niedziela, 23 października 2011

Theatrum- Proces polsko- krzyżacki 1320-1321r.

22 października 2011roku w kościele Św. Mikołaja w Inowrocławiu tak jak przed wiekami odegrał się spektakl przypominający sceny z procesów polsko krzyżackich z początku XIV wieku kiedy pochodzący z Inowrocławia król Polski Władysław Łokietek pozwał przed Sąd Papieski Zakon Krzyżacki w sprawie o zagarnięcie Pomorza Gdańskiego.Nawiązuje to do czasów gdy nasze miasto odgrywało znaczącą rolę w państwie i było jednym z najważniejszych i najprężniejszych grodów w państwie.Warto to przypominać i kultywować średniowieczne tradycje Inowrocławia.
Znowu po wiekach u Św. Mikołaja się spotkali
W tej historycznej pięknej inowrocławskiej sali 
Krzyżacy, Polacy,prokuratorzy, biskupi, Jadwigi zjawa
Przedstawiono widowisko: ni sen to ni jawa
Zakonnicy zarzuty wielkie usłyszeli
Do roli rycerzy Maryi przecież nie dojrzeli
Choć wyrok był skazujący
Zwrot ziem Polsce nakazujący
Zakon do wyroków się nie stosował
Wolę sądów, papieża ignorował
Całe wieki potrzebne były
By bestie butę swą zgubiły.


Aktualny wygląd  i lokalizacja kościoła Św. Mikołaja w którym przedstawiono to historyczne widowisko.

A to przypomnienie gotyckiej perły Inowrocławia- kościół Św. Mikołaja wraz z ratuszową wieżą.Tu na środku rynku zgodnie z zeznaniami świadków odbył się ten proces i ogłoszenie wyroku.
W tym samym kościele, lecz jednak innym
Pośród murów na innym miejscu stojących
Krzyżacy wyroki srogie usłyszeli
I miejsca tego nie cierpieli
Kościół stary później sponiewierali, spalili
Nowo wybudowany też wielokrotnie
Prusacy, Niemcy bezcześcili
Najpierw sól, potem żywność tu przechowywali
Ale relikwii  Św. Wojciecha nie dostali
Umknął im, schował się pod posadzką
Symbol wiary i polskości nie stał się
niemiecką gratką.





Płaszcze z czarnymi krzyżami strach i trwogę wywołujące
Ale też odwagę i chęć odwetu wyzwalające
Nie ma chyba miasta w całej Polsce
Gdzie wspomnienia Krzyżaków są tak gorące
Napsuli nam krwi, budowli naniszczyli
Palili, łupili, mieszkańców wyrzynali
Ci choć w mniejszości, opór wielki stawiali
Jagiełły przystankiem ulubionym byliśmy
Przez co nienawiść wielką wzbudzaliśmy
Mścić się, odgrywać na nas chcieli
Lecz tu nigdy nie brakowało twardzieli
Przez wieki walki z nimi trwały
Teraz pamiątki i wspomnienia tylko pozostały
Zabytków wiele do dziś nie przetrwało
Bo krzyżackie plemię z powierzchni je ścierało
Kościół Św. Mikołaja stał się tej walki symbolem
Choć na nowym miejscu bronił polskości z honorem.
Kasandryczna przepowiednia Królowej Jadwigi wpleciona w widowisko, chociaż faktycznie miała miejsce 76 lat później w 1397roku.
 
Jadwigo tyś ten gród sobie dawno już wybrała

I jego patronką po wiekach zostałaś

Zaraz po śmierci za świętą Cię uznawano

Ale dopiero nasz honorowy obywatel nadał Tobie takie miano

To w tym mieście zawsze, niezmiennie Cię kochano

I nawet teraz z chęcią pomnik Twój stawiano

Znienawidzonemu wrogowi wielką klęskę przepowiedziałaś

I jak zwykle rację Wielka Królowo rację miałaś

Szkoda że Jagiełło zwycięstwa do końca nie wykorzystał

I Krzyżak bruździł długo jeszcze, bo po bitwie zmartwychwstał.

Konradowic, Łokietek, Jagiełło, ludzie w Inowrocławiu znani
Przez Krzyżaków nigdy nie byli lubiani
Nasi krajanie potrafili ich pobić, upokorzyć
Cieszyli się że mogli takich chwil dożyć
Choć zakon w wielką zbrojną siłę wyrastał
Potężnej zaciężnej armii się dochował
bo złotem szastał
W największej bitwie tamtych czasów
pola jednak nie dotrzymał
Nie jeden Wielki Mistrz się w grobie zżymał
Jagiełło, Witold, litewska lekka jazda
i polskie rycerskie zastępy
Roznieśli Krzyżaków, rozszarpali
na strzępy
Wielki splendor to Polsce przyniosło
A zaczęło się w Inowrocławiu jesienią 
i skończyło wiosną.
Stosunek Polaków do zakonu i prawdziwy wizerunek Krzyżaków najlepiej oddaje satyra 
Andrzeja Krzyckiego " Na Zakon Krzyżacki" z 1520 roku.
" Wiadomo, że trzy krzyże są i o trzech barwach,
Różne;tych co je noszą, też rodzaje trzy;
Jest czerwony, ten słusznie zwie się Jezusowym,
Albowiem tak Jezusa zabarwił się krwią.
Jest biały, odpowiedni zabójcy z prawej strony,
Którego zbrodnie kilka odkupiło słów.
Jest w końcu czarny, zbója z strony lewej; ten to
Zdradziecki zakon uznał- jak słusznie! - za swój".
Mimo tego korzystnego wyroku sądu papieskiego ogłoszonego w naszej świątyni w imieniu papieża Jana XXII przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Janisława nakazującego Zakonowi Krzyżackiemu zwrot zagrabionego Pomorza oraz zapłacenie odszkodowania w sumie 30 000 grzywien i zwrotu kosztów procesu Zakon nigdy się do niego zastosował.
Było to wielkie wydarzenie niestety nie przyniosło Polsce spodziewanych korzyści.
Omówienie dalszych dziejów i wydarzeń w stosunkach polsko - krzyżackich w jednym z następnych postów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!