Minęło wiele lat
przyjechałem pociągiem jak kiedyś
niby niewiele się zmieniło
ale zniknął bank, poczta, bar
stoi za to jak dawniej szkoła i kościół
rośnie dąb Kołodziej
cmentarz zapełnia się mogiłami
szybko płynie czas....
Na tej alejce po szkole często graliśmy w "nogę", ambicji i waleczności mogliby się od nas uczyć teraźniejsi reprezentanci....
Szkoła, sala gimnastyczna, boisko.....setki wspomnień, pierwszych sukcesów i radości.
Kościół pw. św. Józefa: lekcje religii, Roraty, służba ołtarza i w końcu stąd szli w ostatnią drogę rodzice.....
Jest taki dzień listopadowy
trochę smutny
spędzam go na cmentarzu
trochę radosny
zawsze spotykam się z rodzicami
rozmawiamy długo
wspominamy
deklamuję im wiersze
ogniki zniczy tańczą między słowami
podziwiamy urodę kwiatów
mógłbym tutaj siedzieć godzinami....
Podobno czas leczy rany
jest magiem zapomnienia
ciebie już tyle lat nie ma tato
a ja niemal każdą naszą chwilę pamiętam
czuję dotyk szorstkiej dłoni na włosach
widzę pogodną uśmiechniętą twarz
zapamiętałem nawet twój zapach
czas może jest magiem
ale to nie dotyczy nas....
Wracam do Inowrocławia, ale zabieram ze sobą wspomnienia, setki, tysiące wspomnień.....
Powitał mnie Inowrocław....