środa, 14 listopada 2012

Wielka ofiara świętego króla

To już mój trzeci post dotyczący Świętej Królowej Jadwigi, patronki naszego miasta.Ten będzie nieco inny poruszający tematy intymne, mało znane, owiane pewną dozą tajemnicy.Spróbuję nieco rozjaśnić mroki alkowy i pałacowych komnat.Ciekawostki z tamtego okresu śledzę dzisiaj wertując stronice książki Sławomira Leśniewskiego "Polscy królowie i książęta", kroniki Jana Długosza i paru innych dostępnych opracowań historyków badających te czasy.
"Nieba użyczyły jej w darze tak cudną i wdzięczną postać, jakiej żadne nie wydały wieki, a w niej zamieszkała skromność, jedyna i najzacniejsza kobiet ozdoba. Zdawało się, że kolebce wraz z mlekiem macierzyńskim wpojone jej były wszystkie cnoty. Zaledwo bowiem wyszła z lat dziecinnych, taki  już okazywała rozsądek i dojrzałość, że cokolwiek mówiła albo czyniła, wydawało jakby sędziwego wieku powagę”.         (cyt. z Kroniki Jana Długosza)
Jadwiga Andegaweńska była trzecią córką króla węgierskiego i polskiego Ludwika Węgierskiego oraz Elżbiety Bośniaczki.W prostej linii była potomkiem kujawskich Piastów. Jej babcia była Elżbieta Łokietkówna, córka Władysława Łokietka, syna naszego księcia Kazimierza Konradowica Kujawskiego założyciela Inowrocławia.Imię otrzymała na cześć Świętej Jadwigi Śląskiej, oraz po prababce Jadwidze, żonie Władysława Łokietka.
Prawdopodobnie Jadwiga nosiła również drugie słowiańskie imię Draga, pod którym występuje w zadarskiej kronice Pavla Pavlovica.Pierwsze imię chrzestne otrzymała zgodnie z życzeniem swej babci Elżbiety Łokietkówny, drugie nadała jej matka.15 czerwca 1378 roku została zaręczona z ośmioletnim Wilhelmem z dynastii Habsburgów, sama mając lat cztery.Odbyła się nawet ceremonia zaręczyn mająca charakter oficjalnego ślubu pomiędzy dziećmi.Nie był to jednak związek nierozerwalny, w przyszłości małżeństwo to miało zostać potwierdzone poprzez jego faktyczne skonsumowanie i tym samym nabrać mocy prawnej. Podpisano też zobowiązanie, że strona zrywająca zaręczyny wypłaci drugiej stronie 200 000 florenów w złocie odszkodowania.
Od wczesnego dzieciństwa przygotowywano Jadwigę do pełnienia roli króla poprzez wykształcenie, uczestniczenie w życiu dworskim i kulturalnym w Budzie.Szybko więc posiadła Jadwiga umiejętność czytania, znajomość języków obcych, zamiłowanie do nauki, lektury, muzyki i ogólnie sztuki.
Po zgonie Ludwika Andegaweńskiego królem Polski poczuł się już Zygmunt Luksemburski, margrabia brandenburski i mąż Marii, siostry Jadwigi.Jednak z powodu głównie niechęci Węgrów, którzy woleli księżniczkę Marię na swoim tronie musiał zrezygnować ze swoich zapędów do polskiego tronu.Najwięcej zwolenników miał książę mazowiecki Ziemowit IV, którego popierali głównie Wielkopolanie.Postanowił on pomóc losowi, zaplanował nawet porwanie Jadwigi i zorganizowanie wymuszonego ślubu. Na księżniczkę, która miała przybyć do Krakowa na koronację, zastawiono pułapkę.Matka Jadwigi, Elżbieta odwlekała jednak podróż córki do Polski i niezwykle śmiały i podstępny plan Ziemowita spalił na panewce.
Ostatecznie jego zamiary i nadzieje na tron pokrzyżowali Małopolanie.Możni panowie z tej prowincji postanowili wydać Jadwigę za księcia litewskiego Jagiełłę i połączyć Koronę z Wielkim Księstwem Litewskim unią personalną.Dla Polski, zwłaszcza jej wschodnich ziem oznaczało by to kres łupieżczych najazdów dokonywanych przez Litwinów.Fascynacja i wzajemne obietnice zaręczonych sobie Jadwigi i Wilhelma omal nie doprowadziły do unicestwienia tych planów.Urodziwy książę działał na zmysły pięknej i szybko dojrzewającej młodziutkiej księżniczki.Dziecięce marzenia i obietnice też nie były bez znaczenia.Na zjeździe w Radomsku obrano Jadwigę Andegaweńską królem Polski.Jesienią 1384 roku przybyła z Węgier do Polski i 16 października została przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Bodzantę koronowana na króla Polski, tak właśnie króla, a nie królową.Została koronowana męską koroną i przy zachowaniu pełnych atrybutów ceremoniału przysługującemu wszystkim dotychczasowym władcom Polski- mężczyznom.
Wilhelm jednak nie zrezygnował jednak tak łatwo z ręki Jadwigi, przybył za nią do Krakowa i próbował do zrealizowania małżeństwa.Latem 1385 roku w Krakowie Jadwiga i Wilhelm zaczęli się spotykać w klasztorze Franciszkanów. Zrazu w tych schadzkach nie było nic niepokojącego, wspólne tańce i rozmowy i pocieszanie się wobec zagrożenia wspólnych planów.Możni krakowscy woleli jednak chuchać na zimne i doprowadzili do odseparowania przeznaczonej sobie pary.Tym bardziej że księżniczka, powiadomiona o planach oddania jej ręki Jagielle, wobec licznego orszaku swoich rycerzy i panów oznajmiła, że zdecydowała się dopełnić małżeństwo z księciem austriackim, Wilhelmem.Chodziły nawet pogłoski, a te zawierają zwykle ziarno prawdy, że Wilhelm znalazł jednak drogę do sypialni Królowej i gościł w niej przez kolejne noce. O sile wzajemnej fascynacji świadczy fakt, że zrozpaczona Jadwiga użyła topora, aby pokonać zatrzaśnięte ostatecznie przed Wilhelmem wrota.
 
