Strony

▼

niedziela, 4 października 2026

Pamięci Anny Samsickiej.......

 

Dzisiaj zabieram czytelników Kronik Inowrocławskich by towarzyszyli Annie Samsickiej w jej ostatniej, tragicznej drodze.....
Przy okazji cofniemy się w czasie, przeniesiemy się 300 lat wstecz, do roku 1726....
To właśnie wtedy na inowrocławskich Wiesiołkach, za Bramą Bydgoską, poza murami miasta spalono Annę Samsicką, kobietę oskarżoną o czary. 

Wczorajszy wieczorny spacer przypomniał tragiczny epizod z dziejów Inowrocławia. 
Przed trzystu laty oskarżono o czary mieszkankę miasta, sądzono w Ratuszu na Rynku i stracono na Młyńskiej Górce. 
W epoce polowań na czarownice także w Inowrocławiu zapłonął stos.... 



Spotkaliśmy się by wyruszyć w marszu wspomnień szlakiem jej ostatniej drogi. 

Z Rynku, z miejsca gdzie stał ratusz, gdzie sprawowano prawo, wydawano wyroki, tam gdzie ją osądzono i skazano,  przez ulice miasta, za Bydgoską Bramę aż na szubieniczne wzgórze. 

Na Młyńskiej Górce zapłonął wtedy stos i właśnie tam została .....zamordowana, "w świetle prawa".


Nasz spacer stał się opowieścią o strasznym czasie kiedy niewinne kobiety palono na stosach, o dawnym wymiarze sprawiedliwości, o fałszywych zeznaniach, o sędziach ( kapłanach), o roli kata i miejscach straceń...... 


O tym wszystkim opowiadał Marcin Woźniak, dyrektor naszego muzeum.





O Annie Samsickiej wiemy bardzo niewiele, tylko tyle że była Inowrocławianką, że potrafiła czytać także po łacinie i że 12 mieszkańców miasta fałszywie, pod przysięgą oskarżyło ją o czary.






Procesja Rycerzy Maryi niemal symbolicznie zakłóciła nam wspominanie tragicznego wydarzenia spowodowanego 300 lat temu przez .....duchownych katolickich.









To nie był dobry dzień, ani dla Anny Samsickiej, ani dla tego miasta.......



















































 
 







Płonące lampiony i symboliczny płonący znicz są wyrazem naszej pamięci o tragedii Anny Samsickiej, która zginęła niewinnie, zgładzona w tak okrutny sposób.....właściwie nie wiadomo dlaczego.

Czy powodem była zawiść, zazdrość, czy jeszcze inne wymysły sąsiadów, znajomych???

Może w miejscu wykonania wyroku powinna stanąć miniatura stosu i pamiątkowa tablica, byłoby to kolejne miejsce doskonale wpisujące się w projekt szlaku turystyczno-historycznego w Inowrocławiu. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za opinie! Zachęcam do zapoznania się z pozostałą zawartością strony oraz dyskusji na poruszane tematy. Zapraszam ponownie!