panorama Inowrocławia

panorama Inowrocławia

sobota, 30 sierpnia 2014

Wrzesień-ku pamięci tym co już nawet mogił nie mają

Polsko pamiętasz?

Spróchniały białe brzozowe krzyże
czas mogiły zrównał z ziemią
karty pamięci mgła zasnuła
przelana krew wsiąknęła głęboko
czy nowe pokolenia już zapomniały?
walczyli dziadowie i ojce
o to byśmy nad Wisłą żyli
ginęły kobiety i dzieci
by tutaj po polsku ludzie mówili
nie może pójść na marne
ofiara z ich cierpień i życia
Polsko daj przyszłość i pracę
tym co żyją między Bałtykiem i Tatrami
zadbaj by nie musieli wyjeżdżać za chlebem
dość już po świecie przez lata się tułali
chcemy by młodzi wiedzieli
że mogą tutaj swą przyszłość budować
by w pięknym kraju im życie smakowało
czy to tylko marzenie niemożliwe do spełnienia?
czy wreszcie dla Polaków stanie się życzliwa
ta krwią i życiem okupiona ziemia?
Zbliża się 1 września a wraz z nim 75 rocznica wybuchu II wojny światowej.
Przed wybuchem II wojny światowej w Inowrocławiu zawiązała się bliska współpraca społeczeństwa z miejscowym garnizonem wojskowym. W październiku 1938 roku mieszkańcy Inowrocławia ufundowali sztandary dla stacjonujących w mieście 4 Pułku Artylerii Lekkiej i 59 Pułku Piechoty Wielkopolskiej. Obu pułkom nadano też honorowe obywatelstwo miasta.Okazją do manifestacji na rzecz wojska stawały się także powroty z manewrów oddziałów do koszar.Jak wielkie to było poparcie i przywiązanie do naszego wojska może świadczyć to co zdarzyło się 18 września 1937 roku kiedy około 10 tysięcy inowrocławian witało powracających z manewrów żołnierzy i manifestowało swoje przywiązanie do polskiej armii.Podobnie bliskie więzi istniały między społeczeństwem a utworzonym we wrześniu 1938 roku oddziałem Obrony Narodowej.
Począwszy od 1936 roku ludność Inowrocławia ofiarnie popierała Fundusz Obrony Narodowej, składając na ten cel znaczne kwoty. Tylko we wrześniu tego roku zebrano w Inowrocławiu i przekazano na FON 10 000 zł, w roku następnym 16 295 zł, a w powiecie inowrocławskim 10 114 zł. Zebrane sumy przeznaczono na zakup uzbrojenia dla armii : karabinów maszynowych, szabel itp.
Rok 1939 rozpoczął się w Inowrocławiu pod znakiem wzrastającego napięcia między ludnością polską a niemiecką oraz spotęgowanych przygotowań do obrony miasta.
W dniu 30 sierpnia 1939 roku ogłoszono powszechną mobilizację w Polsce, w naszym mieście przebiegała ona sprawnie i spokojnie.
1 września 1939 roku Niemcy hitlerowskie napadły na Polskę, rozpoczęła się II wojna światowa.
Przez pierwsze dwa dni wojny przewinęła się przez Inowrocław wielka fala uchodźców z regionu Wyrzyska i Nakła, w związku z tym poczyniono przygotowania do ewakuacji władz miejskich i powiatowych.
3 września 1939 roku, w niedzielę nastąpiło bombardowanie Inowrocławia o godzinie 8:00 rano. Były pierwsze ofiary w ludziach, bombardowano koszary, elektrownie,budynki mieszkalne. W następnych dniach naloty na miasto powtarzały się i ich celem były gmachy użyteczności publicznej, dworzec kolejowy, atakowano też tłumy uchodźców na odkrytej przestrzeni, tak zginęło około 50 osób na szosie bydgoskiej.4 IX na polecenie władz wojewódzkich miasto opuścili prezydent Apolinary Jankowski oraz wiceprezydent Juengst zabierając ze sobą skrzynie z tajnymi aktami. Ewakuowała się także policja, jej funkcje przejęły oddziały PW i Straży Obywatelskiej.W dniu 7 IX do rejonu Inowrocławia przybyła 26 Dywizja Piechoty, wchodząca w skład Grupy Operacyjnej gen. Zdzisława Przyjałkowskiego.
Do Inowrocławia skierowano 18 Pułk piechoty, który wchodził w skład tej dywizji.
W godzinach wieczornych 26 i 15 dywizja piechoty rozpoczęły marsz na południe do linii Radziejów- Sędzin- Zakrzewo, gdzie miała nastąpić koncentracja sił polskich.W momencie wycofywania się polskich wojsk z rejonu Inowrocławia inowrocławscy Niemcy rozpoczęli akcję wymierzoną przeciwko oddziałom polskim.Dywersanci niemieccy w wielu punktach miasta otworzyli ogień do polskich oddziałów.W szeregach polskich odnotowano straty w ludziach, a dowódca 18 pułku piechoty ppłk. Majewski był zmuszony użyć wojska do zlikwidowania dywersji.
Nadszedł tragiczny dla Inowrocławia 8 września 1939 roku, w tym dniu wycofały się ostatnie oddziały wojska polskiego. Na straży bezbronnego miasta pozostała grupa około 100 osób, składająca się z harcerzy, członków oddziałów PW, powstańców wielkopolskich oraz kilku żołnierzy.
I właśnie tej garstce jest poświęcony ten artykuł w 73 rocznicę wybuchy najstraszniejszej z wojen.
Tej grupce patriotów, która ostrzelała niemieckie auta zwiadowcze, zmusiła do odwrotu niemieckie auto pancerne należy się wielki szacunek za bezgraniczną wręcz odwagę i patriotyzm.
Przeciw wkraczającym oddziałom niemieckim wystąpiła Straż Obywatelska, wśród których znajdowali się uczniowie inowrocławskich szkół, biorący udział w obronie miasta.Ogień karabinów maszynowych i wybuchy ręcznych granatów przywitały Niemców od strony wieży kościoła Matki Boskiej oraz z budynku Szkoły Wydziałowej im. Józefa Piłsudskiego, u zbiegu ulic Sienkiewicza i Narutowicza.Nie mogło to wprawdzie zatrzymać niemieckiej inwazji ale trzeba docenić to bohaterstwo garstki obrońców i walkę do ostatniego naboju.
 
