wtorek, 30 czerwca 2015

Solanki na Ludowo

Jeszcze nie przebrzmiały dobrze dźwięki wspaniałego koncertu piosenki włoskiej " Estate Italiana" a już w cudownej scenerii Parku Solankowego w Inowrocławiu odbyło się kolejne ciekawe wydarzenie kulturalne.
Szesnaście zespołów ludowych stanęło w tym roku do konkursu, wśród nich zespoły reprezentujące nasz najbliższy region: „Kruszowianki i Poturba”, „Złotniczanki”, „Pakościanie”, „Wierzchosławiczanie”, „Nadgoplański Zespół Folklorystyczny” z Kruszwicy, „Radojewiczanie”, „Kłopocianki”, Były też zespoły z bardziej odległych stron: „Jezioranie”, „Kołaczkowianki”, „Łochowianie”, „Swojacy” z Baruchowa, „Nadwiślanie” z Czarża, „Folk Rome” z Janowca Wielkopolskiego, „Harmonia” z Górska czy „Złoty Krąg” z Bobrowa. Ten ostatni zespół przyjechał do Inowrocławia po raz pierwszy.
 Poza konkursem wystąpił Zespół Folklorystyczny „Gniewkowianie” z Gniewkowa – zdobywca „Grand Prix" na Festiwalu w ubiegłym roku.
















Barwne widowisko oprócz piosenek i przyśpiewek ludowych przypomniało nam gwarę kujawską i było wspaniałą prezentacją strojów ludowych.
 Nawet  wiewióreczka zaciekawiona zawitała w pobliże muszli koncertowej.

























Grand Prix V Kujawskiego Festiwalu Piosenki Ludowej zdobył Zespół"Jezioranie" z Jezior Wielkich.








W kategorii zespoły śpiewacze a capella
I miejsce Zespół Ludowy „Radojewiczanie” z Radojewic

W kategorii zespoły śpiewacze z towarzyszeniem instrumentów muzycznych:
I miejsce Zespół Ludowy „Kłopocianki” z Kłopotu    
II miejsce „Złoty Krąg” z Bobrowa
III miejsce „Nadgoplański Zespół Folklorystyczny” z Kruszwicy
Swoją nagrodę przyznała też publiczność festiwalu. Nagroda ta, szczególnie cenna dla zespołów, w tym roku trafiła do „Złotniczanek”.
Zwycięskie zespoły otrzymały pamiątkowe puchary, wszystkich uczestników uhonorowano natomiast pamiątkowymi medalami i dyplomami uczestnictwa.
Festiwal był też okazją do przypomnienie zwyczajów i obyczajów związanych z nocą świętojańską, ( zwaną także nocą Kupały, Sobótką).













































































 Relację jak zwykle przygotował dla Was "Kronikarz Jerzy"- fot. Magdalena Pindel.