panorama Inowrocławia

panorama Inowrocławia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Średniowiecze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Średniowiecze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Konradowic zasługuje na pamięć

14 grudnia 1267 roku zmarł książę kujawski Kazimierz Konradowic
( ur. ok. 1211), twórca, fundator Inowrocławia, w 1237 r. nadał miastu prawo magdeburskie, sprowadził Franciszkanów, zastosował genialne rozwiązania prawne, urbanistyczne, handlowe, gospodarcze, które były wzorcem przez następnych ponad trzysta lat dla wszystkich nowo- tworzonych grodów i ośrodków miejskich w regionie i nie tylko. 

Napisałem już mnóstwo artykułów, felietonów poświęconych założycielowi Inowrocławia, dzisiaj przypomnę fragmenty z nich kreślących sylwetkę księcia i dodam nowe wiersze napisane dzisiaj ku chwale kujawskiemu władcy.
Kłaniam się tobie książę
pokłon oddaję
choć nie masz pomnika
nic wielkości twego grodu nie przypomina
czuję twego ducha na Rynku
na przyległych ulicach
mam nadzieję że przypomni sobie
o tobie kujawska rodzina
stanie w mieście miniatura
średniowiecznego grodu
pamiątka geniuszu założyciela i władcy
świadectwo wielkości księcia
które musimy zostawić potomnym
jego imię nie może się zatrzeć.