Inowrocławskie Westerplatte w Wydziałowej Szkole
Starte przez hitlerowców z powierzchni ziemi
Na tym skwerze gdzie czcimy poległych bohaterów
Oddajmy pokłon obrońcom i wyzwolicielom
Wspomnieć wypada tych chłopców odwagę
Ich gorące biało- czerwone serca w oknach szkoły
Ze sterczącymi przy głowach lufami karabinów
Bronią Ojczyzny, takich Kujawy zawsze miały synów
 
 
W godzinach popołudniowych Inowrocław został zajęty prze niemieckiego okupanta.
Dzień 8 września 1939 roku zapoczątkował dla Inowrocławia i jego polskich mieszkańców długi i bolesny okres okupacji hitlerowskiej.
Niszczenie wszystkiego co polskie, prześladowanie ludności, akty terroru wobec niej stały się zdarzenia powszechnymi, codziennymi.
W listopadzie 1939 roku rozpoczęło się masowe wysiedlanie Polaków.
Z Inowrocławia wysiedlono ponad 18 000 mieszkańców, na przymusowe roboty wywieziono w głąb Rzeszy ponad 5 000 osób, w tym dużą liczbę dzieci młodzieży.
Gestapo, służba bezpieczeństwa i Selbstschutz szalały doprowadzając do ciągłych aresztowań, wywózek i masowych rozstrzeliwań.
Później były obozy pracy i obóz przejściowy na Błoniu, który był właściwie obozem koncentracyjnym.
W czasie okupacji życie polskie zostało prawie całkowicie zahamowane, a miasto podobnie jak w czasie zaboru pruskiego w latach 1904-1918 zmieniło nazwę na Hohensalza.
Wkrótce w kolejnych wrześniowych postach przedstawię bardziej szczegółowo początek II wojny i przebieg hitlerowskiej okupacji Inowrocławia, dzisiaj nawiązując do zbliżającej się rocznicy chciałbym zaapelować o pamięć o bohaterach i o to aby ich poświęceń, odwagi, krwi i wielkich ofiar nie zmarnować. Minęło już 69 lat od zakończenia wojny a Polska ciągle ma zbyt mało do zaoferowania młodym pokoleniom, ciągle nie potrafimy zapewnić ludziom pracy, spokojnego, stabilnego życia, nie wspominając już o dobrobycie.
Kamienie mówią wiele
ale tam gdzie nie ma mogił
już tylko stare wierzby płaczą żałośnie
zawodzi nieraz wiatr
pamięci nawet wers nie został
tyle żyć i krew i dusze.....
Boże, pozwól im w młodych zmartwychpowstać.

