poniedziałek, 24 września 2012

Nie można ukrywać i zaniedbywać takich zabytków

O kościele Św. Mikołaja napisałem już wiele, ale dzisiejszy wygląd kościoła i niedostępność zgromadzonych tam zabytków( skarbów kościoła, polskości,Kujaw i w ogóle naszej kultury) skłania mnie do podzielenia się kilkoma refleksami.Kościół jest obecnie bardzo zaniedbany i wymaga generalnego remontu.Obecnie jest wymieniany dach nad świątynią, cieszy to bardzo ale to stanowczo za mało.Mam nadzieję ze to tylko uwertura do dalszych prac renowacyjnych.
Jeden z najważniejszych zabytków w historii miasta i regionu po prostu na to zasługuje także przez szacunek dla wydarzeń które tam miały miejsce.Niesamowite dzieje tej świątyni, wielkie wydarzenia z nią związane oraz zabytki które ona kryje opisałem dość dokładnie w poście poświęconym inowrocławskiej farze ale dzisiaj jeszcze słów kilka o jej roli w obronie polskości w Inowrocławiu i na Kujawach.
W połowie XIII wieku z fundacji założyciela miasta Inowrocławia, księcia Kujaw Kazimierza Konradowica został zbudowany z drewna na środku rynku, największego wówczas placu miejskiego w państwie  kościół Św. Mikołaja.Dlaczego pod wezwaniem Św. Mikołaja?
Św. Mikołaj był patronem kupców i żeglarzy, a Inowrocław stał kupcami i nawet jeszcze przed lokacją miasta znany był z handlu i dużych targów.Patron więc jak widać odpowiedni i choć obecny kościół  to jego trzecia odsłona w dziejach Św. Mikołaj pozostał.
Już jednak w 1259 roku podczas najazdu księcia pomorskiego Świętopełka kościół spłonął.
Potem nastąpiła druga najpiękniejsza odsłona w dziejach tej świątyni.Piękna gotycka murowana, tworząca jedną całość z wieżą ratuszową.

Z zachowanych dokumentów, głównie zeznań świadków w procesach sądowych przeciw Krzyżakom wynika jednoznacznie gdzie znajdował się ten kościół, opisuje to pięknie Stanisław Koc w swojej książce: "Inowrocław, Krzyżacy, a zjednoczenie Królestwa Polskiego.
I tutaj, w tej świątyni miały miejsce wielkie wydarzenia o dużym znaczeniu dla całego kraju: w latach 1320-1321 toczył się proces przed sądem papieskim wytoczony przez króla Władysława Łokietka przeciwko Krzyżakom.W naszym kościele 10 lutego 1321 roku arcybiskup gnieźnieński Janisław ogłosił wobec delegatów polskich i krzyżackich wyrok papieża Jana XXII skazujący Zakon na zwrot Polsce zagrabionego Pomorza oraz zapłacenie odszkodowania 30 000 grzywien i pokrycie kosztów procesu.

W 1397 roku w tym samym kościele królowa Jadwiga pertraktowała z Wielkim mistrzem Krzyżackim Konradem von Jungingen w sprawie pokojowego zlikwidowania sporu i zwrot Ziemi Dobrzyńskiej.
Tutaj też według legendy przepowiedziała wielką klęskę Krzyżakom z ręki jej męża Władysława Jagiełły.

Niestety po najeździe Krzyżaków i wielkim pożarze kościół został doszczętnie zniszczony podobnie jak całe miasto, spłonęły archiwalia miejskie i dokumenty lokacyjne.Ocalała tylko Wieża Ratuszowa, natomiast kościół odbudowano już na nowym miejscu poza Rynkiem, w pobliżu murów obronnych, robiąc miejsce dla wielkich jarmarków przyznanych w przywilejach królewskich Kazimierza Jagiellończyka dla miasta i inowrocławskich kupców.


Obecny wygląd i lokalizacja kościoła Św. Mikołaja.
Najwyższy czas dokonać renowacji świątyni i uporządkować jej otoczenie wraz z odrapanym walącym się murem otaczającym kościół i uszkodzoną przez niedawny pożar drewnianą dzwonnicą.








