Jan Cholewczyński śladami ojca Franciszka, wrócił do rodzinnego Inowrocławia.....Znaną z poprzedniego posta grupę turystów ozorkowo-zgiersko-łódzką, zabrałem również na wernisaż wystawy malarstwa Jana Cholewczyńskiego, ich krajana, a dla mnie postać szczególnie bliską, ze względu na naszą osobistą znajomość i postać jego ojca, Franciszka Cholewczyńskiego, którego w sposób szczególny przedstawiłem w Kronikach Inowrocławskich.
Wraca Jan do rodzinnego miasta
krąży śladami ojca po ulicach i zakątkach
jak on podziwia pejzaże i przyrodę
wspomina i zachwyca się widokami
szuka bzów o urodzie i zapachu
zapamiętanym z obrazów Franciszka
wszystko przypomina mu rodzinę i dom na Staszica.
Życzenia i gratulacje od bliskich Janowi osób, sprawiły zapewne mu wielką radość i satysfakcję....Jest Zofiówka
ratusz, wieża ciśnień
pachną bzy jak u Franciszka
mnóstwo pejzaży
podziwiających uroki przyrody
miłość do gór
przemawia z wielu obrazów
taka jest wystawa Jana z Ozorkowa
w rodzinnym mieście na Kujawach.
Obaj panowie z Ozorkowa, ale musieli się spotkać na wystawie w Inowrocławiu, aby się poznać.....
Magiczny jest ten Inowrocław.
Po wernisażu nadal zwiedzamy muzeum, ciekawych wystaw i eksponatów tutaj nie brakuje....Moja grupa ma okazję poznać wiele tematów z najlepszych źródeł...Żegnamy się z muzeum i ruszamy zwiedzać olejne wystawy....