poniedziałek, 21 marca 2016

Emisariusz Kardynała



Niezwykła historia niemieckiego żołnierza i relikwii jednego z głównych patronów Polski, świętego Wojciecha, gościła już na kartach moich kronik, dzisiaj z okazji bliskiej emisji filmu obrazującego sensacyjne wydarzenia podczas II Wojny Światowej, krótkie przypomnienie.
Niesamowitą historię uratowania jednego z największych symboli państwowości polskiej i polskiego kościoła katolickiego opowiedział reżyser Andrzej Machowski w dokumentalnym filmie "Emisariusz Kardynała".

Premiera filmu odbędzie się 23 marca o godzinie 17:00 w Instytucie Prymasa Józefa Glempa mieszczącym się na Placu Klasztornym 2 w Inowrocławiu.




W pokazie wezmą udział między innymi Jego Ekscelencja Arcybiskup Henryk Muszyński oraz reżyser filmu.
Już po kilku dniach 27.03.2016 r. będzie również wyemitowany na antenie TVP Historia o godzinie 16:25.
Pozycja na pewno warta zainteresowania i obejrzenia.
Pisałem o tym fakcie przy okazji postu o kościele Św. Mikołaja, ale dzisiaj przybliżę sylwetkę głównego bohatera, którego czyn dla każdego Polaka i katolika ma ogromna niewymierną wartość. Św. Wojciech główny patron Polski jest symbolem naszego państwa i historii naszego narodu, uratowanie jego relikwii przed profanacją przez żołnierza wroga naszego państwa jest rzeczą niezwykłą i wartą nieco szerszego komentarza.Urban Thelen bo o nim mowa był katolikiem i Niemcem.Urodził się22 kwietnia 1915 roku w Winden niedaleko Dueren jako piąte dziecko Arnolda i Margarety Thelen. W wieku 22 lat został powołany do Arbeitsdienst- paramilitarnej organizacji młodzieżowej, a później do Wehrmachtu, gdzie przysposobiono go do pracy w wojskowych komisjach i urzędach poborowych.W 1939 roku gdy hiterowcy organizowali na terenie naszego kraju sieć Wojskowych Komend i Biur Meldunkowych został skierowany do Inowrocławia.Poznał tu katolickiego księdza Pawła Matausza, któremu ksiądz kardynał Adolf Bertram z Wrocławia zlecił opiekę duszpasterską nad przesiedlonymi na te tereny niemieckimi katolikami.Z czasem zaprzyjaźnili się bardzo.Thelen często przewoził pocztę od arcybiskupa wrocławskiego do Gniezna.Pomagał organizować "lewe papiery", rozdawał kartki żywnościowe i środki czystości poprzez księdza Matausza- bo na wszelki wypadek wolał nie wiedzieć kto je dostaje.Uratował życie Janowi Michalskiemu, późniejszemu biskupowi,Którego ksiądz Matausz ukrywał przez dwa tygodnie na wieży kościoła Św. Mikołaja, a potem dzięki dokumentom od Thelena ksiądz został "młynarzem" i mógł jechać do pracy do Generalnej Guberni.Urban Thelen miał też i inną misję z wielu kościołów zamienianych przez hitlerowców na magazyny ratował Przenajświętszy Sakrament przed profanacją.Wielokrotnie takie akcje kończą się powodzeniem.W lipcu 1941 roku przed wkroczeniem gestapo do katedry gnieźnieńskiej i zamienieniem jej w salę koncertową Thelen otrzymał najważniejszą misję swego życia uratowanie relikwii Św. Wojciecha.Trafia do przerażonego księdza Edwarda Blericqua wikariusza generalnego archidiecezji gnieźnieńskiej i odbiera od niego wyjęte juz z relikwiarza szczątki Świętego.W zalakowanej, opieczętowanej drewnianej skrzynce owiniętej papierem i przewiązanej sznurkiem wiezie je pociągiem do Inowrocławia.

