zorganizowali pościg i zwycięstwo zamienili w kompletny pogrom.
" I niebył żaden Krzyżak uszedł niewoli, gdyby dzień dłużej nieco był potrwał, ale noc zasłoniła uciekających przed pogonią" - tak pisał Jan Długosz.
Trzystu znamienitych rycerzy trafiło do niewoli, reszta poległa, albo uciekła. Armia Kuchmeistera uległa rozsypce, a on sam w kajdanach został odesłany do chęcińskiego zamku.
Bitwa pod Koronowem pozbawiła Zakon jednej trzeciej nowo zebranych sił i powstrzymała zaplanowany marsz na Bydgoszcz i Wielkopolskę.Inowrocław stał się wtedy główną bazą Jagiełły tutaj przyjmował jeńców po koronowskiej bitwie, decydował o ich losie i dzielił zdobyczne łupy.Jan Długosz pisał w swojej kronice : "We środę, w dzień św. Jadwigi (15 października) łączyło się z Królem wojsko w Inowrocławiu, wiodąc ze sobą ogromną liczbę wozów i koni i długi poczet brańców, którzy jechali na wozach, po nich umyślnie przez Króla posłanych, częścią pieszo szli za swoimi zwycięzcami. Król kazał dla jeńców sporządzić hojną wieczerzę, opatrzyć i leczyć ich rany a niektórych ze swojej drużyny wyznaczył aby siedzącym u stołu usługiwali.Wszystkich na koniec rycerzy swoich którzy rany otrzymali w boju, Król Władysław osobiście i tej samej nocy jeszcze przy świetle odwiedzał w gospodach, które im przeznaczono". Wszystkich jeńców  z obu bitew Jagiełło puścił wolno z wyjątkiem dowodzącego pod Koronowem Kuchmeistera..Takimi gestami chciał pokazać Europie, że Polska jest katolickim, cywilizowanym krajem a on sam miłosiernym wodzem i władcą.W naszym mieście przebywał Jagiełło z krótkimi przerwami od 4 października do 30 listopada.

Władysław Jagiełło wiele razy tutaj bywał     
Bitwy planował, zwycięstwa świętował.
Po Grunwaldzie tygodniami się stąd nie ruszał
A lud mu dozgonną wierność ślubował.
Nie było w dziejach takiego władcy,
Co by tak dobrze o naszym mieście świadczył.
Czy wiecie dzisiaj Inowrocławianie,
Że było to takie wzajemne miłowanie.
Może jakaś pamiątka tego by się przydała
I na wieki o tej wielkiej przyjaźni zaświadczała.
1 lutego 1411 roku w Toruniu został podpisany pokój z Zakonem. Sygnatariuszami ze strony polskiej zostało siedem najważniejszych grodów w państwie. Na czwartym miejscu, po Krakowie, Poznaniu i Kaliszu był Inowrocław potem jeszcze Sandomierz i Brześć Kujawski.
 
W średniowieczu Inowrocław był ważnym grodem
Na granicy warownią był przed każdym wrogiem.
Tu wielkie narady pokojowe się odbywały,
Miejskie pieczęcie traktaty rozejmowe potwierdzały
Po Krakowie, Poznaniu, Kaliszu najczęściej występowały
Koronowane głowy często na zamku bywały.
Krzyżacy przed sądami papieskimi tutaj drżeli,
O swej wielkiej klęsce przepowiednię wzięli.
Potem Jadwiga do wielkiej legendy tu urosła za młodu
I do dziś została Królową dla mieszkańców tego grodu.


 ***
Jagiełło z Witoldem tu na Krzyżaków się szykował
Po bitwie Grunwaldzkiej też tutaj przebywał
Często tu wracał, doglądał, planował
A lud mu wierność dozgonną ślubował
Nigdy nie szemrał, drużynę utrzymywał
Pokochała gród również królowa Jadwiga
Dlatego na rynku teraz stanęła,
Bo kujawska ziemia jeszcze nie zginęła.

Władysław Jagiełło- kolejna postać do naszej Galerii Wielkich Postaci.
Gdy rekonstrukcja starego, średniowiecznego grodu stanie
Pod resztkami murów obronnych miejsce swe dostanie
Potęgę warowną miasta przypomni
O figury książąt, królów, ważnych osobistości
miejsce się upomni
I zobaczymy zdziwione tym widokiem twarze
Gdy taka przeszłość miasta się ukaże
W jednym miejscu to wszystko zgromadzone
Efekt piorunujący, musi być zauważone
Fajni są żacy, wiewiórki, piękne są fontann uroki
Ale największa siła tkwi w dziejach tej ziemi
Dzięki jej historii wiemy
Dlaczego jesteśmy Kujawiakami i tu żyjemy
I mieszkańcy innych stron w Polsce niech się dowiedzą
Że Inowrocław był przez wieki dla kraju obronną twierdzą

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!