niedziela, 19 czerwca 2011

Wiewiórki i Kosy

Leniuszek odpoczywa.



Wiewiórki i Kosy

Rude, śmigłe wiewiórki

Parku naszego córki

Urocze, puszyste po gałęziach skaczące

Jeszcze bardziej urodziwe, błyszczące

Gdy świeci czerwcowe słońce

Zachęcające do figli nie tak jeszcze gorące

Inne ciemniejsze brunatno-czerwone

Też ze spacerowiczami zaprzyjaźnione

Teraz kolejne z brązu odlane

Wskazują drogę nam do Solanek

Swym widokiem radość i uśmiech wywołują

I widok żywych kuzynek obiecują.

Lecz czy to nie kos jest tu królem

Może nawet cesarzem

Czy nie on królewską muzykę

Niesie nam w darze

Kto dmucha w te trąbki, flety, saksofony

Toż on gra na nich jak natchniony

Bardzo swobodnie się tu czuje

I tuż obok mych stóp podskakuje

Wiem jedno, to moje zdanie

Miłe są wiewiórki

Lecz KOS tu królem pozostanie.


Kos orkiestra pośród łąkowych stokrotek.

A oto i piękny Rudzielec.
Jej kuzynki z brązu.
I solista w pełnej krasie.
I jaki pod listkiem się schował  smakołyk?
Trzy figlarki na słupie ogłoszeniowym.
Czyżby rzeźba? Nie to żywa modelka.





A to problem niesłychany z brązu kosów tu nie mamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!