niedziela, 24 sierpnia 2014

Poznań niech będzie inspiracją.....

Poznań odbudowuje zamek królewski Przemysła II i to właśnie powinno stać się natchnieniem, inspiracją dla Inowrocławia do odbudowy średniowiecznej wieży ratuszowej, pięknego gotyckiego symbolu i ozdoby ówczesnego grodu.

Trudno nam się mierzyć z potencjałem inwestycyjnym Poznania, ale myślę że proporcje byłyby zachowane: Poznań będzie miał swój zamek królewski, a Inowrocław powinien mieć swoją wieżę ratuszową odbudowaną w historycznym miejscu na rynku.
Taras widokowy na szczycie wieży byłby wspaniałą atrakcją turystyczną.
Wieża byłaby również dobrym miejscem na galerię wystawienniczą ( obrazy, fotografie), kawiarnię, muzeum- byłoby gdzie pokazać zbiory ukryte gdzieś głęboko w kościele pw. Św. Mikołaja.

Inowrocław z Poznaniem i Kujawy z Wielkopolską zawsze przez wieki więcej łączyło niż dzieliło:
Przemysła II do korony doprowadziło wsparcie naszego Łokietka.
Niestety korona odzyskana dla Polski po długich 216 latach rozbicia dzielnicowego tkwiła na skroniach nowego władcy jedynie 226 dni.
Przemysł II okazał się jednym z najkrócej panujących polskich władców, stał się ofiarą skrytobójczego zamachu zorganizowanego przez margrabiów branderburskich.
Dopiero Łokietkowi, synowi naszego kujawskiego księcia Kazimierza Konradowica udało się zjednoczyć Polskę i koronować się na jej króla.
Później przez wiele lat nasze związki się zacieśniały: razem walczyliśmy o wolność i niepodległość np. w Powstaniu Wielkopolskim, zakładaliśmy towarzystwa i organizacje pod zaborami i w czasie okupacji m.in. "Sokół", Wincentego Pola, organizacje harcerskie i dziesiątki, dziesiątki innych.
W Inowrocławiu powstała filia słynnych zakładów metalowych "Hipolita Cegielskiego".
W inowrocławskim hotelu "Bast" na podobieństwo poznańskiego "Bazaru" znajdowało się centrum polskości i walki z germanizacją, dodam tylko że architektem obu tych obiektów był Tomasz Pajzderski.
 Organizowano tutaj odczyty, wykłady, rocznicowe uroczystości patriotyczne, szkolenia z prowadzenia handlu, prowadzenia warsztatów rzemieślniczych, wieczornice na których śpiewano pieśni patriotyczne, deklamowano wiersze polskich poetów, wystawiano sztuki teatralne oraz nawiązywano kontakty z polskimi organizacjami z innych zaborów.Ta aktywność  wysunęła nasze miasto na jeden z najprężniejszych ośrodków obok Poznania w Wielkim Księstwie Poznańskim.
5 kwietnia 1907 roku odbył się w hotelu Bast wiec protestacyjny przeciwko germanizacji, któremu przewodniczył ksiądz Antoni Laubitz. 3 lata później znakomity kompozytor Feliks Nowowiejski skomponował muzykę do słów "Roty" Marii Konopnickiej, wiersza w którym autorka zawarła całą gehennę Polaków pod pruskim panowaniem. W tym też roku w wielkiej sali teatralnej hotelu Bast odbyły się nieoficjalne uroczystości obchodów 500 rocznicy bitwy pod Grunwaldem.
Zawsze pod wieloma względami Poznań był wzorem dla Inowrocławia i motorem zmian w naszym mieście, myślę że tak powinno być nadal.
Odbudowa zamku królewskiego Przemysła II w stolicy Wielkopolski powinna być również drogowskazem dla stolicy Kujaw do odbudowy ratuszowej wieży na płycie inowrocławskiego rynku.

