Gdybyś stanęła na dawnym miejscu
gdzie czerwony ślad pamięć zaznacza
rynek odzyskałby swą duszę
średniowieczna sława wróciła by do miasta
zasłużyłaś na to na pewno
ratuszowa perło
ozdobo średniowiecznego grodu
chcemy byś nam zmartwychwstała
wierzymy że wrócisz
na nasz rynek znowu.
Inowrocławska wieża ratuszowa należała do najstarszych i
najpiękniejszych gotyckich budowli jeszcze piastowskiej Polski.Według w
pełni wiarygodnych źródeł do roku 1431,czyli najazdu Krzyżaków była
częścią większej gotyckiej budowli i przylegała do kościoła farnego
Św.Mikołaja znajdującego się wówczas niemal na samym środku Rynku.Sama
wieża została zbudowana za czasów Kazimierza Wielkiego w połowie XIV
wieku na planie kwadratu o boku 9,40 m.Miała 7 kondygnacji o wysokości
32 metrów i podziemne więzienie.Tak okazałe murowane wieże ratuszowe
miały tylko takie miasta jak Kraków, Wrocław, Poznań i Toruń.Nasza
wzorowana była zapewne na najstarszej z wież rynkowych w środkowej
Europie toruńskiej z 1274 roku mającej 23,5 m wysokości.Pod wieloma
względami pobiła ją jednak z kretesem.Ogółem miała 10 pomieszczeń
różnego przeznaczenia.W piwnicy mieściło się więzienie i potem na
wyższych piętrach kolejno:sala posiedzeń rady miejskiej, sąd, skarbiec,
archiwum, kancelaria, wartownia.Na wieży znajdowały się też dzwony
informujące o najważniejszych wydarzeniach w mieście, ogłaszały
otwieranie i zamykanie bram miejskich, ostrzegały o zbliżających się do
bram miejskich wrogach, o pożarach, nawoływały rajców na posiedzenia.
Do wieży dobudowano potem tymczasową kaplicę Św. Mikołaja.Następnie do
kaplicy z południowej strony dobudowano piękne prezbiterium.Kolejnym
etapem było wyburzenie tymczasowej kaplicy i wybudowanie nawy między
wieżą a prezbiterium dorównującej wyglądem i stylem pozostałej części
budowli.Piękna architektoniczna perła była ozdobą i symbolem ówczesnego
Inowrocławia i chlubnym, efektownym przykładem polskiego gotyku.
Nigdy nie przeprowadzono kompleksowych badań archeologicznych w tym
miejscu zaprzepaszczając wiele okazji ku temu przy kilku przebudowach
placu rynkowego.
Także podczas ostatniej renowacji i przebudowy rynku nie udało się tego
przeprowadzić, głównie zapewne ze względu na konieczność zachowania
terminów, będącą warunkiem uzyskania znaczącego dofinansowania z Unii
Europejskiej.Wielka szkoda bo druga taka okazja przez wiele najbliższych
lat się pewnie nie trafi.Jednak wszystkie dostępne dokumenty i
podobieństwa architektoniczne w podobnych budowlach tego okresu:
kościołów w Chełmnie, Chełmży i Nowem wydają się to jednoznacznie
potwierdzać.
Zachowane zeznania świadków występujących w procesach polsko-krzyżackich
potwierdzają istnienie kościoła właśnie w tym miejscu.Także prace
wykopaliskowe przy dzisiejszym kościele Św. Mikołaja min. podczas
wykopów przy instalacji ogrzewania geotermalnego potwierdzają poprzednią
lokalizację kościoła w innym miejscu.Opisuję to dość dokładnie w poście
o kościele Św. Mikołaja i jego niesamowitej historii, ale w dziejach
ratuszowej wieży nie sposób to pominąć gdyż była to przecież jedna
całość.
Podczas napaści krzyżackiej na nasze miasto w dniach 4-5 września 1431
roku spłonął kościół, paliła się także wieża, którą na szczęście udało
się uratować choć bez przebudowy zwieńczenia i nowego dachu się nie
obyło.
Ponownie została mocno zniszczona podczas "potopu szwedzkiego"w 1655
roku oraz podczas następnego groźnego pożaru w 1775 roku.Przez kilka
wieków wieża mimo burzliwej historii miasta opierała się wszelkim
zawirowaniom dziejowym i politycznym i trwała jako symbol i pamiątka
świetności Inowrocławia.W końcu 1869 roku w zniszczonej wieży osunęła
się jednak część południowej ściany .W końcu wysłużoną , zrujnowaną
wieżę rozebrano w 1878 roku.
Wielki symbol naszego grodu i polskiej gotyckiej sztuki zniknął po wiekach z panoramy miasta.
Nie możemy dopuścić do tego aby to było na zawsze, nieodwracalnie!
Wieża musi wrócić na Rynek, tam było i musi być jej miejsce.