Do tej pory w wielu dostępnych publikacjach książę jest traktowany zdawkowo, oceniany krzywdząco jako awanturnik, wszczynający tylko konflikty, bratający się z Krzyżakami, walczący o władzę nawet z rodziną, synami itp.
W podobnym tonie o naszym władcy pisze w swoich kronikach Jan Długosz, jest to jednak opinia bardzo spłaszczona, niesprawiedliwa, a nawet nie waham się tego powiedzieć zupełnie błędna i fałszywa.
Z okresu panowania księcia Kazimierza, lokowania Inowrocławia nie zachowało się zbyt wiele dokumentów, opisów, nie ma w mieście w zasadzie prawie śladów na powierzchni ziemi, ciężko więc popełnić kompletną monografię księcia i pełną dokumentację wydarzeniowo-urbanistyczną samego Inowrocławia. Bardzo wielu rzeczy nie wiemy, wielu nie wiemy na pewno, wielu się domyślamy na podstawie dokumentów z innych miast i regionów, na podstawie różnych analogii.
Dużo jednak faktów i dokonań Konradowica jest bezspornych, świadczy o jego geniuszu i pozwala wysnuć wniosek, że był niezwykle sprawnym politykiem, doskonałym organizatorem i pod wieloma względami wyprzedził swoje czasy przynajmniej o sto lat.
W pobliżu ważnej osady produkcyjno-handlowej, na nowym miejscu lokował nowe miasto, które uczynił siedzibą swojego księstwa.Nadał mu prawa miejskie na prawie magdeburskim, co w tym regionie było nowością.Wzorce czerpał z Dolnego Śląska, z Wrocławia, od swego teścia Henryka Pobożnego.Z wielkim rozmachem urbanistycznym zaplanowano rynek- największy wówczas plac miejski w państwie, zamek, siatkę nowoczesnych, szerokich, utwardzonych ulic, których układ przetrwał wieki, do dnia dzisiejszego.Sprowadził do Inowrocławia OO. Franciszkanów, nadał im ziemię, wybudował klasztor i kościół.Zakonnicy prowadzili kancelarię książęcą, w ich pomieszczeniach goszczono zazwyczaj gości książęcych, posłańców, organizowano narady, zjazdy rozwiązujące różne spory, zapobiegano nawet wojnom.Franciszkanie organizowali szkoły, książnice
przyczyniając się do szerzenia oświaty i kształcenia społeczeństwa w mieście i okolicy.
Konwent inowrocławski zalicza się do najstarszych w Polsce.Gwardian inowrocławski Mikołaj był określany w 1241 roku jako kustosz.Dowodzi to że klasztor inowrocławski stanowił kustodię obejmującą klasztory pruskie i wielkopolskie. Dopiero pod koniec XIII wieku ustąpił w godności klasztorowi gnieźnieńskiemu . Zakonnicy prowadzili kancelarię książęcą, organizowali ważne narady, zjazdy i pertraktacje polityczne oraz prowadzili działania wywiadowcze.
Konwent inowrocławski odgrywał więc głównie za sprawą naszego księcia ogromną rolę w XIII wiecznych politycznych realiach grodu i nie tylko.
Konradowic był właściwie twórcą i fundatorem nowego Inowrocławia, a także stworzył warunki i niezwykle mocne fundamenty do dalszego dynamicznego rozwoju naszego miasta.
Z jego fundacji powstały kościoły pw.Św. Mikołaja i Św. Ducha ze szpitalem wzniesionym przez sprowadzonych przez niego z Wrocławia " braci gwiazdowych", krzyżowców z czerwoną gwiazdą reguły Św.Augustyna.Nadawał przywileje, które spowodowały powstanie silnej warstwy patrycjuszy ściśle współpracującej z dworem książęcym i gwarantowały dalszy rozwój miasta.
Miasto słynęło i żyło z handu, stąd wielki rynek, ważnica miejska i utworzona w 1252 roku ! komora celna, czy też odkryte niedawno inowrocławskie sukiennice.Do wszystkich tych wielkich i niecodziennych osiągnięć przyczynił się Kazimierz Konradowic.
Potrafił dostrzegać wzorce w doskonale zorganizowanych, nowoczesnych na owe czasy ośrodkach Dolnego Śląska i przenieś to na Kujawy stwarzając tutaj od podstaw jeden z najbardziej znaczących politycznie,ekonomicznie ośrodek miejski początków XIII wieku na terenie księstw polskich.
Dzięki księciu inowrocławianie rządzili się własnym prawem, mieli własną ławę sądową, której przewodniczył wójt, a później również radę miejską z burmistrzem.Przez lata byli wzorcem dla nowo lokowanych miast w regionie i pomagali w rozwiązywaniu ich problemów organizacyjno-prawnych.
To tylko niektóre z ważniejszych zasług księcia Kazimierza Konradowica dla powstania i rozwoju
Inowrocławia.
Nieprzypadkowo przez wiele lat książęta i królowie lokujący nowe miasta i grody jako wzorzec prawny wskazywali Inowrocław,  to jest chyba najlepsze świadectwo dla geniuszu Konradowica.
Kazimierz był motorem ciągłego rozwoju i późniejszej świetności Inowrocławia w czasach panowania jego wnuka Kazimierza Wielkiego.
Oprócz niepodważalnych przymiotów organizacyjnych prowadził książę niezwykle wysublimowaną politykę wiążąc się paktami z sojusznikami, którzy w danym momencie byli mu potrzebni do osiągania wyznaczonych celów i choć nie zawsze wszystko układało się po jego myśli to jednak wiele  zamysłów  potrafił wprowadzić w życie dbając o rozwój Kujaw i chroniąc je przed najazdami, czy też przyłączając inne ziemie.Sytuacja w tym okresie na terenie Polski była bardzo skomplikowana i dynamiczna, wiele księstw,  pretensji, sprzecznych interesów powodowało, że prowadzenie jednoznacznej polityki było wręcz niemożliwe, ciągle trzeba było reagować na bieżąco na różne wydarzenia i "trzymać palec na pulsie". Przez wiele lat swego panowania Konradowic robił to znakomicie.
Gdy przyjrzymy się jego działalności bliżej dochodzimy do wniosku, że wszystkie kontrowersyjne unie wojenne były chwilową polityczną potrzebą podporządkowaną dalekowzrocznym celom związanym z budowaniem odpowiedniej pozycji grodu, Kujaw i państwa polskiego.W różnych momentach dążył do ograniczenia wpływów i wielkości Pomorzan , Prusów czy Krzyżaków, zapobiegał najazdom z ich strony i podejmował odpowiednie kroki polityczne.
Pakty z Krzyżakami miały chronić Kujawy przed najazdami innych, także samych Krzyżaków, natomiast zwiększenie bezpieczeństwa wykorzystywał Konradowic do rozwoju handlu przynoszącemu miastu i Kujawom rozwój i dobrobyt.
 Jego zasługi wobec naszego miasta są wielkie i niepodważalne.
Uważam że najlepszą formą uczczenia księcia Konradowica byłoby zbudowanie miniatury całego
średniowiecznego inowrocławskiego grodu z murami obronnymi, bramami, basztami, fosami, kościołami, klasztorem, zamkiem książęcym, wielkim przestronnym rynkiem, kamienicami, kramami, utwardzonymi ulicami.
Pokazanie potężnego, nowoczesnego na owe czasy grodu uświadomiło by wszystkim wielkość i siłę geniuszu fundatora i twórcy Inowrocławia.
To jego wizja i stworzone przez niego fundamenty przyczyniły się najbardziej do powstania tego ważnego, silnego, prężnego ośrodka w średniowiecznej Polsce.
Umieszczenie na rynku w tej miniaturze księcia na koniu byłoby najlepszym hołdem dla niego.
Myślę, że to księciu Kazimierzowi Kujawskiemu Konradowicowi to się od nas mieszkańców Inowrocławia i Kujaw po prostu należy. 
 