 Nie mamy w Inowrocławiu pięknego renesansowego ratusza, urokliwych kamieniczek, nie pozostały żadne ślady po średniowiecznej świetności, ale możemy wskrzesić wieżę ratuszową, która będzie przypominała dawną potęgę i znaczenie inowrocławskiego grodu.
Powoli kamieniczki w Inowrocławskim rynku są odnawiane, nabierają blasku, tyle możemy zrobić.
Możemy też odbudować wieżę ratuszową i dać spacerującej królowej Jadwidze jej męża Władysława Jagiełłę do towarzystwa, aby przypomnieć niewątpliwą wielką zażyłość króla z naszym miastem.
















Tu na środku Rynku Św. Mikołaju
wiernych gromadziłeś
Zamiast dzisiejszej fontanny pięknym
polskim gotykiem świeciłeś
Tu swego majestatu dla procesów
nad Krzyżakami użyczyłeś
Królowa Jadwiga z Wielkim Mistrzem
 tu pertraktowała
Krzyżacka duma i buta tu właśnie
 uszczerbku doznała
Symbol swojego upokorzenia
jako pierwszy podpalili
Wymazali z panoramy miasta
z satysfakcją zniszczyli
Wieża jeszcze parę wieków przetrwała
O wielkości i pięknie polskiej
 architektury zaświadczała
Teraz tylko wątły, ceglany rysunek
to miejsce znaczy
Pozwolisz Polsko aby po twojej perle
tylko taki znak zobaczyć?

Na Rynku
Jadwigo sama tutaj spacerujesz?
Gdzie orszak twój się podział?
Gdzie królewski małżonek  pojechał?
Czy o wojnach znów myśli?
Opieki nad żoną zaniechał
Gdzie kościół, w którym z Krzyżakami spory wiodłaś?
I wieża olbrzymia, która w kompleksy ich wpędzała
Czyżbyś na naszym Rynku na zawsze już sama pozostała.
 
 Krwawy czerwony ślad
nie pozostała nawet blizna
ozdoba miasta tutaj stała
chyba każdy to przyzna
tęskni za Wieżą Rynek
tęskni Królowa Jadwiga
upomina się o nią
tętent konia, który Jagiełłę dżwigał
upomina się miasto
kuszące z niej widokami
nawet niebo chce ocierać się o nią
błękitem i otaczać białymi chmurkami.
***
Ratuszowa wieżo nad rynkiem górująca
okazała, gotycka, zachwycająca
Tyś symbolem potęgi tego grodu była,
Lecz niestety burza dziejowa Cię zniszczyła.
Może kiedyś uda się odtworzyć Twe dawne lico
Na chwałę historii, średniowiecznego grodu strażnico
I Kazimierzowe przypomną się lata,
Gdy błyszczałaś urodą na środku miasta.
 
 
 

Na Fosie.........nowa kamienica przypomina historię miasta.



