Pierwsza część nastrojowa, liryczna, przypomnienie przez jubilata wielkich nieobecnych, których chciałby zaprosić na ten koncert:Grzegorza Ciechowskiego i Marka Grechutę.
Potem wspólnie z Sebastianem Karpielem Bułeczką ( mimo jego nieobecności) zaszalał na plażach Zanzibaru.
Sceną zawładnęła Aga Zaryan z zespołem i jej nastrojowe klimatyczne piosenki, w tym hołd dla Powstańców Warszawskich.