poniedziałek, 16 września 2019

Koszykarski sezon 2019/2020 uważam za otwarty.....

Podczas przerwy w rozgrywkach NBA, w ligach krajowych coraz bardziej tęskniłem za koszykówką, wszak to jedna z moich miłości, choć wprawdzie nie obywałem się całkowicie bez niej.......
Śledziłem wszelkie plotki, draft, transfery, budowanie składów w NBA, także w naszych ligach, pierwsze mecze przedsezonowe, ale głód  koszykówki ciągle mi towarzyszył.....bo to przecież nie to samo co emocje podczas meczów w sezonie....

Martwił bardzo w ostatnich latach widoczny regres w polskiej koszykówce, słabe wyniki reprezentacji, polskich klubów w europejskich pucharach, dość przeciętny poziom w ekstraklasie, problemy z budżetem w klubach, z pozyskiwaniem sponsorów, ze szkoleniem, spadek zainteresowania ze strony kibiców, a co za tym idzie telewizji.......

Jest szansa by coś wreszcie drgnęło i zmieniło się w tej dyscyplinie w Polsce.....
Pierwszym ważnym pozytywnym impulsem w tym kierunku jest postawa reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata w Chinach.
Dobra, waleczna postawa, awans do najlepszej ósemki na świecie, to może przynieść kolejne dobre zmiany w polskiej koszykówce..... 
Efektowna gra Mateusza Ponitki, waleczność przeżywającego drugą młodość Adama Hrycaniuka, pierwsze miejsce w klasyfikacji graczy najlepiej wykonujących rzuty wolne w całych mistrzostwach naszego kapitana Adama Waczyńskiego ( 93,3%), czy dobra postawa młodego Olka Balcerowskiego to kolejne czynniki mające wpływ na dobry klimat wokół polskiej koszykówki.
Nieźle zapowiada się też rywalizacja w polskiej ekstraklasie, zwłaszcza ruchy kadrowe w Anwilu Włocławek  zrobiły duże wrażenie na kibicach i obserwatorach, być może przyjdą również długo oczekiwane sukcesy w europejskich pucharach.
Pierwszą taką jaskółką jest zwycięstwo Anwilu w międzynarodowym turnieju z naszpikowanym gwiazdami, wielkim Maccabi Tel Awiw.
Sobota, 14 września 2019 roku stała się ważną koszykarską datą: po pierwsze Polska zagrała na Mistrzostwach Świata z reprezentacją USA o 7 miejsce, po drugie rozpoczął się XXII Turniej Koszykówki Mężczyzn o Puchar Prezydenta Miasta Inowrocławia i po raz pierwszy w tym sezonie mogliśmy zobaczyć w akcji Noteć Inowrocław.....
Dzisiejszy post poświęcony będzie Noteci Inowrocław, przedstawię graczy, pojawią się moje pierwsze wrażenia i uwagi na temat gry naszego zespołu w tym turnieju, będą też wycieczki do krajowej, światowej i amerykańskiej koszykówki.......
Kończy się lato
koszykówką jesień się zaczyna
w Inowrocławiu druga liga
w Chinach mundial
wkrótce też NBA 
koszykarska jesień nabiera rumieńców
później rozkwitnie koszykarska zima
wszystko zwieńczy wiosna
Clippers,Warriors, Lakers czy może Boston
w kraju mocno zbroi się Anwil
reprezentacja po pół wieku 
na mistrzostwach świata
zmierzyła się z Amerykanami 
znowu koszykówka wraca do łask
Polska w ósemce na świecie
ożywczy monsun powiał
nad biało-czerwonymi koszami....






Tegoroczny turniej był silnie obsadzony.
Wystartowały w nim  zespoły: ekstra-klasowej Astorii Bydgoszcz, Czarni Słupsk i Elektrobud Pruszków z I ligi, no i nasza II ligowa Noteć.
Taki dobór przeciwników pozwolił sprawdzić trenerowi Piotrowi Wiśniewskiemu na jakim etapie jest jego zespół.
Silniejszy przeciwnik często bezlitośnie obnaża braki i słabe punkty w drużynie, pokazuje nad czym trzeba pracować i co poprawić....
Ze szkoleniowego punktu widzenia trudno więc o lepszy sprawdzian.









