 Wydaje się to dziwne, młoda dziewczyna i topór, jednak z zapisów kronikarskich wynika, że Jadwiga była nad wiek rozwinięta i postawna. Z badań antropologicznych jej szkieletu przeprowadzonych w XIX wieku i powtórzonych w następnym stuleciu wynika, iż jej wzrost przekraczał 170 cm, a nawet mógł wynosić 182 cm. W epoce ludzi niskich i przysadzistych takie parametry królowej, godne dzisiejszych modelek musiały robić wrażenie.Mogły też zdecydowanie ułatwić posługiwanie się toporem.
Ostatecznie, przekreślając młodzieńczą miłość pod wpływem próśb i perswazji , w imię interesu państwowego Jadwiga zgodziła się poślubić Jagiełłę.W złamaniu oporu Jadwigi szczególna rola przypadła podskarbiemu koronnemu Dymitrowi z Goraja, liderowi panów małopolskich twardo stawiających na związek z Litwą.
Wyobrażenia Jadwigi o księciu litewskim przypominały straszny sen, pogański Jagiełło jawił się jej jako nieokrzesany barbarzyńca i do tego jeszcze wiek: jedenastoletniej dziewczynce ponad trzydziestoletni oblubieniec musiał wydawać się niemal starcem!
Gdy go zobaczyła musiała chociaż częściowo zmienić zdanie .Litwin był postawnym i dość przystojnym mężczyzną.Zresztą księżniczka wysłała jednego ze swoich zaufanych rycerzy na przeszpiegi.Zawisza z Oleśnicy podejrzał nawet Jagiełłę w łaźni, wypadł nieźle i rycerz przekazał to swojej pani.Jednak w porównaniu ze wspaniałym Wilhelmem, dodatkowo wyidealizowanym przez dziecięcą wyobraźnię i uczuciowość, niemal na każdej płaszczyźnie musiał z kretesem przegrać.
Piękne, młode ciało pragnęło urodziwego kawalera
Opatrzność i życie innego jej dało, sercu ból mocno doskwiera
Toć on mym ojcem prawie być może
Ojczyzna w potrzebie, mogło być gorzej
Król nie ma potomka
Maria Bonifacja też umiera
Wszystko przed nimi
Lecz niestety w Królowej życie też zamiera
Wielki polityk, dobroczyńca Krakowskiej Akademii
Wielka persona znika z tej ziemi
Teraz wróciła na Rynek czczona, uśmiechnięta
Jadwiga, nasza królowa, święta. 
 Na temat jej związku z Jagiełłą krążą różne opinie, jedno jest pewne mimo olbrzymich różnic w wieku, pochodzeniu, kulturze nie dochodziło miedzy nimi do poważniejszych sporów i spięć. Ich osobiste relacje pozostawiały jednak wiele do życzenia.Miłość do męża raczej nie zagościła w sercu Jadwigi, a on odpowiadał podejrzliwością zważywszy na pogłoski o tajemniczych pobytach księcia Wilhelma w Krakowie.Doszło do poważnego kryzysu w małżeństwie.Doszło nawet do formalnego procesu sądowego, podczas którego Jadwiga musiała składać przysięgę wierności, a podsądny został zmuszony do odwołania oszczerstw, leżąc pod ławą sądową.
 Romantyczna miłość nastolatków
Skończyła się uczuciem niemal dojrzałym
I choć trudno o uczucie do dziadków
Habsburg okazał się jednak zbyt małym
Interes kraju, patriotyzm zwyciężył
Jadwiga, król Polski okazał się mężnym.   
 
 Zmarła niemal bohatersko, przy połogu
Uwielbiony król polskiego narodu
Na Rynku ulubionego miasta swego męża spaceruje
Nawet teraz szacunek do niego czuje
Z rozwianą szatą i uniesioną głową
Czeka na ramię Władysława nie jest przecież wdową. 

Coraz częściej historycy badający wydarzenia tamtego okresu dochodzą do wniosku że związek Jagiełły i Jadwigi był dość harmonijny oparty na głębokiej więzi i wzajemnym szacunku. 
Przydało by się aby obok Jadwigi pojawił się król Władysław Jagiełło, władca najbardziej w dziejach Polski związany z Inowrocławiem.
 Ofiara olbrzymia, miłość na stosie
Ojczyzna wzywa, w łożu niemal ojciec
Szacunek, zgoda i oddanie 
Tak chciałeś Panie
Niestety nie zjawił się dziedzic
Tyle poświęceń na nic
Ale dziedzictwo zostało na wieki
I korzystamy, my Twoje dzieci.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!