panorama Inowrocławia

panorama Inowrocławia

środa, 7 marca 2012

Zwiad reporterski.

Mój spacer z aparatem pokaże piękne miejsca ale też wychwyci to co jeszcze szpeci widoki i psuje wizerunek parku i miasta.
Ciekawe czy te pięknie kwitnące róże tym razem przezimują dobrze dzięki tym zabezpieczeniom, już dwukrotnie to się nie udało i róże wymieniano.
Nowy mostek dobrze się prezentuje, szkoda tylko że nie jest już biały.
W tle sanatorium "Przy Tężni" ładnie odnowione  z ciekawą architekturą zieleni wokół.
Dwa parkowe budynki niegdyś piękne, będące ozdobą parku- teraz, gwałtownie domagające się remontu.
 Rudera w parku przy Rąbińskiej 1 zniknęła, został pusty plac na którym prawdopodobnie już wkrótce stanie stylowy pensjonat.
Na tyłach zostały jakieś stare garaże, których żywot jest też policzony i chata, która po remoncie będzie częścią nowego kompleksu pijalni wód mineralnych z palmiarnią i chatą tradycji kujawskich.

Na wiosnę prace ruszą tam pełną parą, na razie ten teren nie wygląda za ciekawie.

Na pięknym stawie z mostkiem przed przyszłym pensjonatem może pojawić się przystań i łodzie.
Teraz ktoś niezbyt myślący nawrzucał na lód cegły z rozbiórki.

Piękny niegdyś Zakład Przyrodoleczniczy domaga się remontu, te worki z gruzem sugerują że coś zaczęło się dziać w tym kierunku.

Zakład Borowinowy z frontu dość okazały, w tylnej części kompleksu budynek pokryty jeszcze rakotwórczym eternitem.
Prace przygotowawcze przy budowie pijalni już się zaczęły.
Nowe Solanki czekają z utęsknieniem na wiosenne inwestycje.Oczko wodne czeka na mostek, altanę widokową.Półwysep na piasek aby stać się plażą.Tereny wokół na dalsze zagospodarowanie i nasadzenia zieleni, które będą ozdobą tego miejsca.Zachody słońca są tutaj najpiękniejsze w całym mieście w dowolnej porze roku.
Ogrody kolorów i zapachów mają szansę zostać naszym ulubionym miejscem w parku, po ukończeniu oczywiście.

Podpory pod działa obrony przeciwlotniczej także czekają na odpowiednie wyeksponowanie.
W tle kościół Świętej Królowej Jadwigi patronki Inowrocławia.
To może być całkiem fajna plaża.
Takich uroczych miejsc będzie już niedługo mnóstwo.
Sanatoryjne budynki tę ostatnio wyładniały.
Ten teren naprzeciwko stadionu tuż za Urzędem Miejskim musi być jak najszybciej zagospodarowany, obecnie szpeci a położony jest tuż obok parku i obok przewija się mnóstwo spacerowiczów.Chodniki ulicy Świętokrzyskiej są nierówne i dziurawe jak szwajcarski ser.Po wykonaniu zaplanowanych tam inwestycji całe otoczenie powinno nabrać odpowiedniego wyglądu i wszyscy mamy nadzieję że tak się stanie.
Pełen urody mostek na drodze do tężni z latarniami w kształcie poziomek.
Aleja Gwiazd już przygotowana do wiosennego rozkwitu.
To tyle widoczków i komentarzy z przedwiosennego wypadu reporterskiego i jednocześnie zapowiedź przyszłych utrzymanych w podobnej formule: co cieszy i smuci, co jest dobre i co wymaga poprawy.

wtorek, 6 marca 2012

To co smuci, martwi i boli w mieście na soli.