 Ten wehrmachtowiec był człowiekiem

Wierzył w Boga i to go chyba zmieniało

Pomagał rodzinom, woził żywność i lekarstw niemało

Kiedy gestapo do katedry wkroczyło i w salę koncertową ją zmieniało

Ratując przed profanacją pociągiem wiózł Wojciechowe ciało

Pod posadzką u Św. Mikołaja relikwie znalazły schronienie

Za to od całej Polski ma szacunek i dziękczynienie 

Największą świętość dla Polaków uratował

I Bóg go długim życiem obdarował.
Ksiądz proboszcz Matausz chowa je najpierw na kościelnej wieży, ale uznaje że nie jest to bezpieczna kryjówka.Zamurowuje więc relikwie pod posadzką zakrystii. Tam doczekały szczęśliwie do końca wojny. po wojnie relikwie zostały zwrócone do Gniezna.Przez lata nic o dzielnym kurierze nie było wiadomo.Aż Urban Thelen po wielu latach przeczytał  artykuł Reinholda Lehmana , w którym dziennikarz był zdumiony że malutkie miasteczko w Polsce, Gniezno z pustym relikwiarzem chce pretendować do europejskiej stolicy kultu Św. Wojciecha.Thelen wysłał sprostowanie do gazety, że on uratował szczątki świętego i relikwiarz gnieźnieński wcale nie jest pusty. Dotarł do niego Arno Giese opisał cała historię jego życia i jego niezwykłe czyn podjęty z narażeniem życia dla ratowania największej świętości narodu polskiego.Tytuł tej książki mówi wszystko" Kurier Kardynała".W 750-lecie Kleve, miasta urodzenia Ottona III Dokonano konsekracji nowego ołtarza, relikwie Św. Wojciecha do niego przekazał za zgodą prymasa Józefa Glempa(mój osobisty znajomy, siostrzeniec mego dawnego nieżyjącego już niestety proboszcza Kazimierza Mellera, ówczesny rektor gnieźnieńskiego seminarium duchownego) ks. Teofil Wilski, późniejszy biskup kaliski, a niósł je do ołtarza Urban Thelen w asyście polskiej delegacji.
Za swą godną podziwu i szacunku postawę został uhonorowany medalem "Zasłużony dla Archidiecezji Gnieźnieńskiej"Jego ojciec był organistą i on również był bardzo utalentowany w tym kierunku. Już podczas wojny grywał na organach kościoła Św. Mikołaja, po wojnie zdobył wykształcenie muzyczne i podobnie jak ojciec został organistą.Gdy po latach odwiedził znajome miejsca w Inowrocławiu, zasiadł przy organach w tak związanej z nim farze i znowu zagrał.
 
Niemiecki żołnierz, organista
ze specjalną rusza misją
relikwie biskupa Wojciecha
z bezczeszczonej gnieźnieńskiej
katedry ratuje
Inowrocław dostaje wielkie zadanie
dla symbolu katolickiej Polski
u św. Mikołaja kryjówkę szykuje
kościelna wieża nie była zbyt bezpieczna
więc pod posadzką zakrystii
szczątki świętego znajdują schronienie
tak przetrwały całą wojnę
Urban Thielen i wszyscy
którzy się do tego przyczynili
zasłużyli na naszą wdzięczność 
i dziękczynienie.



  I tak wypada zakończyć tę krótką opowieść o żołnierzu który służył w wojsku wroga ale przede wszystkim był katolikiem i człowiekiem.
 "Emisariusz Kardynała"



Niezwykłą historię nakręcił reżyser Andrzej Machowski. Jego dzieło filmowe opowiada o tym jak stacjonujący w Inowrocławiu żołnierze Wermachtu Urban Thelen, na prośbę proboszcza parafii pw. św. Mikołaja Paula Mattauscha, wykonał niebezpieczną misję uratowania relikwii św. Wojciecha z katedry gnieźnieńskiej. Thelen relikwie przewiózł w lipcu 1941 roku. Schowane w kościele św. Mikołaja przetrwały okres II wojny światowej. - See more at: http://www.portalkujawski.pl/index.php/inowroclaw/item/8680-emisariusz-kardynala-film-o-inowroclawiu-w-okresie-ii-wojny-swiatowej#sthash.R1A4tyjx.dpuf
Niezwykłą historię nakręcił reżyser Andrzej Machowski. Jego dzieło filmowe opowiada o tym jak stacjonujący w Inowrocławiu żołnierze Wermachtu Urban Thelen, na prośbę proboszcza parafii pw. św. Mikołaja Paula Mattauscha, wykonał niebezpieczną misję uratowania relikwii św. Wojciecha z katedry gnieźnieńskiej. Thelen relikwie przewiózł w lipcu 1941 roku. Schowane w kościele św. Mikołaja przetrwały okres II wojny światowej. - See more at: http://www.portalkujawski.pl/index.php/inowroclaw/item/8680-emisariusz-kardynala-film-o-inowroclawiu-w-okresie-ii-wojny-swiatowej#sthash.R1A4tyjx.dpuf

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!