panorama Inowrocławia

panorama Inowrocławia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaro. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 października 2014

Jaro dzieciom

Już w najbliższym czasie do rąk naszych dzieci i wnuków może trafić wyjątkowa, niezwykła książeczka edukacyjna pt. "Inowrocław-Miasto na soli".

Na naszym rynku nigdy dotąd nie pojawiło się jeszcze podobne wydawnictwo skierowane do czytelników w wieku przedszkolnym i niosące ważne historyczne i patriotyczne treści.
W prosty, zrozumiały sposób autorzy zamierzają pokazać maluchom historię naszego Inowrocławia od czasów założenia osady aż do dziś poprzez związki miasta z solą.
Historia jest ukazana poprzez proste kolorowe ilustracje, których autorem jest znakomity inowrocławski rysownik satyryczny Jarosław "Jaro" Wojtasiński i krótkie wesołe teksty napisane przez Tomasza Beltera.Wydawcą jest firma "Matimax".
Książeczka jest drukowana w drukarni Druk-Intro z zachowaniem wysoko specjalizowanego procesu drukowania. To warunek konieczny, aby papier i farby użyte do jej druku nie szkodziły dziecku.
Pomysł jest znakomity, oryginalny i jeśli spotka się z zainteresowaniem nie można wykluczyć, że powstaną kolejne książeczki dla dzieci dotyczące Inowrocławia i jego historii.
Powiem nawet więcej, to jest wielka szansa by wychować nasze dzieci i wnuki w szacunku do historii i tradycji tej ziemi, zaszczepić im zainteresowanie dziejami miasta i patriotyzm, tak wielkie słowa, ale tak właśnie to się zaczyna.
Nie możemy przepuścić takiej okazji i nie wykorzystać nadzwyczajnego talentu Jarka Wojtasińskiego ( po raz kolejny chylę czoła) do właściwego wychowania naszych pociech.
 W drukarni praca wre "pełną parą".
W moich "Kronikach" do ilustracji dodałem parę dzisiaj napisanych wierszyków.
Bursztyn na wozach wielkim szlakiem tu przybywał
Na olbrzymim targu nim handlowano
Askaukalis nazywało się wtedy to miasto
Złoto i wszystkie bogactwa świata
Można było nabyć w tamtych latach.
W wielkich garnkach zupa się gotuje?
Nie, to podgrzewana słona woda paruje
Na dnie tych naczyń sól zostanie
Takie było tego wielkiego gotowania zadanie.
***
Płynie słona woda po tężni
Nikt w jej pobliżu nie wypoczywa
Produkowano tutaj sól 
Prawdziwe bogactwo tu spływa.
Wyświetlanie s+-l 02.jpg 
Sól jak złoto wielką wartość miała
Ważne było nasze miasto
Królowie tutaj po ulicach chadzali
Na rynku Jadwiga do dziś pozostała.
W baśniowej kopalni nawet górnik się uśmiecha
Sól ściany maluje barwnymi kryształami
Za rogiem Skarbek, duch kopalni czeka
By nic złego się nie stało, czuwa nad górnikami.
Dzięki soli zbudowano Inowrocław
Przez wieki to była waluta mocna
Złoto, bursztyn, diamenty
I naszej ziemi biały skarb święty.
***
Pierwsze egzemplarze będzie można nabyć w stoisku w hali widowiskowo-sportowej podczas festynu rodzinnego z okazji Narodowego Święta Niepodległości.
Będzie to znakomity prezent na św. Mikołaja lub pod choinkę dla naszych maluchów,więc kupujmy.

niedziela, 4 sierpnia 2013

Słońce było na plenerze

Pod Mysią Wieżą znakomity inowrocławski rysownik satyryczny Jarosław Wojtasiński zorganizował plener.
Zaprosił do udziału w nim kilku swoich utalentowanych kolegów, lista poniżej na plakacie.
Efekty ich pracy mogliśmy oglądać na dzisiejszej wystawie.
Artyści pracują rysując karykatury chętnych, prowadzą konwersację by lepiej oddać ich przeżycia, grymasy.






 Wystawa pod wieżą uśmiech wywołuje
Słoneczko przyszło, organizatorów nie czuję
W końcu jest weekend może pojechali nad morze
Tu mała plaża i wody niedużo
Jeśli ktoś chce karykaturę to przyjść sobie może
Chociaż Gopłu nie brak urody
Burmistrz i rada tutaj nie zmierza
To mamy na codzień
Rysunki i tak zostawią
A wtedy nasza wieża 
Stanie się galerią wcale nie małą
Jak popłyną po Gople Rusałką
To może w przyszłym roku przyjadą
Podpiszemy rysunki jaki je stworzył autor
Włodarze zostaną usprawiedliwieni
Poczekamy do przyszłego roku
Może coś się zmieni.



 Słońce podziwiało prace i dodawało im letniego uroku, jednocześnie przeszkadzało nieco jak widać w fotografowaniu prac.




 Można było się zapisać do partii dobrego humoru, poczucia humoru nigdy mi nie brakowało więc...... uiściłem składki- trzy uśmiechy dziennie+ kilka gratis i oto moja legitymacja :)



Mysia Wieża była
Popiel i Piast się ucieszył
Karykatura niejednemu miła
Tylko kruszwicki establiszment gdzieś się zaszył
Czyżby plaga myszy ich wystraszyła
Jaro i jego kompania na otwarciu czekała
Nikt z urzędników pod wieżę nie przybył
Tylko piastowscy wojowie stali na warcie
Do takich imprez dorosnąć musimy
Bo nikt nie przyjedzie do naszej mieściny.

























 Podczas pracy.















 Elita rysowników pod Mysią Wieżą.


Artyści pokochali Kruszwicę chociaż się nieco na nich wypięła.....

 Grzało ostro słonko pod Mysią Wieżą
Czakram dał mi mnóstwo siły
Cztery karykatury w domu leżą
O oprawę zapewne będą prosiły
Rysownicy choć nieco wyczerpani
Ołówkiem czy flamastrem nieco pomazali
Wiatr od Gopła pachniał tropikiem
To dlatego trudno zachwycać się ich pracy wynikiem. :)
 Karykatury autora artykułu.

 I pierwowzór.
Przybył kronikarz pod Mysią Wieżę
Dotknąć czakramu i spojrzeć na plansze wystawy
Bo choć na plaży tutaj często leżę
Takie obrazy rzadko oglądamy
Historię z humorem łączą rysownicy
Uwieczniając wizerunek Piastów stolicy
Karykaturę widzom oferują
Ci się pośmieją i lepiej poczują.