wtorek, 7 czerwca 2011

Toots Thielemans koncertuje w Solankach

Światowej sławy wirtuoz harmonijki ustnej Jean-Baptiste Frederick Isidor Baron "Toots" Thielemans wystąpil ze swym kwartetem w muszli koncertowej w naszym parku solankowym.Artyście towarzyszyli Kaarel Boechle-piano, Gulli Gundmundsson-bas i zjawiskowy perkusista Hans Van Oosterhout. Za ocenę gry Thielemansa na  harmonijce niech posłuży zacytowanie słów Quincy Jonesa: "Mogę powiedzieć bez wahania, że Toots jest jednym z największych muzyków naszych czasów. Jego gra na harmonijce to jedno z tych arcydzieł, które jazz mógł kiedykolwiek stworzyć. Chwyta za serce i sprawia, ze płaczesz. Nie jestem w stanie zliczyć, ile razem pracowaliśmy, ale chcę stale wracać i prosić o więcej".Występowali z nim między innymi: George Shearing, Ella Fitzgerald, Quincy Jones, Bill Evans, Jaco Pastorius, Natalie Cole, Pat Metheny, Paul Simon, Billy Joel.
Cóż dodać? Może tylko DZIĘKUJEMY.

Toots Thielemans
Co może dzisiaj  nam dać taki staruszek
Kawał dobrej muzyki, swego życia okruszek
Jazzowe, swingowe i filmowe kawałki
O Milesie Davisie przechwałki
Benny Goodmana wspomnienie
I dźwiękiem ustnej harmonijki zauroczenie
Optymizm, uśmiech, radość z ciągłego grania
Komplementy Quinsiego Jonesa i filmowe wyliczania
Z solankowej muszli tchnął w nas nowego ducha
Przekonał że ciągle z przyjemnością się go słucha.
 W pięknej scenerii parkowej muszli doczekaliśmy się koncertu światowej legendy jazzu.
Pogoda też była łaskawa i mimo, że zanosiło się na potężną burzę, po krótkim deszczu znowu było pięknie i można było rozkoszować się muzyką i podziwiać doskonałą formę i humor mistrza.On ciągle tym się bawi mimo swego wieku i to jest jedna z tajemnic jego
talentu,
Towarzyszący mu muzycy dali wspaniałe wsparcie.Znakomicie z mistrzem bawił się zwłaszcza perkusista.
Jeszcze jeden rzut oka na Toots Thielemans Quartet który dastarczył tyle niezapomnianych wrażeń.Publiczność dopisała i chyba nikt nie mógł być zawiedziony.
Przypomniano niektóre utwory z filmów do których Toots grał jako solista harmonijki:
Nocny Kowboj, Ucieczka gangstera, Sugarland Ekspress, Przepustka dla marynarza, Tureckie owoce, Jean de Florette i wielu innych.
Potem były autografy.
I mój osobisty:
Jerzemu z serca płynącą muzykę
Toots.
Na pamiątkę został posadzony ręką Mistrza dąb.
Ze stosowną tabliczką- pamiątka na lata.
Może się kiedyś jeszcze spotkamy, jeśli nie pozostają jego płyty, filmy z jego udziałem i satysfakcja, że tu był i słuchaliśmy go na żywo.Dziękujemy Baronie, dziękujemy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!