W tym sezonie barw Noteci Inowrocław bronić będą:
- Kamil Maciejewski 27 lat 188 cm rozgrywający
- Aleksander Filipiak 28 lat 185 cm rozgrywający
  kapitan zespołu
-Bartosz Pochocki 29 lat 185 cm pozycje 1 i 2
- Bartosz Muda 22 lata 202 cm poz. 4 i 5
- Karol Michałek 31 lat 208 cm center 
- Daniel Korólczyk 32 lata 190 cm poz. 2 i 3
-Tomasz Kretkowski 26 lat 182 poz. 2 i 3
- Mateusz Marciniak 29 lat 190 cm poz. 2 i 3
- Damian Szczepanik 22 lata 198 poz. 4
- Krzysztof Kozłowski 26 lat 198 poz. 3
- Arkadiusz Adamczyk 20 lat 196 poz. 3 
- Piotr Jany 32 lata 188 cm poz. 3


Pierwsze odczucia co do składu: większość koszykarzy z Inowrocławia, mieszanka rutyny z młodością, przydałby się jeszcze ktoś silny, wysoki pod kosz, zwłaszcza że Damian Szczepanik długo nie zagra, przechodzi rehabilitację i jest to wielka strata dla naszego zespołu.......

Są też pozytywy: jest atmosfera, koszykarskie tradycje w mieście, publiczność znająca się na koszykówce i spragniona gry swojej drużyny, nowe, dobrze prezentujące się stroje, tworzenie piramidy szkoleniowej, fajne pomysły organizacyjne i promocyjne w klubie....
Potrzebne są tylko zwycięstwa i wtedy przyjdzie wszystko na co od lat oczekujemy.























Pierwszy mecz z Czarnymi Słupsk przegrany 15 punktami, chociaż Noteć prowadziła 8:0 i 12:2 .
Siedzący obok mnie A.J. Walton z Astorii kilka razy ze zdziwieniem powtarzał: zero.....zero.....wow.
Później jednak sporo strat, dość chaotyczne akcje w ataku, nie najlepsza skuteczność, słaba obrona przeciwko trafiającym często za 3 koszykarzom Czarnych i już do końca byliśmy na deficycie.....
Były i dobre akcenty: zaskakująco dobra postawa młodego Bartosza Mudy- przytomna gra pod koszami, dużo zbiórek, sporo punków, całkiem dobra gra drugiego naszego podkoszowego, rutynowanego Karola Michałka, dobra dyspozycja strzelecka Mateusza Marciniaka.......generalnie nie było przepaści między zespołami, a graliśmy przecież z pierwszoligowcem.










Ponieważ Astoria Bydgoszcz w drugim sobotnim meczu pokonała Elektrobud Znicz Pruszków 99:88, w niedzielę Noteć w meczu o 3 miejsce w turnieju zagrała właśnie z zespołem z Pruszkowa.
Niedziela była też dniem rozgrywania finału koszykarskich Mistrzostw Świata, w którym zagrały reprezentacje Hiszpanii i Argentyny.
Jak już pisałem wyżej USA ( gracze NBA) zmierzyli się z Polską o 7 miejsce, co było niewątpliwie największa niespodzianką turnieju w Chinach.
Wprawdzie wiele amerykańskich gwiazd zrezygnowało z gry w reprezentacji, woleli odpocząć przed ciężkim sezonem w lidze, przecież teraz mają wakacje, inni zmienili kluby i przedłożyli ułożenie swoich spraw osobistych i klubowych nad grę w reprezentacji.
Zabrakło wielu, niemal wszystkich czołowych koszykarzy, ale ci co byli i tak powinni grać przynajmniej w finale, czy co najmniej w półfinale imprezy.
Najgorzej poradzili sobie chyba podkoszowi: Miles Turner i Brook Lopez, którzy w meczu z Francją przegranym 79:89 nie mieli nic do powiedzenia w walce na tablicach z Rudy Gobertem, ponadto kontuzję odniósł Celt Jason Tatum i nie wystąpił w najważniejszych spotkaniach.
W finale doskonale zagrała Hiszpania, nie dając żadnych szans rewelacyjnie wcześniej grającej Argentynie.
Długi, wyrównany skład, ogranych w NBA i najsilniejszej w Europie hiszpańskiej lidze ACB zdecydował o końcowym sukcesie.
Znakomitemu 39 letniemu Luisowi Scoli z reprezentacji Argentyny zabrakło już "paliwa" na finał, poza tym miał przeciwko sobie całą koalicję silnych, wysokich i młodszych graczy hiszpańskich : Marka Gasola, braci Hernangomez czy Pierre Oriola, do tego w finałowym meczu doszła jeszcze rewelacyjna forma Ricky Rubio, który został wybrany MVP finału i całego turnieju oraz do pierwszej piątki mistrzostw.
Hiszpanie przed mistrzostwami byli uważani za jednego z głównych faworytów, ale też byli o włos od przegranej w półfinale ze znakomicie grającą Australią.
Wygrali 95:88 po dwóch dogrywkach.......lecz gdyby nie kontrowersyjna decyzja sędziów w końcówce normalnego czasu gry 8 sekund przed końcową syreną odgwizdali wątpliwy faul Boguta na Gasolu w walce o zbiórkę to Australia byłaby w finale.
Doskonale znanym z gry w NBA australijskim gwiazdom zabrakło już sił w końcówce morderczego pojedynku.
Patty Mills, Matthew Delladedova, Joe Ingles, Andrew Bogut, Aron Baynes i ich koledzy zostawili jednak po sobie bardzo dobre wrażenie.
Krótszy, mniej wyrównany skład miał jednak decydujące znaczenie......no i sędziowie.....