Czarodziejską różdżką dotknął Kazimierz 
niewielkiego wzgórza
wyrósł zamek z wieżą obronną
klasztor, kościoły, umocnienia
wyłonił się rynek rozległy z ważnicą
komora celna, szpital, przytułki
książnica, franciszkanie
sądy, kupcy, mieszczanie, rzemieślnicy
pomogli ten skrawek ziemi
we wspaniały gród zmienić
książę doskonale wypełnił swe stołeczne zadanie.
Dzięki książę za to miejsce na ziemi
Za plany miasta niedoścignione
Za rynek olbrzymi, celną komorę
Klasztor, franciszkanów, miejską radę
Ile zawdzięczają tobie następne pokolenia?
Kto sobie z tego zdaje dziś sprawę?

piątek, 30 października 2015

Wspominam króla.....i wieżę ratuszową

 
W 1410 roku w październiku
Jagiełło uczynił nasze miasto stolicą
Rezydował w inowrocławskim zamku
Stąd kierował wojną z Zakonem
Zebrał wojska na Kujawach
Choć po Grunwaldzie nie było łatwo
Zmietli Krzyżaków po raz wtóry
Niestety zwycięstwo w spokój się nie zmieniło
Król dobrodusznie ułaskawił wrogów
Jedynie ich wodza osadzając w lochach
Trzeba było być bezwzględnym
Inne czasy nadeszły by dla Polski
Zamiast płaszczy z krzyżami, ognia i mieczów.
 
Coś łączyło Grunwald, Koronowo, Inowrocław i Jagiełłę
Dwie wielkie bitwy i wojna z Zakonem
Sztab i entuzjazm w mieście zaprzyjaźnionym
W stolicy Kujaw witano go zawsze serdecznie
Na gościnę mogła liczyć królewska drużyna
Koniom nigdy nie brakowało obroku 
Królowe: Jadwigę i Zofię czczono jak boginie
Władysław czuł się jak w domu
Może chciałby przypomnieć to dzisiaj komuś? 
Pamiętasz Władysławie jeszcze to miasto
Gdzie na mięsiwo i dobre wina
Zawsze mogła liczyć królewska drużyna
Gdzie owsa i siana dla ich koni nigdy nie brakowało
Czy pamiętasz to Władysławie ?
Czy po tylu wiekach coś w twej pamięci jeszcze ostało?
Pamiętasz pożary krzyżackich wsi i grodków gdy na Grunwald ruszałeś
Pielgrzymkę do Poznania i powrót w te mury co opiekę dawały
Zwycięską wycieczkę pod Koronowo
Wiwatujący na twoją cześć rynek wspaniały
Mieszczan klęczących z entuzjazmem przed parą królewską
Wierne swemu panu i zapatrzone w Zofii twarz anielską
Gród już o tobie zapomniał
Może jesteś w niesławie
Wielbi Jadwigę
Zofię wspomina Zofiówką
Jednak Jadwiga jakaś samotna
Bez ciebie na rynku jest pusto
Brakuje też wieży, która symbolem tego miejsca była
Króla przez którego Polska z Litwą się złączyła
Niestety zapomniało o tobie to kujawskie miasto
Widocznie obok Jadwigi jest dla ciebie za ciasno.....
 Wielkiego Grunwaldu zwycięstwo się tutaj wykluło
Święta wojna z Zakonem tu się rozpoczęła
Zapłonęły krzyżackie wsie i grody
Wielkiego Mistrza bezsilna nienawiść ogarnęła
Tymczasem Jagiełło ze swymi taborami
Przeprawiał się przez Wisłę na Malbork ruszając
Inowrocław panował nad Kujawami
Wiernie na zwycięskiego wodza czekając
Ten wielki związek potwierdzili Kujawiacy
padając przed królem na kolana
Pochylając głowy ślubowali dożywotnią wierność 
dla swego pana
Na rynku, który po dziś dzień na tym samym miejscu stoi
Władysław i Zofia przyjmowali honory
Lud z entuzjazmem pokłonił się królowi
Gdyby stanął tu dzisiaj znowu moglibyśmy to zrobić.

