Pojawiły się choinki
czas oczekiwania
na święta Bożego Narodzenia
czas kolędowania
śpiewania kolęd
przy żłóbku w stajence
rodzinnych spotkań
czas dobra i miłości
bądźmy więc dobrzy
kochajmy się
żyjmy w pokoju i radości....
Skoro śpiewanie kolęd to gdzie najlepiej.....
Oczywiście w inowrocławskiej jaskini sztuki przy Farnej 6, u Fraciszka Leonarda Berendta i Ani Urbaniak...
Artysta zauroczył nas niezwykle radosnym, wesołym, rytmicznym wykonaniem kolęd we własnej aranżacji, bo takie właśnie powinny być kolędy wesołe i radosne...wszak cieszymy się z narodzenia Pana....
Często śpiewane w kościołach kolędy są wolne, smętne, pozbawione radości, a przecież nie taki jest ich sens.....także muzyczny
Na Farną przybyło wielu znamienitych gości....
Kolędować w takim gronie to prawdziwy zaszczyt....
Czy można bawić się, klaskać, tańczyć w rytmie kolęd?
Oczywiście tak, ale zdradzę że Gęsik na kolędach nie poprzestał.....
Nasze kolędowanie było też niejako promocją zbliżającego się wielkimi krokami ważnego muzycznego wydarzenia na początku przyszłego roku: koncertu Macieja Mellera, inowrocławianina, gitarzysty grupy Riverside w Teatrze Miejskim 8 stycznie o godzinie 18:00......
Na zdjęciu z Mistrzem gitary i plakatem z osobistą dedykacją dla kronikarza Jerzego....