Za kościelnym murem trwa budowa mini osiedla i porządkowanie terenu.Aż się prosi o usunięcie wielu prowizorycznych przybudówek ,odsłonięcie ocalałych fragmentów historycznych średniowiecznych murów obronnych miasta i umożliwienie ich zwiedzania.
Obecnie kościół mogą zwiedzać wycieczki po uprzednim umówieniu się na to w parafii, marzy się zwiedzanie świątyni w z góry ustalonych godzinach oraz udostępnienie do zwiedzania zabytkowych krucyfiksów, kielichów i ornatów głównie z XVII I XVIII wieku na co dzień niedostępnych oraz innych  wprost  bezcennych części wyposażenia ocalonych z nieistniejącego już klasztoru i kościoła OO Franciszkanów.
Jest jeszcze jedno wielkie wydarzenie w historii tego kościoła, które warto przypomnieć i upamiętnić:
od 18 lipca 1941 roku do końca wojny pod posadzką zakrystii były ukrywane Relikwie Św. Wojciecha z Gniezna, męczennika i patrona Polski, świętość dla każdego katolika i Polaka.
Relikwie przywiózł z Gniezna od ks.Edwarda van Bleriqa( wikariusza generalnego archidiecezji gnieźnieńskiej) do ks. Paula Mattauscha (proboszcza fary inowrocławskiej) Urban Thelen- podoficer Wehrmachtu.O tym również opisuję szczegółowo w stosownym poście.
Trzeba nagłośnić te niezwykle patriotyczne wydarzenia w historii Kujaw i Polski, które miały miejsce w naszej świątyni, promować je i doprowadzić farę do należnego jej od nas wszystkich stanu i wyglądu.
Uratowane przed Prusakami i Niemcami wyposażenie zniszczonego i rozebranego klasztoru i kościoła Św.Franciszka trzeba pokazywać inowrocławianom, turystom, przypominać chlubną historię Inowrocławia i uczyć patriotyzmu.





U Św. Mikołaja w głębokich zakamarkach
Eksponaty niespotykane się kryją
Uratowane od Św. Franciszka
Nie wiedzą jednak że żyją
Dajmy zobaczyć to ludziom
Pokażmy zabytki wszystkim turystom
Tyle lat bogactwa ukryte się nudzą
A niejeden z zachwytu pokręcił by szyją.

Relikwie Św. Wojciecha, patrona naszej Ojczyzny
W Inowrocławiu zostały uratowane
Z zalewu zaborczej niemczyzny
Jak wielki skarb potraktowane
Pod posadzką kościelnej kruchty
cichutko się skrywały
Drżąc gdy gestapowskie buty
nad nimi tupały
Ocalał symbol polskości i kościoła
Patrioci chronili go jak ręce anioła
Życie swe i swych dzieci ryzykowali
Wielcy Polacy, choć prości ludzie, mali
Umieśćmy miniaturkę Relikwii w kruchcie
Gdzie zawieruchę wojenną przetrwały
Będzie to taki nasz czyn
dziękczynienia mały.

czwartek, 20 września 2012

Takie tam marzenie......

Symbol sławnego grodu
Polskiego gotyku ozdoba 
Chluba kujawskiego narodu
Chce tu stanąć od nowa
Przypomnieć złote wieki miasta
Kunszt budowniczych króla Kazimierza
Może zobaczymy jak na rynku wyrasta
Moja myśl z radością do takiego widoku zmierza
Dumnie wzniesie swą głowę do słońca 
Wieża nasza piękna, niezapomniana
Widoki zapewni do miasta końca
Powróci do nas wyśniona, wybłagana.

Najwspanialszy moment w historii wieży ratuszowej przed najazdem Krzyżackim w 1431 roku jako piękna gotycka budowla razem z kościołem Św. Mikołaja.
W takiej postaci nie odrodzi się nigdy, na to na rynku nie ma nawet miejsca, ale możemy przecież odbudować samą wieżę-przez wieki symbol Inowrocławia.
Przypominam także inny mój pomysł: Piękna wieża ratuszowa wykonana z kryształu.
Reaktywacja naszej huty szkła jest ciągle realna i pomysł w związku z tym ciągle aktualny.
Poprzez odpowiednie skonstruowanie umowy sprzedaży można taki efektowny kryształ np. 2 m wysokości będący repliką wieży ratuszowej pozyskać bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów.
Odżyjesz huto, wyplujesz jeszcze piękne kryształy
Nie zginiesz z tego miasta
Pokolenia będą cię wspominały
Rozpal wanny, uruchom silne płuca hutników
Daj nam ratuszową wieżę
Jako symbol kunsztu twoich pracowników
Przez lata imię twoje będzie rozsławiała
Wyniosła wieża, średniowiecznego Inowrocławia chwała.
I może jeszcze Jagiełło dołączy do Jadwigi w mieście, które tak sobie upodobał i pójdą razem w stronę tej pięknej wieży, która też była Inowrocławia królową.