 Pod inowrocławskim zamkiem nieraz Bogurodzicy słowa rozbrzmiewały
wojowie Jagiełły koniom obrok tu zadawali
królewska drużyna w tym grodzie nie raz nie tylko na popas stawała
Jadwigo dlaczego ciągle na rynku spacerujesz sama ?
W miejscu gdzie Władysław do wojny z Zakonem się szykował
gdzie lud mu spontanicznie wierność ślubował
stanąć powinien znowu na tym miejskim placu
ująć Cię pod ramię królowo
przejść przez miasto jak na paradzie
średniowieczna potęga grodu odżyłaby na nowo
Novus Vladislav po tylu wiekach
na wracającego króla czeka.
 
Na pierwszym planie rzeźba króla Władysława Jagiełły autorstwa Stanisława Panfila z Mogilna.
 
 Wiele miast promuje się przy pomocy wielkich wydarzeń w dziejach, wielu sławnych postaci związanych z nimi, my w Inowrocławiu chyba nie potrafimy tego wykorzystać.
Pisałem już wiele o Konradowicu, jego geniuszu organizacyjnym i urbanistycznym, proponowałem upamiętnienie go poprzez budowę miniatury średniowiecznego inowrocławskiego grodu z jego założycielem na rynku- na razie bez odzewu.
Dzisiaj wspominam, też nie po raz pierwszy Władysława Jagiełłę, króla który bardzo sobie upodobał nasze miasto, zresztą z wzajemnością.....
 W latach 1393-1429 Jagiełło przebywał w Inowrocławiu co najmniej 21 razy, w tym wiele razy przez dłuższy okres.
Po raz pierwszy Jagiełło zawitał do Inowrocławia w 1393 roku, pięć lat później królowa Jadwiga w jego imieniu prowadziła pertraktacje z delegacją Krzyżaków o zwrot ziemi dobrzyńskiej i Żmudzi i przepowiedziała im ciężkie klęski.
20 maja 1409 roku na inowrocławskim zamku Jagiełło spotkał się z wysłannikiem Wielkiego Księcia Litwy Witolda i tutaj zdecydowano  o wielkiej Wojnie z Zakonem.
21 czerwca 1410 roku czterystu rycerzy pod dowództwem starosty inowrocławskiego Borowca wyruszyło w kierunku granicy z Zakonem.
W noc świętojańską 24 czerwca kujawskie oddziały opanowały należące do Krzyżaków wsie i gródki na lewym brzegu Wisły, paląc kilka z nich m. in. Nieszawę i Murzynno, zadając mocny i niespodziewany cios Krzyżakom.Rana była dla Krzyżaków tym bardziej bolesna , że w Toruniu przebywał w tym dniu Wielki Mistrz Ulryk Von Jungingen.Płomienie palących się krzyżackich wsi były widoczne na toruńskim zamku a on nie mógł pomóc swoim rodakom, gdyż był od nich oddzielony barierą największej polskiej rzeki.Wyprawa polskich rycerzy z Inowrocławia miała miejsce zaledwie 3 tygodnie przed wielką bitwą i miał za zadanie odwrócenie uwagi Krzyżaków od głównego celu połączonych sił Królestwa Polskiego i Litwy, czyli ataku na teren państwa zakonnego.
Manewr powiódł się znakomicie absorbując znaczne siły przeciwnika, co walnie przyczyniło się do zwycięstwa 15 lipca 1410 roku pod Grunwaldem.
Mamy wielki udział w tym triumfie, o którym prawie nikt prawie nie wspomina.
Szkoda że nie wykorzystano wielkiego zwycięstwa i elementu zaskoczenia, nie udało się zdobyć stolicy Krzyżackiego państwa-Malborka.
Wielka armia królewska 18 września rozpoczęła odwrót na Kujawy, które teraz stały się główną bazą wypadową w ostatniej fazie wojny, a Inowrocław został centralną kwaterą króla i jego sztabu.
Grunwaldzka wiktoria nie została wykorzystana i jesień 1410 roku przyniosła już zdecydowaną poprawę sytuacji militarnej krzyżaków.Rozejm zawarty między Jagiełłą a nowo wybranym Wielkim Mistrzem Von Plausen spowodował , że król polski zająwszy wiele krzyżackich zamków i miast pozostawił w nich słabe liczebnie załogi a sam wycofał się za Wisłę. Dużą część wojska rozpuszczono do domów. Zakon odzyskiwał zamki i miasta , uformował nowe oddziały zaciężne i szybko rósł w siłę.Król Władysław Jagiełło tymczasem zebrawszy kilka tysięcy zbrojnych przebywał z wojskiem na Kujawach, śledząc z Inowrocławia ruchy nieprzyjaciela.Polacy niszczyli pogranicze krzyżackie, stoczyli