piątek, 10 maja 2013

Koncertowy sezon czas zacząć

Zięba w niebieskiej czapeczce wyszedł na granitową aleję
Też chce pospacerować po parku gdy słońce mocno grzeje
Wieczorem w konarach wśród liści
Stworzą ze świstunką duet muzyczny
Tak sen o wspaniałym występie się ziści
Zagrają koncert na wysokie tony
Dołączą do nich drozd i kos zachwycony
Słuchamy tej muzyki siedząc przytuleni
Przed nami zachód słońca malujący obrazy na wodzie
Płyną cudowne nuty nie z tej ziemi
Dlatego tak często tu przychodzę.

 W sezonie wiosenno- letnim oprócz koncertów w naszej muszli  uwielbiam przychodzić jeszcze na inne: zaskakujące, cudowne, ponadto odbywające się na niezwykłej scenie.





Flety, trąbki, saksofony
Instrumenty perkusyjne
Jak to wciągnęli na drzew konary
Wspaniale nastrojone, melodyjne
Nad brzegiem stawku
jakby w tyralierę rozstawiona
Grać zaczyna orkiestra Glenna Millera
Zainspirowana koncertem z zieleni
W jazzowe jam session wnet utwór zmieni
Tanecznym rytmom nikt się nie oprze 
Podrygują nawet białe chmurki dziękując wiośnie
Za zieleń, kwiaty i takie koncerty, zapachy miłe
Za spacery, słońce, optymizm i siły
I za to że daleko jeszcze do zimy.


 W wiosenny wieczór nad stawkiem żabia serenada
Któż by odgadł kto to tak pięknie gra
Nie ustępuje Wiedeńskiej Filharmonii
Słysząc to ptaki przyłączyły się do nich
Wsłuchani czekamy na nowe melodie
Co wieczór nowy program
W tym niezwykłym teatrze
Artyści obiecują więcej i więcej
Tego wrażenia chyba nic nie zatrze
Będziemy tutaj  przychodzić coraz częściej.







Melodyjne gwizdy kosów
Popisy drozda, kląskawki, rudzika
Inni artyści się też włączają
To Solankowej Filharmonii specyfika
Takich koncertów w regionie nie słyszano
Pląsy wiewiórek, w stawie harce karasi
Publika słucha różnych tonacji
Artystyczne pragnienia tutaj zawsze ugasi.














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!