panorama Inowrocławia

panorama Inowrocławia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koszykarskie Święto w Inowrocławiu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koszykarskie Święto w Inowrocławiu. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 września 2026

Koszykarskie Święto w Inowrocławiu...

 

W sobotę 26 września na HWS w Inowrocławiu duże koszykarskie wydarzenie, po pierwsze rozpoczęcie sezonu we własnej hali, po drugie naszym rywalem OPTeam Resovia Rzeszów, prowadzona przez Przemysława Łuszczewskiego, który w ubiegłym sezonie był trenerem Noteci i niezbyt dobrze w Inowrocławiu go zapamiętano...

Stęsknieni za koszykówką kibice tłumnie stawili się na pierwszym w sezonie meczu w inowrocławskiej hali.....
Już wkrótce przed halą stanie pylon z nową nazwą naszej hali - Qemetica Arena.





Widownia wypełniła się niemal do ostatniego miejsca, ultrasów Noteci wsparła na "młynie" spora grupa zaprzyjaźnionych z naszym klubem kibiców Anwilu Włocławek.




Kibice od początku sezonu w bardzo wysokiej formie, piękne oprawy, zresztą barwy biało-niebieskie królują na trybunach, w każdym miejscu naszej hali....


Znakomita atmosfera i tylko wszyscy czekają na dobrą grę naszej drużyny i kolejne, drugie z rzędu zwycięstwo.










Tymon Szymański brał udział w rozgrzewce, trochę obrzucał obręcze, ale wiadomo że w tym meczu jeszcze nie wystąpi, jest za to już w składzie Milos Koprivica....
Mamy nadzieję już niedługo zobaczyć Tymona w składzie meczowym i w pełnej dyspozycji.
Walka pod tablicami często jest kluczowa do wyniku meczu, a Milos i Darrell potrzebują wsparcia....



Uśmiechnięte cheerleaderki od początku gotowe do wsparcia naszej drużyny.
Oby tak wpadało naszym w meczu podczas rzutów na kosz rywali.....




Sympatyczne, z dużą klasą było przywitanie naszego byłego trenera, to spora sztuka....brawo !!!
Pewnie trener Łuszczewski trochę się tego obawiał, a został mile zaskoczony.










Emocje rosną z każdą minutą, kłopoty techniczne opóźniają rozpoczęcie i wreszcie prezentacja zespołów....









































































Mimo oszałamiającego dopingu nasi zaczęli dość  nerwowo i to rywale lepiej weszli w ten mecz.....

Wyszliśmy na nikłe 2 pkt prowadzenie, ale gra nie układa się najlepiej.

Gramy nerwowo i nieskutecznie.... 


Kibice rozwijają niezwykłą oprawę, specjalnie przygotowaną na to spotkanie, jest pięknie żeby tylko jeszcze na parkiecie nasi złapali wiatr w żagle....



















Niestety na razie przegrywamy, gra idzie jak po grudzie.....




Miny nietęgie, ale wszyscy mamy nadzieję, że w końcu poprawimy obronę, wszak jesteśmy z tego znani i zacznie naszym wpadać więcej rzutów.






Bardzo liczymy na umiejętności i skuteczność Santiago....





Pierwszą kwartę przegrywamy niestety 16 : 19, ale w drugiej ruszamy do odrabiania strat.







Jest w końcu upragniony remis, ale nie możemy się zatrzymywać, trzeba koniecznie wykorzystać dobrą passę, jak idzie to odskoczyć na maksa....

Kilka dziwnych gwizdków"przytrafiło" się sędziom, ale do tego już chyba zdążyliśmy się przyzwyczaić, choć i przecież oni powinni się doskonalić i podnosić umiejętności, tak by nikogo nie krzywdzić.






Znowu pech, gdy Santiago zaczął trafiać ( 8 pkt,2 razy za 3), to przytrafił się jakiś uraz kolana, musiał opuścić parkiet i już do końca meczu nie wrócił do gry.

Zasmucone twarze, mamy nadzieję że nic groźnego się nie stało i nie stracimy go na kolejne spotkania, to przecież bardzo ważne ogniwo naszego zespołu.






Na przerwę po dwóch kwartach Noteć schodzi z 5 pkt prowadzeniem 36 : 31, drugą kwartę inowrocławianie wygrali 20 - 12, było więc już dużo lepiej niż w pierwsze kwarcie.










































Milos został dość szybko "wyfaulowany" przez sędziów i pomoc Harrisa pod koszem była niezbędna, a on jak na kapitana przystało dał zespołowi mocne wsparcie.

Mamy 14 pkt przewagi i wydaje się, że mecz pod kontrolą.....

Jednak Grzegorz Grochowski jest w znakomitej dyspozycji i podrywa swoich kolegów do odrabiania strat....

















Dość szybko tracimy jednak wypracowaną przewagę....



Trzecia kwarta bardzo wyrównana kończy się wynikiem 18 - 18 i po trzech kwartach mamy znowu tylko 5 pkt przewagi, o zwycięstwo trzeba będzie jeszcze mocno powalczyć.
























Noteć gra dobrze i powoli powiększa przewagę....








Darrell jest jak dobre wino.....


12 pkt przewagi 1:35 do końca tego nie możemy już przegrać, będzie drugi zwycięstwo i wielkie święto w Inowrocławiu !!!!!














 
 







No to ŚWIĘTUJEMY !!!!!!!!

KSK Qemetica Noteć Inowrocław - OPTeam Resovia Rzeszów

75:62 (16:19, 20:12, 18:18, 21:13)

Noteć: Lis 15 (3), Kroczak 14 (2), Sobiech 13, Kobel 9 (1), Vaulet 8 (2), Koprivica 8, Harris 7 (1), Skiba 1, Trubacz 0, Białachowski 0, Babis 0 

Resovia: Grochowski 20 (2) Antypov 13 (2), Szefler 9, Góreńczyk 7, Bartosz 5, Szpakowski 3, Mishula 3 (1), Ząbczyk 2, Kurek 0




Mimo trudnego meczu w sumie dość wyraźne 13 pkt zwycięstwo, jest pięknie....tylko z niepokojem czekamy na wieści o stanie zdrowia Santiago.














Pięknie, spontanicznie cieszą się nasze dziewczyny...




Kibice dziękują za walkę i piękne zwycięstwo, oby tak dalej.

Dobry początek został zrobiony, a powszechnie wiadomo że sukcesy budują atmosferę i scalają zespół. 



Następny mecz Qemetica Noteć zagra na wyjeździe 4 października z KKS Warszawa, a u siebie zagrają 11.10 o godzinie 18:00 z SKS Fulimpex Starogard Gdański.