też kilka bitew z wojskami Zakonu. Najważniejszą i największą z nich była bitwa rozegrana 10 października 1410 roku pod Koronowem, a właściwie pod wsiami Łącko i Wilcze, nad dolną Brdą.Wójt Nowej Marchii Michał Kuchmeister z oddziałem liczącym ok. 4 tysiące wojów, w tym 3 tysiące zaciężnych z Czech i Śląska po zdobyciu miasta Tucholi oblegał zamek połową sił, a drugą częścią  wojsk próbował z zaskoczenia opanować warowny klasztor cystersów w Koronowie.Szczęśliwie wojska Jagiełły zostały wsparte przez dwa prywatne hufce wystawione przez wojewodę i kasztelana poznańskiego, miał także król przy sobie oddział sprzymierzonych Tatarów i w ten sposób skompletował armię w sile ok. dwóch tysięcy zbrojnych, którą wysłał do boju pod dowództwem Sędziwoja z Ostroga i Piotra Niedźwieckiego.Polacy zdołali obsadzić Koronowo załogą, więc Krzyżacy zaskoczeni gotowością obrońców do walki wycofali się.W pościg ruszyli za nimi konni łucznicy tatarscy.Widząc, że nie uda się uniknąć walki wojska krzyżackie zatrzymały się na leżącym ok. 7 km. od Koronowa wzgórzu między Buszkowem i Łąckiem.Konwencja bitwy była dość dziwna i polegała na wielu rycerskich pojedynkach w których Polacy zwykle brali górę.Dopiero w trzeciej serii pojedynków rycerz królewski Jan Naszan herbu Toporczyk powalił z konia chorążego przeciwników i wówczas w krzyżackie szeregi wkradło się zamieszanie, w końcu rzucili się do ucieczki.Tatarscy konni łucznicy tylko na to czekali.Błyskawicznie zorganizowali pościg i zwycięstwo zamienili w kompletny pogrom.
" I niebył żaden Krzyżak uszedł niewoli, gdyby dzień dłużej nieco był potrwał, ale noc zasłoniła uciekających przed pogonią" - tak pisał Jan Długosz.
Trzystu znamienitych rycerzy trafiło do niewoli, reszta poległa, albo uciekła. Armia Kuchmeistera uległa rozsypce, a on sam w kajdanach został odesłany do chęcińskiego zamku.
Bitwa pod Koronowem pozbawiła Zakon jednej trzeciej nowo zebranych sił i powstrzymała zaplanowany marsz na Bydgoszcz i Wielkopolskę.Inowrocław stał się wtedy główną bazą Jagiełły tutaj przyjmował jeńców po koronowskiej bitwie, decydował o ich losie i dzielił zdobyczne łupy.Jan Długosz pisał w swojej kronice : "We środę, w dzień św. Jadwigi (15 października) łączyło się z Królem wojsko w Inowrocławiu, wiodąc ze sobą ogromną liczbę wozów i koni i długi poczet brańców, którzy jechali na wozach, po nich umyślnie przez Króla posłanych, częścią pieszo szli za swoimi zwycięzcami. Król kazał dla jeńców sporządzić hojną wieczerzę, opatrzyć i leczyć ich rany a niektórych ze swojej drużyny wyznaczył aby siedzącym u stołu usługiwali.Wszystkich na koniec rycerzy swoich którzy rany otrzymali w boju, Król Władysław osobiście i tej samej nocy jeszcze przy świetle odwiedzał w gospodach, które im przeznaczono". Wszystkich jeńców  z obu bitew Jagiełło puścił wolno z wyjątkiem dowodzącego pod Koronowem Kuchmeistera..Takimi gestami chciał pokazać Europie, że Polska jest katolickim, cywilizowanym krajem a on sam miłosiernym wodzem i władcą.W naszym mieście przebywał Jagiełło z krótkimi przerwami od 4 października do 30 listopada.
W roku 1422 podczas odbywającej się na zamku inowrocławskim Rady Koronnej, król Władysław Jagiełło podjął decyzję o kolejnej wojnie z Zakonem.
31 maja 1425 roku na inowrocławskim rynku społeczność miasta spontanicznie złożyła hołd i przysięgę na wierność królowi Władysławowi i królowej Zofii ( wyzwanie do malarzy- warto by to upamiętnić na płótnie, albo namalować wielki mural przedstawiający scenę tego niecodziennego slubowania).
Podsumowując związki Jagiełły z  Inowrocławiem powinniśmy pozwolić królowi Władysławowi towarzyszyć swojej żonie podczas spaceru po naszym rynku.
Gdyby zaś na tymże rynku stanęła replika Ratuszowej Wieży to byłby już szczyt marzeń.
 
