czwartek, 5 września 2013

U schyłku lata Solanki coraz piękniejsze

U schyłku lata pachną róże
Dywany nadal czarują kolorami
Słońce zachodzi szybciej
Tężnie urzekają światłami
Paw barwne przybiera pióra
Ścieżki zapraszają do spacerów
Mostek na wodzie odbicie rozpościera
Kos niezmiennie gwiżdże radośnie
Długo jeszcze będzie pięknie
A potem pomyślimy o wiośnie.








 Pachnie już jesienią
Lecz wrzesień urody jest bratem
Kończy się lato
Nadal zachwycam się światem
Park czaruje kolorami
Słońce maluje krzewy i drzewa
Piękno świateł doceniamy wieczorem
Ptaki nie przestają śpiewać.



Żółkną powoli liście
Słońce swe czary czyni
Zachwycam się barwami
Spacerując po parkowej krainie
Magia klonowych liści działa
Tylko platany niezmiennie zielone
Dywany jeszcze nie zbrzydły
Choć to już jesieni przedsionek
Wiewiórki buszują wśród opadłych liści
Chłonę to wszystko ciesząc się naturą
Nic lepszego nie może się przyśnić.




 Świeci jeszcze pięknie słońce
opadają pierwsze liście
promienie nie są już tak gorące
dojrzewają winogron kiście
wiewiórki kopią pod barwnym dywanem
prezentując rude kitki
zajęte są orzechów, żołędzi wyszukiwaniem
duże zapasy trzeba zgromadzić
by zima spać spokojnie
a nie przymierać i o jadle marzyć.






 Wkrótce jesień utka swe kobierce
Szastając bez umiaru kolorami
Namaluje nowe krajobrazy
Biorąc farby z palety pełnymi garściami
Obrazy każdego chwycą za serce
Solanki na swe alejki niezmiennie zapraszają
Choć kończy się piękne lato
One ofertę ciekawą mają.


 Wrzesień otworzy drzwi jesieni
Zaprosi do malowania pejzaży
Wiele drzew się zarumieni
Pojawią się kolory o których marzysz
Wiewiórki wielkie zbudują spiżarnie
orzechy, żołędzie, szyszki wyłuszczą
Nie może to wyglądać marnie
Zima to przecież ich jutro
Rozkwitają jeszcze róż ostatnie pąki
Zasną potem w sen zimowy
Trudno przywyknąć do tej rozłąki
Długo przyjdzie czekać na ich żywot nowy.

Zbliża się lato do podróży
Wkrótce jesień zapanuje
Kolor liści to wróży
W powietrzu inne zapachy czuję
Wiewiórki na zimę zbierają zapasy
Pracowity okres przed nimi
Lecz zanim nadejdzie zima
Wiele piękna jeszcze zobaczymy
Promienie słońca pośród tęczowych liści
Szeleszczące kobierce pod stopami
Babiego lata rozpostarte nici
Kwiaty malowane jesiennymi akwarelami
Złotej polskiej jesieni obrazy
Zapraszają nas na wystawę
Rozejrzyj się, dotknij
Są na wyciągnięcie ręki
Nie musisz o nich tylko marzyć.















 Żółkną już powoli liście
Róże pączków coraz mniej mają
Jesień swe foldery rozdaje
Wiewiórki zapasy zbierają
Na krosnach rozpoczyna się tkanie dywanów
Trafią wkrótce pod nogi pełne szelestu
Park zaprosi do swej galerii
Słońca i kolorów pełnej
Zwiedzać i spacerować można bez końca
Nabierając energii i ciesząc się pięknem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!