W ostatnich latach wiele się w Inowrocławiu zmieniło: wyładniała Królówka, rynek, park solankowy, wypiękniał Teatr, wyremontowano wiele kamienic, sanatorium.Wizerunek miasta zyskał bardzo wiele, niestety nie brakuje też rzeczy które nas martwią, smucą i niepokoją.Główna zadra to brak nowych zakładów przemysłowych, przedsiębiorstw, które mogły by dać nowe miejsca pracy, zatrzymać młodych, zdolnych, wykształconych ludzi.Ostatnio jedyna niemal praca jaką można tutaj dostać to etaty w handlu, a i to na krótki okres czasu, na zlecenie, o dzieło itp.Być może w najbliższym czasie coś się zmieni ale na razie to tylko nadzieje.Miasto uzbroiło nowe tereny, stworzyło warunki do powstania nowych firm, pojawili się inwestorzy, być może coś się wreszcie ruszy.Są także inne rzeczy które nie pasują do nowego wizerunku miasta.Dwa główne trakty wiodące do Solanek: ulice Solankowa i Świętokrzyska delikatnie mówiąc nie są zbyt reprezentacyjne.Dziurawe, byle jak połatane chodniki, niezbyt dobrze utrzymane i pielęgnowane trawniki i różane rabatki, często zarośnięte chwastami, brak ławeczek. Nie wystawia to dobrego świadectwa uzdrowisku, które chciało by pretendować do czołowej pozycji w kraju.
Tuż za Urzędem Miasta naprzeciw stadionu rozciąga się spory teren zarośnięty chaszczami i zielskiem.
Już od kilku lat ma zostać zagospodarowany i nic z tego nie wychodzi.Najpierw miał powstać tutaj apartamentowiec, teraz podobno kilka bloków o podwyższonym standardzie.Czas już aby to miejsce i ulica obok w sąsiedztwie Solanek nabrało odpowiedniego wyglądu.
Bardzo martwi to że część mieszkańców nie szanuje tego co z takim trudem w ostatnich latach stworzono niszczy to ,demoluje lub kradnie.Notorycznie są wydłubywane kamienie z brzegów oczka wodnego w Nowych Solankach i wrzucone do wody, ławeczki są wyrywane z umocowań, skradziono mosiężną tabliczkę z ławeczki zakochanych,trzy wiewiórki z brązu ze słupa ogłoszeniowego na rogu ulic Solankowej i Roosevelta, nie brakuje też połamanych czy wyrwanych drzewek, zniszczonych lub skradzionych tabliczek z nazwami roślin.
Piękny niegdyś budynek Zakładu Przyrodoleczniczego popada w ruinę i wymaga natychmiastowego remontu.Warto tam zainwestować bo może on stać się sercem i duszą całego parku, jest do tego wręcz stworzony ze swoją przepiękną formą architektoniczną i tarasami na dachu, na których w międzywojniu urządzono plażę.
Wiele kamienic, zwłaszcza na ulicy Solankowej i Królowej Jadwigi będących przez lata ozdobą miasta nie wygląda obecnie zbyt ciekawie. Nie brakuje wielkich liszajowatych plam, sypiących się tynków i najwyższy czas się tym zająć przywracając im dawną urodę.
Holenderski pałacyk w którym mieszkał swego czasu mentor Młodej Polski Stanisław Przybyszewski podobnie nie wygląda za ciekawie.
To wszystko zadania i problemy do rozwiązania w najbliższym czasie.
Wielkim problemem dla miasta i strefy uzdrowiskowej są gawrony. Ich gwałtownie rosnąca populacja i zagrożenie spadającymi z nieba odchodami.Niestety przez kilkanaście lat nie udało się nic z tym zrobić. Nie pomogły zainstalowane głośniki z głosem sokoła, naturalnego wroga gawronów.Strącanie gniazd i inne tego typu sposoby są blokowane przez "zielonych".
Solankowa różana aleja powinna być miejską perełką
Wrzosowe kwiecie głogów, ławki i różane grządki
Nie sprzyja dobremu utrzymaniu polityczny bełkot
Powiat, miasto- różne interesy i porządki
Dziurawe chodniki, rozwalone krawężniki
Niepielęgnowane grządki i trawniki
Piękne, choć liszajowate kamienice
I nawet wiewiórki strącone na ulice
Wandale, chuligani a może złomiarze
 Kradną, demolują ukrywając twarze.
Leżaki już naprawione, ale już dwukrotnie były połamane i poniszczone.


Po trzech wiewiórkach z brązu zostały tylko niewielkie ślady na głowicy słupa ogłoszeniowego.
Oszpecona ławeczka zakochanych, bez mosiężnej tabliczki z jej nazwą.
Ślady po wyrwanej ze śrub mocujących ławce.
Ul. Solankowa- róże nieobsypane, nieprzycięte , popękane, dziurawe chodniki,wyszczerbione krawężniki.
Zakład Przyrodoleczniczy, niegdyś piękny- teraz zaczyna straszyć swoim wyglądem.
Zakład Kąpielowy i budynek Dyrekcji Uzdrowiska z liszajowatymi plamami na elewacji.
Rozbiórki, budowy, inwestycje
Nowa część parku rozkwitnie
Pensjonat, palmiarnia, pijalnia wód
Znikają ruiny, chaszcze i brud
Może jeszcze przystań i łodzie
Stylowe kawiarenki przy wodzie
Marzenie szybko rzeczywistością się stanie
Jak sami nie zniszczymy piękna Solanek
Teraz kamienie, cegły na lodzie
Wyrwane ze śrub ławki 
Połamane płotki, niszczone tabliczki z nazwami roślin
Brzegi wodnego oczka gęsto wydłubane
Czy chcecie by to była wizytówka Solanek?
Jestem miłośnikiem zwierząt, ale to jest czarna zaraza Inowrocławia.
Te chmary czarne przeraźliwie kraczące
I przykre niespodzianki z nieba lecące
Są dokuczliwe, źle się kojarzą
Nie mogą być przecież uzdrowiska Twarzą
Nie pomógł nawet groźny głos sokoła
Zieloni zaś dbają jak o rzadkiego dzięcioła
Gawron za to spuszcza nam na głowy
W podzięce swój towar eksportowy.

poniedziałek, 5 marca 2012

Wiosenne inwestycje.

