panorama Inowrocławia

panorama Inowrocławia

sobota, 1 listopada 2025

Święto zmarłych...


 Ileż już odeszło 

wspaniałych, pięknych ludzi

wśród nich moi rodzice

wspomnienia dławią gardło

łzy napływają do oczu

mijają lata

siwieją skronie

czas odbiera siły

a ja wszystko pamiętam

pamiętam jak by to było wczoraj

wokoło same mogiły

kamienie pamiętają najdłużej

 warto więc budować grobowce i pomniki

księgi są jak kamienie

trzeba też pisać kroniki...




Zbliżają się Zaduszki

jesień zmienia oblicze

na coraz smutniejsze

czekają nas szaro-bure pejzaże

przy rozgrzewającej herbacie siedzę

z magicznym piórem

i piszę wiersze

doszukuję się pozytywów

na lepsze jutro ciągle mam nadzieję

czekam na wiosnę

ona zawsze pobudza do życia

daje nowe siły

pięknem odradzającej się po zimie

przyrody zachwyca

pióro i obiektyw zawsze wtedy szaleje...



Kolejne Zaduszki

odwiedziny przy grobach

spotkanie z rodzicami

kwiaty, znicze, wspomnienia

łzy kapią na płytę

czas jednak nie jest lekarzem

ciągle myślę, cierpię

brakuje mi was...

choć płyną kolejne lata

nie koją bólu

samotność doskwiera

dawne obrazy migają jak w kalejdoskopie

czas wspomnień nie zaciera

w wigilię przyjdę znowu z opłatkiem

choć już nie zasiądziemy razem przy stole

święta już nigdy nie będą takie jak dawniej

będzie choinka, świąteczny stół, kolędy

Mikołaj, prezenty, Pasterka

niby podobnie

a jakże inaczej....





















































































































1 listopada z Rodzicami.......

 

W cieniu wieży kołodziejewskiego kościoła

pochylam się nad mogiłą rodziców

stawiam im kwiaty

rozmawiam z nimi

przy blasku zniczy płomyków

wspominam dawne szczęśliwe chwile

choć wiedli trudne wiejskie życie

troską i miłością

potrafili obdarzać znajomych i bliskich

mimo upływu lat tęsknię...

moje łzy jak zawsze

kapią na zimną płytę

skrywającą dwa wielkie gorące serca

czuję się jak w domu

w zimowy wieczór przy ognikach z kaflowego pieca

zapach pieczonych jabłek roztacza się dookoła

tata czyta gazetę

a my z mamą podróżujemy po mapach świata.



Miłość silniejsza jest niż śmierć

silniejsza niż rozdzielenie

wśród kwiatów i płomyków zniczy

jestem z wami

kocham

czuję ciepło waszej miłości

znowu kiedyś będziemy razem

gdy czas się wypełni...







Chryzantemy złociste

one były najpiękniejsze

niegdyś zdobiły królewskie komnaty

pałace, salony, koncertowe sale

potem trafiły na cmentarze

stawialiśmy je na grobach najbliższych

w listopadowe święto zmarłych

krążę przy mogiłach

poszukując podobnych jak w szklarniach taty 

teraz już takich nie ma

on był mistrzem niedoścignionym

w kwiatowe tematy.....