Nad waszą ofiarą
pochylone głowy
zapalone ogniki zniczy
ku waszej chwale
kamienie, tabliczki, pomniki
wszak one pamiętają najdłużej
nie wypada inaczej
by wasze nazwiska przetrwały.
Pod pomnikiem z każdą chwilą przybywa zniczy, przychodzi wiele rodzin z dziećmi....
To tutaj co roku kierowaliśmy swoje kroki z synem, jak tylko zaczął chodzić.............
W tym roku jak zwykle zapłonął mój biało-czerwony znicz na stopniach pomnika i kilka przy krzyżach poległych bohaterów....
Niedawno opisywałem zamordowanych w inowrocławskim więzieniu podczas makabrycznej nocy, dzisiaj pochylam głowę i modlę się nad ich mogiłami.
Pochylił się nagrobek Levego, przydałoby się to poprawić i odnowić napisy......
Towarzystwo Miłośników Miasta Inowrocławia w piękny sposób oznaczyło groby Powstańców Wielkopolskich.
To już kościół pw. św. Józefa w Kołodziejewie...
Tuż obok na pobliskim cmentarzu po latach znowu spotkali się moi rodzice......
Co roku w tym okresie pisałem wiersz dla Taty, nie inaczej jest w tym roku......
Znowu jestem przy Tobie
dotykam zimnej granitowej płyty
jak Twego policzka
w tamten październikowy poranek
łzy jak wtedy wypełniają moje oczy
wspomnienia nadciągają tabunami
czas podobno leczy rany
moje ciągle jątrzą tak samo.....
Znowu jesteście razem
przytuleni jak przed laty
w płomieniach zniczy
przymglony obraz Waszych twarzy
my modlimy się, wspominamy
wy patrzycie, słuchacie
znowu razem......