panorama Inowrocławia

panorama Inowrocławia

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Pięknie grała Wielka Orkiestra.....wieczorem jeden fałszywy morderczy akord

Ten post jest hołdem dla wszystkich biorących udział w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, dla wolontariuszy, organizatorów wszelakich imprez, artystów, wszystkich którzy w ten niezwykły dar dla chorych, potrzebujących, włożyli swoją pracę, ofiarność, część swojego serca i duszy....

Weronika Szafrańska, niezwykle zaangażowana w działania Orkiestry, prezentująca przedmioty do licytacji powoli staje się już twarzą imprezy organizowanej przez Gminę Inowrocław.



 
 Niezwykle głośno, radośnie
zagrała Orkiestra w Łojewie
gorących serc muzykowały setki
szybko pęczniały skarbonki
licytowano piękne i przedziwne rzeczy
muzyka i taniec wypełniały salę
małe dzieci bez focha
z ufnością czekają na naszą pomoc
ofiarność i uśmiech tańczyły w parze
grajmy radośnie dla wszystkich chorych
dla nas
do końca świata i jeden dzień dłużej
razem.........
 Mariola Gapińska znakomicie prowadziła licytacje, spontanicznie ciesząc się z hojności licytujących.








Wójt Gminy Inowrocław Tadeusz Kacprzak jak zwykle czynnie uczestniczy w tym wydarzeniu, sam brał udział w licytacjach, był też autorem niezwykłych, oryginalnych voucherów, które przeznaczył na licytację m.in. Dzień w fotelu Wójta Gminy Inowrocław, czy też Kolacja z Wójtem, którą sam przyrządzi i nawet po niej posprząta.........



 Daria Klimczuk jak zwykle na foto- posterunku.



Licytacjom nie było końca, puszki pęczniały w zaskakującym tempie, także dzięki niezwykłej hojności licytujących.
 Sala CIS pękała w szwach...........

Rodzice, dziadkowie mieli okazję by zrobić wielką przyjemność dzieciom licytując np. takie piękne przytulanki, czy inne fajne zabawki.
Sceneria przygotowana przez gminny Sztab WOŚP też była niezwykła......










W licytowane dobra, potrawy, torty, ciasta, rękodzieła, grający z Orkiestrą włożyli mnóstwo czasu, pracy i serca..............
Dla nich wielkie ukłony i podziękowania.













Wielki wkład corocznie wnoszą Seniorki z gminy.









































Nagrodą dla wszystkich przybyłych był piękny, pełen ekspresji występ LIZY, rosyjskiej piosenkarki romskiego pochodzenia.
Cała sala klaskała, podrygiwała do rytmu, a nawet znaleźli się odważni, którzy ruszyli w tany....



























Szef Sztabu WOŚP Gminy Inowrocław, Waldemar Zieliński jak zwykle na posterunku, czuwa nad każdym szczegółem tej niezwykłej imprezy.
Wpiera go jak zawsze, Małgorzata Znyk, mimo obciążenia wieloma obowiązkami zawsze urocza i potrafiąca się bawić.





Dariusz Nawrocki z Gazety Pomorskiej też nie mógł opuścić takiego wydarzenia.



































































Po występie LIZY licytacje ruszyły z podwójnym entuzjazmem.......
















Marek Karólewski, zastępca Wójta Gminy Inowrocław w podwójnej roli......






Gminny Sztab WOŚP otrzymał mnóstwo przedmiotów, gadżetów, voucherów na usługi do licytacji od wielu fundatorów, ofiarodawców i to jest niezwykle budujące.....




Seniorki oprócz przygotowania wielu smakołyków, gadżetów na licytację uświetniły imprezę występem kabaretowo-piosenkarskim.







Krótka wizyta w kuchni, to te wspaniałe panie przygotowały z olbrzymim trudem tysiące pierogów, gołąbków, hamburgerów i innych frykasów oraz niezliczoną ilość ciast i słodkich smakołyków, które z apetytem pałaszowaliśmy podczas tego wspaniałego wydarzenia.

