sobota, 22 grudnia 2018

Wigilijne wspomnienia.....

Garść wigilijnych wspomnień dedykuję mojemu tacie, który już 26 lat nie zasiada do białego wigilijnego stołu, chociaż..... pewnie tam siedzi....
 
 Opłatki rozjaśniane uśmiechem
skrapiane łzami
kolędy śpiewane w rodzinnym chórze
niepowtarzalny smak potraw
zapach świerku, pierników i pomarańczy
prezenty rozpakowywane z wypiekami na twarzy
gwiaździste niebo
zmrożony śnieg skrzypiący pod butami
w drodze na pasterkę
książka czytana do rana po powrocie
święta cieszące
bliskością, pięknem
tradycyjnymi zwyczajami
powoli odchodzą w zapomnienie
kolejne coraz mniej radosne
ubywa osób przy stole
wspomnienia coraz bardziej melancholijne
w dzieciństwie było tak radośnie...
teraz łzawią oczy
ciążą coraz to nowe doświadczenia
zmierzamy ku szarej jesieni
coraz rzadziej myślimy o wiośnie....



 Choinka, biały stół
szczebiot dzieci wypełnia
 puste miejsca przy stole
twoje jednak czeka
nie z boku wciśnięte
lecz na szczycie
honorowe
go wypełnić się nie da
czeka aż na nim zasiądziesz
odmówisz modlitwę
pobłogosławisz
sięgniesz jako pierwszy
po opłatek biały
zaintonujesz kolędę
czeka......
byś z nami był
trwał w naszych sercach
radował się
z Bożego Narodzenia
czeka byś z nami był
bez ciebie radować się nie da
proszę więc
przyjdź.......
wtedy nawet choinka
będzie się uśmiechać .


Wigilijne wspomnienia
myśli krążą
w dodatkowym nakryciu
odbijają się twarze
tych
których obok już nie ma 
w tym ta jedna
kochana
promienna
rozśpiewana kolędami
uśmiechnięta......
 
 
Smutna Wigilia.
Smutno przy naszym stole
pusto jakoś...
choć łączymy się myślami
z wieloma bliskimi
niektórzy
są już po drugiej stronie
gdy śpiewamy kolędy pod choinką
wtórują nam cicho
wypełnia się mieszkanie
jak za dawnych czasów
przez chwilę
doświadczamy niezwykłej magii......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!