 Krwawy czerwony ślad
nie pozostała nawet blizna
ozdoba miasta tutaj stała
chyba każdy to przyzna
tęskni za Wieżą Rynek
tęskni Królowa Jadwiga
upomina się o nią
tętent konia, który Jagiełłę dźwigał
upomina się miasto
kuszące z niej widokami
nawet niebo chce ocierać się o nią
błękitem i otaczać białymi chmurkami.

wtorek, 14 lipca 2015

W końcu czas na Inowrocław


 

Już od ponad czterech lat piszę o potrzebie zorganizowania w Inowrocławiu pleneru rzeźbiarskiego i wykorzystaniu rzeźb poplenerowych do uatrakcyjnienia przestrzeni miejskiej i Parku Solankowego.
Swego czasu prowadziłem nawet pewne rozpoznawcze rozmowy i wpływowe osoby w mieście próbowały mnie przekonać, że taki plener jest przedsięwzięciem szalenie trudnym do zorganizowania i niemal niemożliwym.
Kilka razy w moich "Kronikach" przekonywałem w kolejnych postach, że jest to potrzebne i wcale nie aż takie trudne do zorganizowania w ponad siedemdziesięcio-tysięcznym mieście.
Utwierdzał mnie w tym przekonaniu fakt organizowania takich plenerów przez małe miasteczka- w najbliższej okolicy choćby Pakość (dwukrotnie) i Janikowo.
W Polsce w ostatnich latach mnóstwo małych miast i miasteczek wykorzystywało takie plenery do pokazania kunsztu artystów, przyciągnięcia widzów i turystów i przede wszystkim do wzbogacenia swojej przestrzeni miejskiej wspaniałymi dziełami sztuki.
W ostatni weekend Gmina Inowrocław zorganizowała taki właśnie plener w Centrum Dziedzictwa Kujaw Zachodnich w Łojewie k/Inowrocławia pod egidą I Międzynarodowych Mistrzostw Polski w Rzeźbieniu w Drewnie i niech teraz ktoś mi powie, że w Inowrocławiu to jest niemożliwe.
Plon tego wspaniałego pleneru wzbogaci różne miejsca i obiekty Gminy, część rzeźb została zakupiona przez widzów i uczestników tej pięknej imprezy i było to dodatkową wspaniałą atrakcją.
Bogate dzieje Inowrocławia począwszy od Askaukalis i Szlaku Bursztynowego, poprzez złoty dla miasta okres Średniowiecza, postaci książąt, królów związanych z naszym miastem aż się proszą o taki sposób przypomnienia i promowania miasta przy pomocy jego wielkiej historii.
To przykłady pokazania związków Kujaw ze Szlakiem Bursztynowym i proszę spojrzeć o jakie wspaniałe postaci legionistów rzymskich wzbogaciła się Gmina Inowrocław.
Kłania się średniowiecze i Szlak Bursztynowy
Niesamowite dzieje i pusty park nowy
Wojowie Piastów, królewskie orszaki
Wielkie wydarzenia i gród nie byle jaki
Dworzanie, zakonnicy, misje specjalne
Pokażmy światu to wszystko
Kronikarskie zadanie niebanalne.