Beata Szafrańska i Ewa Wiatrowska, siła napędowa tych cudownych kobiet, chluby naszej gminy.






































 Elżbieta Piniewska jak zwykle jest z nami.......





Po długiej serii licytacji kolejny olśniewający występ mistrzyni tańca Kornelii Krzymińskiej w dynamicznym pokazie niezwykle energetycznej zumby.



























































 Wysoko zlicytowane "złote serduszka" zaprojektowane i wykonane przez Szefa Sztabu Waldemara Zielińskiego nabrały jeszcze większego złotego blasku......




Przepiękny i nieco groźny wizerunek Wójta Tadeusza Kacprzaka na voucherze....







Na licytację trafił m.in. orzeł wyrzeźbiony przez Krzysztofa Wizę na letnim plenerze rzeźbiarskim.
 




Mimo ciężkiej pracy i włożonego wysiłku humory dopisywały, pomagała świadomość wypełnionej misji.





















W końcu nadszedł czas na występ Irka Gregowskiego i kapeli Zdarta Płyta.......
Pierwszy utwór był o miłości do żony.........
Oto i ona, Kasia Gregowska jak zwykle z orkiestrą.............




Tu już połączone siły Kapela Zdarta Płyta i Prestige - Zespół muzyczny na każdą okazję......
Obie formacje grały i śpiewały, a my bawiliśmy się doskonale......














Kolejne licytacje.....ach ileż ich było ?








I nadjechał.....kolejny z wielkiej liczby wspaniałych tortów.





Kolejne koncerty wprowadzały widownię w różne stany zadumy, zabawy, entuzjazmu.....
Zachwycił pięknym występem Dawid Poliński.


















 Na finał Acoustic Beery....

Przepiękny koncert....można by się zasłuchać bez końca.

Krzysztof Kosiński, człowiek muzyczna instytucja, trudno zliczyć ile projektów muzycznych kreował i w ilu uczestniczył....

Acoustic Beery- jednorazowy muzyczny twór stał się dzięki szczególnej chemii między członkami zespołu niezwykła formacją bawiącą się muzyką, grającą muzyczne standardy w przyjemnych, ciekawych akustycznych aranżacjach.






Paweł Budner- instrumenty perkusyjne.....

















Jagoda Piasecka- piękny, mocny głos......

Filip Urbanek i Bolesław Olubiński.......wiosłują aż miło...




Wiele licytacji z wielkim sukcesem
poczucie dobrze wykonanego zadania
radość z niesienia pomocy
i nagle wielki smutek
triumf nienawiści
skrytobójczy cios
Wielka Orkiestra przycichła
w taki dzień zawiść, złość
w kącikach oczu łzy
a miało być tak pięknie
pomoc bez focha
zakrwawiony nóż na finał
zamiast światełka do nieba
to on nowe przesłanie 
do narodu będzie niósł.......

środa, 9 stycznia 2019

Nie było rozkazu - pamięć, patriotyzm, powstanie ......i mocne uderzenie


Przywiędły nieco kwiaty
zniknęły sztandary
ucichły honorowe salwy
a ja tu jestem
ciągle przypominam
choć już nie było rozkazu
minęła rocznica
ale pamiętać trzeba
dla Was Powstańcy
waszą odwagę
zawsze przypominać będzie
moja kronika...
5 i 6 stycznia 2019 roku w związku ze stuletnią rocznicą odzyskania niepodległości przez Inowrocław wiele się w naszym mieście działo: widowisko historyczne, rekonstrukcja walk o pocztę, wiec przy pomniku powstańców, odsłonięcie pamiątkowej tablicy na dworcu kolejowym, wystawy itp.
Z powodu śmierci mamy, pogrzebu, nie mogłem w tych uroczystych obchodach uczestniczyć, mimo deszczu, wiatru i ogólnie niesprzyjającej aury wybrałem się wczoraj w krótki patriotyczny spacer, by zapalić symboliczne znicze i oddać hołd powstańcom.