Które miasto takie fortyfikacje miało
Tysiąc osiemset metrów to niemało.
Szesnaście baszt i trzy bramy,
Posiadał nasz gród ukochany.
Rzemieślnicze cechy za utrzymanie baszt odpowiedzialne były
Podwójne mury, wały i fosa zamek otoczyły.
Ratuszowa wieża także warowne zadania miała
A grubość i wysokość murów też była niemała.
To czyni inowrocławskie fortyfikacje bardzo ciekawymi
I wśród polskich miast niemal niezrównanymi.
Trzech Kazimierzów, Jagiełło i Łokietek niewielki
Dołożyli do tego swej władczej ręki.
 
 Królowa Jadwiga na inowrocławskim rynku przypomina o średniowiecznej świetności miasta.

 Aby uchronić miasto zagrożone najazdami od zniszczeń na przełomie XIII i XIV wieku otoczono je murami obronnymi o wysokości 5 m,grubości ok. 2 m  i długości ok. 1800 m, dwoma fosami i wałami. W murach znajdowały się trzy potężne zamczyste bramy wjazdowe: Toruńską (Żydowską),Poznańską ( inaczej zwaną Strzeleńską lub Mątewską) i Bydgoską oraz 16 baszt obronnych za utrzymanie których odpowiedzialne były cechy rzemieślnicze.Wewnątrz murów znajdował się przebudowany zamek (wcześniej był częściowo drewniany ) wokół którego mur był podwójny,klasztor franciszkański z kościołem, w rynku murowana gotycka wieża ratuszowa, pierwotnie o znaczeniu warownym przylegająca do dobudowanego gotyckiego kościoła Św. Mikołaja oraz kamienice dobrze rozwijającego się mieszczaństwa.


W ostatnim czasie podczas prac budowlanych natrafiono na fragmenty obu inowrocławskich fos, co pozwoli poszerzyć naszą wiedzę o ich wyglądzie.Podczas budowy bloków mieszkalnych za murem otaczającym kościół Św. Mikołaja natrafiono na fosę wewnętrzną, miała ona10-11m szerokości i około 3m głębokości. Natomiast ostatnie odkrycie przy ulicy Św. Ducha przy budowie przedstawionej kamienicy to fosa zewnętrzna, szeroka 7-7,5m i głęboka 3,5-4m. Jej zewnętrzna ściana była stroma, a od strony miasta bardziej pochyła.
Tutaj właśnie w okolicy ulicy 3 Maja przebiegała granica Inowrocławia od średniowiecza do XVIII wieku i tu znajdowały się zwodzone mosty umożliwiające wjazd do miasta.
Po wypędzeniu Szwedów, kiedy takie systemy obronne nie zdawały już egzaminu fortyfikacje stopniowo niwelowano, a mury obronne rozbierano.
Zachowały się jedynie dwa krótkie odcinki murów miejskich: za teatrem i na tyłach kamienic przy ulicy Kasztelańskiej.








 Założyciel i fundator Inowrocławia- książę Kazimierz Konradowic zwany Kujawskim.
 Jego pieczęć.
 Herb miasta.

 Potomkowie Konradowica którzy rozsławili Inowrocław, Kujawy i Polskę:
 Władysław Łokietek, syn Konradowica który zjednoczył księstwa pod jedną koroną po rozbiciu dzielnicowym i jako pierwszy dotrzymał pola Krzyżakom w bitwie pod Płowcami.
Kazimierz Wielki, wnuk Konradowica, zręczny polityk, zasłynął z budowy wielu zamków i umocnień.
Wnuk naszego księcia, także Kazimierz
wielkim budowniczym zwany,
Nie zapomniał nigdy
o swym grodzie kochanym.
W imponujące fortyfikacje miasto wyposażył
Wspaniały ratusz w rynku wystawił
Mury, fosa, bramy, baszty i wały
nad bezpieczeństwem miasta i państwa czuwały.
Piękne to były czasy,
chwały Inowrocławiowi przynoszące
Gdy król dbał o gród
jak o wiosenne rośliny słońce.
 Średniowieczny inowrocławski gród w pełnej okazałości.
 To właśnie za nią przebiegała fosa na której pobudowano tę kamienicę.
Inna nazwa tej bramy to Żydowska.