poniedziałek, 11 lipca 2011

Wieczorny Letni Spacer


Wieczorny spacer.
Wieczorny letni spacer pełen jest pięknych wrażeń
Zieleni nowe widoki, zachód słońca jak z sennych marzeń
Kosów i drozdów wieczorne rozmowy
Wizerunek świata całkiem inny, nowy
Świateł kolorowe blaski, ciemna wieża w oddali
I stawek pełen kaczek i małych srebrnych fali
Przyjazna Królówka i Rynek, fontanna w klejnoty przybrana
I spacerująca z nami Królowa Jadwiga sama
W stronę zjawiskowego Basta zwrócona jej głowa
Jakby chciała powiedzieć, że tam wykluła się Polska nowa.
Na wieczorny letni spacer można wybrać się dorożką.


Ogrody Papieskie witają kwiatowym krzyżem papieskim.

 Pięknymi powojami na żywych altankach.


 Mojżeszowy kamień przy ławeczce zakochanych.




 Idziemy dalej przecież tężnie czekają.



 Ławeczki, kafejki można na chwilę przysiąść.



 W dali sanatorium "Przy Tężni"




 Co kawałek zaskakują jakieś nowo-rozkwitnięte kwiaty.

Udajemy się na teren "Nowych Solanek".





 Świeżo nasadzona zieleń.Potrzeba wielu lat żeby dorównała staremu parkowi.



 Zieleń nabiera innego wymiaru.
Słońce zaczyna chylić się ku zachodowi.
 Tuż nad widnokręgiem ostatnie promienie przebijają się między drzewami.

Nie brakuje romantycznych widoków.



Kto tak malować niebo potrafi?
To słońce, lepiej niż Matejko i Kossaki
Kto takie widoki zapewni?
Kino, teatr, scenograf jakiś przedni 
Nikt tego zrobić lepiej nie może
Bo Tyś to przecież stworzył Boże. 
Z tarasów na mostku podziwiamy zachód słońca.





 W oddali duża wieża ciemnieje.


 Dobrze byłoby umieścić tam taras widokowy.
 Powoli zaczyna zapadać zmrok.
 Będziemy powoli wracać.


 Nadal podziwiamy widoki.

 A może jeszcze skoczyć na rozświetlony wieczorny Rynek.




 Popatrzeć chwilę na bajecznie kolorową fontannę.

Posłuchać muzyki, na tańczące strumienie popatrzeć, pokłonić się królowej i powoli pomyśleć o kolacji.


 Czas wracać do domu.
 Zjawiskowa wieżyczka Hotelu Bast, o jego związkach z walką o wolność i niepodległość Polski wkrótce.
 Jest coraz ciemniej, szkoda że nie ma już dorożki, ale trudno wrócimy pieszo.

 Dotarliśmy na miejsce, kościół pw. Chrystusa Miłosiernego tuż obok mojego bloku. Ale ta dorożka to tylko marzenie- konie już śpią.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!