Jeszcze zima, skute lodem solankowe stawy, zmarznięte alejki.Mimo pogodnych, słonecznych dni jeszcze szarawo, nie widać zieleni.Wegetacja jeszcze nie ruszyła ale promienie słońca coraz cieplejsze, to znak że wiosna nadchodzi wielkimi krokami.Jeżeli tylko pogoda pozwoli nasz park zamieni się w plac budowy.
Nadchodzące roboty trzeba umiejętnie prowadzić aby nie zniszczyć ciężkim sprzętem alejek, trawników i ogólnie parkowej urody.Ruszy budowa pijalni wód mineralnych z palmiarnią i chatą kujawskich tradycji, tuż obok pensjonatu, nasadzenia w ogrodach kolorów i zapachów i pozostałej części Nowych Solanek, budowa mostku na nowym oczku wodnym, urządzanie plaży na półwyspie tego akweniku, przygotowanie miejsc do grillowania i piknikowania.Miały jeszcze powstać boiska, plac zabaw, wybieg dla psów w tej części solanek, miejmy nadzieję że są to ciągle aktualne plany.W pobliżu tężni wzdłuż alei przy placu zabaw dla dzieci i siłowni, przed parkiem linowym zostanie ukończona aleja gwiazd.Przy dębach posadzonych przez sławne postaci filmu,teatru, muzyki, kultury zostaną umieszczone granitowe postumenty a nich tablice z brązu upamiętniające te osobistości.Szkoda tylko że amerykański inwestor który zobowiązał się wybudować sanatorium na 400 łóżek w pobliżu tężni nie rozpoczął nawet budowy i nie wiadomo czy w ogóle dojdzie do wykonania tej inwestycji.
Na tyłach hotelu Park powstanie ciekawy kompleks basenowo- sportowy.Basen geotermalny z gorącą wodą z różnymi atrakcjami, basen dla dzieci, boiska,zabawowa kręgielnia.Po sąsiedzku ma być wyremontowany Teatr Letni oraz wykończony piękny stadion piłkarsko- lekkoatletyczny z zapleczem i boiskiem treningowym ze sztuczną nawierzchnią.Park solankowy, wymienione inwestycje, pięknie wyremontowane sanatoria: Energetyk, Oaza, Przy Tężni, Medical Spa i inne które będą remontowane, hala widowiskowo- sportowa, basen Delfin tworzą niesamowity, niepowtarzalny kompleks sportowo- wypoczynkowy nawet w skali kraju.Możemy się nim szczycić ale też musimy o niego dbać i szanować włożoną pracę i pieniądze w powstanie takiej perełki.Niestety aktów wandalizmu czy bezmyślności nie brakuje :zniszczone tabliczki z nazwami roślin, połamane płotki w Ogrodach Papieskich, skradziona mosiężna tabliczka z ławeczki zakochanych, wydłubywane kamienie z nabrzeża nowego oczka wodnego, cegły z rozbiórki wrzucone na lód stawku z mostkiem, ławeczki wyrwane z umocowań i poprzenoszone w inne miejsce, lub całkowicie zniszczone, połamane czy też wyrwane drzewa.To wszystko chluby nie przynosi i budzi wątpliwości czy dla takich ludzi warto coś robić.Na szczęście takich osobników nie ma zbyt wielu, ale ślady ich działalności i tak są aż nazbyt widoczne.Uważają się za normalnych, wszystko wiedzących, rozrywkowych, żyjących na luzie, ale ich zachowania często uwłacza istotom myślącym.Musimy wszyscy pracować nad tym aby takie zachowania piętnować i zmieniać. Szkoda marnotrawić to co piękne, wartościowe i kosztowało dużo pracy, wysiłku i pieniędzy.
Choć skute jeszcze lodem solankowe stawy
I krajobraz jeszcze nieco szarawy
Cieplejsze promyki słońca wiosnę zapowiadają
Wykopy pod wizytówki w alei gwiazd już powstają
Ogrody kolorów i zapachów będą ozdobą
Na razie tylko na rośliny czekać mogą
Piękny zakątek niedługo przybędzie
Wszystkich spacerowiczów cieszyć będzie.
Pięknie wyremontowany budynek sanatorium Energetyk.
Hotel Park na zapleczu którego powstanie basen geotermalny i kompleks sportowy.
Plac na którym powstanie ten wspaniały kompleks.
Dębowa Aleja Gwiazd przygotowana do wykończenia wizytówkami z brązu osadzonymi w granicie.
Rozety gotowe do nawiezienia ziemi i nasadzeń specjalnych odmian roślin, które stworzą Ogrody kolorów i zapachów.
Ten cypel pokryje się żółtym piaskiem i stanie się uroczą plażą.
Z tego brzegu poprowadzi na nią drewniany mostek.