Askaukalis wielkie imperium handlowe
Legioniści rzymscy i Szlak Bursztynowy 
Słone tężnie na początku nowego świata
Paterowe pole powinno w turystyce wymiatać
Legendarna osada może na nowo wyrosnąć
Wspaniałe czasy przypomnieć swa bogatą wiosną
Bursztyn, sól, złoto, wszelkie bogactwa świata
Tu nad Notecią powinny odrodzić tę potęgę na lata.





Tematem pleneru były Kujawy, więc pokazano wieś kujawską, stroje ludowe, zwyczaje,taniec, postaci z legend, zabawy, zwierzęta itp.


























Franciszkanie, książęta, królowa Jadwiga
Sędziowie, ławnicy, kupcy i mieszczanie
Obronne mury, baszty, bramy i mosty zwodzone
Łokietek, Jagiełło, rycerze, wojny z Krzyżakami
Najazdy, pożary, łuny nad dachami
Kronikarza oko nad księgami załzawione
Kościelne i zamkowe wieże wysoko nad głowami
Takie dzieje nie mogą być zapomniane
To jest dla artystów wielkie wyzwanie.








Możemy sobie wyobrazić miniaturę średniowiecznego inowrocławskiego grodu, postaci książąt, królów, dworzan, rycerzy, dam dworu, średniowiecznych mieszczan, kupców, przekupek, żaczków, zakonników ( np naszych franciszkanów), sędziów, ławników, bakałarzy.................
To właśnie rzeźba przedstawiająca średniowiecznego kronikarza ( bakałarza, poety,skryby) za którą Stanisław Panfil z Mogilna ( rzeźbi w Chabsku) zdobył tytuł Mistrza Polski.

 To właśnie Mistrz Stanisław w akcji.

U dołu identyczna postać kronikarza, która stanęła na półce u teraźniejszego kronikarza, autora "Kronik Inowrocławskich".
Tutaj dwaj kronikarze obok siebie.

Tego posta dedykuję głównie Wydziałowi Kultury Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Inowrocławia, Kujawskiemu Centrum Kultury, Inlotowi (Inowrocławska Lokalna Organizacja Turystyczna), które niejako "z urzędu" powinny zająć się organizacją takiego pleneru.
Najlepiej było by zrobić z tego imprezę cykliczną i co roku zapraszać rzeźbiarzy dając im za każdym razem nowy temat.
Przykładowo:
Askaukalis i Szlak Bursztynowy
Średniowieczny Inowrocław
Fauna Kujaw
Uzdrowisko Inowrocław
.............................................
Już najwyższy czas by ten projekt wprowadzić w życie.
Zadanie jest już o tyle ułatwione gdyż znamy już artystów, część pochodzi z naszego regionu( np. Stanisław Panfil- Mogilno, Marek Jabłoński- mieszkaniec Gminy Inowrocław), wiemy skąd czerpać wzorce organizacyjne i jak nawiązywać kontakty.




Miasto Inowrocław dobrze współpracuje z Gminą Inowrocław i można przy ich pomocy zdobyć wszystkie potrzebne doświadczenia i kontakty, jeśli tylko Wójt Tadeusz Kacprzak i jego dwójka muszkieterów kultury: Małgorzata Znyk i Waldemar Zieliński zechcą się nimi podzielić.

Prawdziwą perłą przy organizacji takich imprez jest ten pan po prawej( obok Waldka Zielińskiego)
Engelbert Weimann, on zna chyba wszystkich znaczących artystów w tym fachu.
Już widzę pośród zarośli np. naprzeciw Parku Linowego w Solankach wilki, lisy, dziki, jelenie, wiewiórki,nad stawkiem dzikie gęsi, kaczki, czaple oraz inne zwierzęta i ptaki żyjące na Kujawach.
O Askaukalis, Szlaku Bursztynowym i średniowieczu już było, pomysłów i tematów jest mnóstwo.....tylko działać.








Żeby zorganizować taką imprezę w przyszłym roku trzeba już zacząć działać, jak najszybciej !!!!!
Możliwości rzeźbiarzy są praktycznie nieograniczone, trzeba im dostarczyć surowiec i dać czas, najlepiej około tygodnia ( w Łojewie były to 3 dni i wtedy jest to zbyt wyczerpujące dla artystów).
Co do możliwości proszę tylko spojrzeć na niektóre prace Stanisława Panfila- rzeźbiarza z naszych Kujaw.












Jest w Inowrocławiu miejsce gdzie wkomponowano w krajobraz rzeźby pana Stanisława, to otoczenie Sanatorium "Przy Tężni".