Wprawdzie plan na ten dzień był inny: miałem rozpocząć rok mocnym kronikarskim uderzeniem, miałem wyjechać zrobić duży fotograficzny reportaż i zdobyć materiał do planowanych postów w noworocznych odcinkach kronik.
Temat jest niespodzianką, choć już był już przeze mnie poruszany.
Z powodu ciągłych opadów deszczu zmuszony byłem jednak wyjazd odłożyć w czasie, co zresztą bardzo mnie zmartwiło.

Hołdem wobec powstańców postanowiłem sobie nieco zrekompensować nieudane zaplanowane przedsięwzięcie fotograficzne.




Już kończyłem wypad przy obelisku poświęconym Konfederatom Barskim, jeszcze tylko rzut oka na pomnik Powstańców Wielkopolskich i łup " wywinąłem powstańczego orła", poślizgnąwszy się na błocie z pełnym impetem runąłem na ziemię.
Solidnie potłuczony, na szczęście niczego nie złamałem, ubłocony, z aparatem fotograficznym ociekającym błotem i wodą, zmartwiony, zły i obolały udałem się do domu.
Sporo czasu zajęło mi oczyszczanie i przywracanie aparatu do sprawności, ostatecznie chyba się udało i jakoś piszę dla was dzisiejsze dwa odcinki w kronikach.
Na koniec jeszcze wiersz dedykowany wyzwolicielowi Inowrocławia podczas Powstania Wielkopolskiego porucznikowi Pawłowi Cymsowi.
Nie było rozkazu
panie poruczniku
ale tam ludzie na wolność czekają
próbowali sami walczyć
ginęli, odnosili rany
nie możemy ich tak zostawić
nie było rozkazu
panie poruczniku
Inowrocław czeka
ruszamy..........

Reprezentacyjna Solankowa.........

Ulica Solankowa prowadząca od popularnej "Królówki", czyli ulicy Królowej Jadwigi do Parku Solankowego była i jest jedną z najważniejszych w Inowrocławiu.
Przed stu laty była piękną, reprezentacyjną miejską arterią, obecnie z jej wyglądem nie jest najlepiej.
Obsadzona głogami o różnym wieku, wysokości i grubości, o różnych nie pielęgnowanych systematycznie koronach, w pasach zieleni róże, ale daleko im do różanych dywanów z przed kilkunastu laty i to tylko w połowie długości ulicy.
W wielu kurortach takie trakty są piękną wizytówką miasta , u nas niestety jeszcze tak nie jest: nierówne, połatane chodniki, kałuże, nierówne krawężniki, słabo zadbana, nie pielęgnowana zieleń, brak ławeczek, obdrapane kamienice......to niektóre tylko z mankamentów.
Od kilku lat poruszam ten temat i niewiele się zadziało aby poprawić niedoskonałości tej ulicy.
Być może 2019 rok będzie przełomowy dla tego pięknego niegdyś traktu, jest już pierwsza jaskółka, w połowie długości od Solanek do ulicy Prezydenta Roosevelta po obu stronach pojawiły się estetyczne ławeczki i już czekają na spacerową wiosnę.
Pierwszy krok został więc zrobiony....czas na następne.

Trakt
od "Królówki"do Parku Solankowego
reprezentacyjna miasta ulica
piękna zieleń
mała architektura
mnóstwo ławek
by było gdzie przysiąść
ta ulica na to zasługuje
by zostać wizytówką miasta
w końcu musi się to zdarzyć
nie ma innego wyjścia
i basta......







 
Niegdyś Solankowa była reprezentacyjna
teraz wyboista
nieco zaniedbana
czas najwyższy
by znowu była podziwiana
odnowiono już część kamienic
pojawiły się ławeczki
na razie na połowie
są róże i głogi jak przed laty
nie na całej długości
nieco zapuszczone
czas to wszystko ogarnąć
doprowadzić do świetności
toć to główny trakt do Solanek.