Drugi dzień turnieju, przeciwnikiem Noteci była drużyna Elektrobud Znicza Pruszków, znana firma, aktualnie w naszej I lidze.




















Pierwsze urazy......miejmy nadzieję, że nie będą w sezonie zbyt groźne, a najlepiej żeby omijały naszych zawodników.



















Wstydu nie było, przegrana 11 punktami, cały czas goniliśmy wynik......stare grzechy: głupie straty, zostawianie przeciwników na otwartych pozycjach, dużo niecelnych rzutów.
Pozytywy: przede wszystkim Krzysztof Kozłowski, dostał sporo czasu gry, trafiał jak natchniony z dystansu, zbierał, tylko tak dalej....
mimo dużej straty zespół nie zrezygnował z walki, próbował odrabiać, co w ligowych pojedynkach jest niezwykle ważne, nie wolno rezygnować i opuszczać głowy....
Kilka moich ogólnych wniosków:
-musimy poprawić grę w obronie, przechwyty to kontry i łatwe punkty, często bez obrony przeciwnika
- przy rozgrywaniu mniej grać kozłem, więcej szybkimi, dokładnymi podaniami.
To stwarza więcej możliwości: szybsze zdobywanie terenu, podania po obwodzie, do środka i na zewnątrz, otwiera pozycje do rzutu na obwodzie, czy spod kosza, robi miejsce na wjazdy.....a mamy kilku utalentowanych strzelców na wszystkich pozycjach.
- jeszcze może o rozgrywających: nie mogą być "jeźdźcami bez głowy", wjeżdżać w tłum podkoszowy i osaczeni tracić piłkę lub oddawać ją pod presją, niechlujnie przez ręce przeciwników nie wiadomo do kogo.... 
Nie chcę nikogo oceniać indywidualnie, jeszcze nie czas na to, ale martwi słaba postawa na turnieju Bartosza Pochockiego.
Znamy go z waleczności, dobrego rozegrania, niezłej skuteczności i liczymy, że będzie silnym punktem zespołu podczas nadchodzącego sezonu.
Teraz czas na pracę, eliminowanie błędów, ustalanie taktyki, schematów gry w obronie i ataku, a potem jak zawsze wszystko zweryfikuje postawa na parkiecie podczas ligowych spotkań.....
Może w końcu dla polskiej i inowrocławskiej koszykówki zaświeci słońce i przyniesie lepszą przyszłość........
Z niecierpliwością czekam już na mecze Noteci w II lidze, na spotkania naszej ekstraklasy, grę naszych klubów w pucharach, na kolejne udane spotkania reprezentacji, no i oczywiście to co najlepsze i najefektowniejsze : na rozpoczęcie sezonu w NBA.
Było sporo ciekawych zmian w składach, zapowiada się pasjonująco...
 

2 komentarze:

  1. Write more, thats all I have to say. Literally, it
    seems as though you relied on the video to make your point.

    You definitely know what youre talking about, why throw away your intelligence on just posting videos to your site when you could be
    giving us something enlightening to read?

    OdpowiedzUsuń
  2. I blog quite often and I truly appreciate your content.
    Your article has really peaked my interest.
    I am going to book mark your site and keep checking for new information about once
    a week. I opted in for your RSS feed as well.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!