niedziela, 18 stycznia 2015

Dajmy poczytać ludziom z tej księgi

Jest taka księga co tajemnic skrywa tysiące
Nie dochodzą tam promienie słońca
Gęsto zapisane stronice głęboko schowane pod ziemią
Szkoda, bo czytania byłoby bez końca
Potężny gród na straży granic
Królewskie orszaki na ulicach
Krzyżacy, Szwedzi, najazdy, pożary
Zamek, kościoły, wieże pod chmurami
Przepiękna żydowska bożnica
Niezwykła kopalnia w baśniowych kolorach
Otworzymy kiedyś te stronice?
Chyba już na to najwyższa pora?
Niewiele zostało w Inowrocławiu pamiątek po dawnej, choćby średniowiecznej świetności miasta, jeśli jakieś zostały to głównie skryte pod ziemią.
Niestety nie wykorzystaliśmy rewitalizacji centrum miasta do przeprowadzenia kompleksowych badań archeologicznych, które pozwoliłyby wyjaśnić wiele tajemnic i zagadek z dziejów Inowrocławia.

Jest odbudowana i odrestaurowana nasza piękna bazylika, czyli kościół pw. Imienia NMP który został zbudowany jeszcze przed powstaniem średniowiecznego inowrocławskiego grodu i pozostawał poza jego murami i zdeformowany kolejnymi przebudowami, niegdyś piękny gotycki kościół Św. Mikołaja (o potrzebie jego renowacji i przede wszystkim regotyzacji napisałem już wiele).
W nim znajduje się wiele uratowanych z kościoła Św. Franciszka elementów wyposażenia i szat liturgicznych, niektóre jednak niedostępne do zwiedzania. Niezabezpieczone odpowiednio, przechowywane w niewłaściwych warunkach nie wiadomo w jakim są obecnie stanie.
Ratowane przez wieki, często z narażeniem życia, teraz niszczeją gdzieś na kościelnym strychu.
Odrestaurowane zabytki, pamiątki udostępnione do zwiedzania mogły by być sporym magnesem dla turystów.
Także przedstawienie w ciekawy sposób wszystkich wielkich historycznych wydarzeń jakie miały miejsce w tym kościele np. przepowiednia królowej Jadwigi, procesy sądowe z Krzyżakami, uratowanie relikwii Św. Wojciecha podczas II wojny światowej byłoby dużą atrakcją, jednak nie potrafimy tego wykorzystać i nie stosujemy w promocji Inowrocławia i jego zabytków, dziwne to w czasach gdy turystyka bywa często motorem rozwojowym.




 

Klasztor i kościół OO.Franciszkanów przypomina miniatura na placu Klasztornym, piękna choć szkoda że nieco przekłamana.

Po potężnych fortyfikacjach zostały tylko dwa krótkie fragmenty murów obronnych, z których dłuższy odcinek przy ul. Poznańskiej wymaga szybkiej i gruntownej konserwacji oraz udostępnienia do zwiedzania, bo obecnie nie ma takiej możliwości.

Po wielkich zamczystych bramach wjazdowych do miasta nie ma już śladu, warto byłoby w historycznych miejscach przypomnieć je na tablicach z brązu, podobnie jak zrobiono z innymi ważnymi obiektami w dziejach Inowrocławia.


 
Największe świadectwo średniowiecznej świetności Inowrocławia Wieżę Ratuszową upamiętniono stosowną tablicą wmurowaną w płytę Rynku, ale tylko jej odbudowa byłaby satysfakcjonująca dla miłośników i mieszkańców miasta i przypomniałaby dawną świetność i polską tożsamość tego królewskiego miasta.
Apropos królewskiego miasta, od dawna już przekonuję że na inowrocławskim Rynku obok królowej Jadwigi powinien pojawić się jej mąż król Władysław Jagiełło, przypomniało by to związki naszego miasta z tym władcą i wielkie znaczenie grodu podczas wojen z Krzyżakami.
I w tym miejscu wracam do korzeni, do człowieka który stworzył to miasto, zastosował przy tym genialne rozwiązania prawne, organizacyjne,urbanistyczne, które przez następnych trzysta lat były wzorem dla nowo- powstających grodów.
Myślę oczywiście o księciu Kazimierzu Konradowicu i po raz kolejny proponuję aby oddać jemu należny hołd i pokazać wielkość jego Inowrocławia poprzez stworzenie miniatury całego inowrocławskiego średniowiecznego grodu z księciem na Rynku tej miniatury.

Warto byłoby pokazać w jakiś ciekawy sposób dwóch wielkich królów w dziejach Polski mających ścisłe związki z Inowrocławiem:
- Władysława Łokietka- władcę który zjednoczył księstwa po rozbiciu dzielnicowym pod jedną Koroną, a był synem naszego księcia założyciela miasta, urodzonym ( najprawdopodobniej) i wychowanym w Inowrocławiu i tutaj od najmłodszych lat przygotowywanym do swojej życiowej misji.Wcześniej próbował to zrobić inny syn Konradowica- książę krakowski Leszek Czarny.
- Kazimierza Wielkiego- mającego wielkie zasługi w rozwoju państwa, a będącego synem Łokietka i wnukiem Kazimierza Konradowica.
Myślę nawet że zasadnym byłoby pokazanie np. na płaskorzeźbach wszystkich książąt i królów związanych z Inowrocławiem, czy to pochodzeniem, czy też takich którzy tutaj bywali.
Kiedyś płaskorzeźby czterech królów znajdowały się ne tej kamienicy.
I na koniec to co najpiękniejszego kryje nasza inowrocławska ziemia- cudowna, baśniowa, niezapomniana, piękna - nasza kopalnia soli.









Najciekawsze cuda
Najważniejsze ślady
Najpotężniejsze fundamenty
Baśniowe wspomnienia
Kryje inowrocławska ziemia
Czy kiedyś choć cząstkę tajemnic odkryć się uda?
Czy potrafimy otworzyć znowu tą kujawską księgę?
Rozbłysło by wtedy miasto jak niebiański firmament
Przypomniało by piękno i dawna potęgę.


Miniatura średniowiecznego grodu
Najciekawsze obiekty przypomniane
Kopalniany szyb do przeszłości
Otwiera się wielka kronik księga
Chyba nie chcemy by na wieki wieków amen
Była by ona dla nas zamknięta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!