Biennale rzeźby, malarstwa i plakatu

Wiele myślałem jak uatrakcyjnić nasze miasto i to jest jeden z pomysłów, który nurtuje mnie od dawna.Próbowałem już zainteresować nim środowiska kulturalne w naszym mieście ale początki są trudne.Nie ma w Inowrocławiu artystów którzy byli by tym zainteresowani, ale może warto przyciągnąć tutaj takich i zainteresować ich tematyką historii i przemian w naszym mieście.Organizować im biennale a ich pokłosie wystawiać w galeriach i przede wszystkim w największej i najpiękniejszej naszej galerii: Parku Solankowym.Wiem że nie jest to łatwe ale przecież możliwe do realizacji skoro nawet małe Janikowo potrafiło zorganizować konkurs rzeźbiarski, a wykonane rzeźby upiększają i uatrakcyjniają przestrzeń miejską Janikowa.
Historia Inowrocławia jest długa i bogata w ciekawe postaci, ważne wydarzenia i wiele z tego można przypomnieć i pokazać wykorzystując różne możliwości i techniki artystyczne.
Początek został zrobiony, to Mural: historyczne obrazy na murze Teatru Letniego, ale możliwości jest o wiele więcej.





Rzeźbiarskie konkursy na temat Inowrocławia
Ich pokłosie nasze miasto rozsławia
Może nawet coroczne biennale
I eksponatów przybywa tu stale
Wielka galeria w solankowej zieleni
Park pokaże historię, w ciekawszy się zamieni
Drewno,kamień, brąz i instalacje
Goście będą oczy przecierać
Czy to nie halucynacje.
Natomiast Zakład przyrodoleczniczy po remoncie mógłby zostać piękną galerią wystawiającą obrazy, rysunki czy plakaty.
Płótna, plakaty, rysunki
Historię miasta pokazujące
Wystawa prezentująca serca artystów gorące
Klimaty naszej kujawskiej ziemi
To może Zakład Przyrodoleczniczy w wielką galerię zmienić.
Tematyka jest wprost nie do wyczerpania :osady starożytne na Bursztynowym Szlaku( pod wpływami celtyckimi i rzymskimi),osada targowa, lokacja i powstanie grodu, wielki okres średniowiecza, wojny z Krzyżakami, najazdy szwedzkie,Bitwa pod Mątwami, powstania, zabory, odzyskanie niepodległości, wojny i związane z nimi wydarzenia,kopalna, rozwój miasta, uzdrowiska, budowa dworca i linii kolejowej, tramwaje, czasy powojenne i cała plejada wielkich,znanych postaci i z pozoru zwykłych ludzi, którzy wyróżnili się czymś szczególnym w dziejach naszego miasta.Można również przypomnieć inowrocławskie zabytki i obiekty, zwłaszcza takie które zniknęły już z miejskiego krajobrazu.To tylko taki zarys a wszystko zależy od inwencji, wizji artystycznej i pomysłów wykonawców.
Myślę jednak że pomysł jest ciekawy i warty rozważenia, lepsze to niż zalew Jurajskich Parków itp.
To byłoby nasze, niepowtarzalne, przypominające nasze korzenie, budujące kujawską tożsamość i patriotyzm.


Można przywrócić do życia i przypomnieć postaci i obiekty z dziejów Inowrocławia.



Przywieźć możemy pnie, kamieni bryły
Skrzyknąć rzeźbiarzy, by dawne postaci odżyły
Czeka Inowrocław na królów, książęta, franciszkanów
Na zarys murów, baszty, zamczyste bramy
Przywróćmy sławę średniowiecznego grodu
Wtedy był wspaniały, doceniany i kochany. 




środa, 19 września 2012

Ach ten weekend.............

Wszystko zaczęło się rano w piątek, wizyta w letnim studio Radia Plus zlokalizowanym obok Mc Donalda.
Krótkie wejście na ogólnopolską antenę nie pozwoliło mi jednak powiedzieć tego co chciałem i powinienem ale dobre i to, być może wzbudziło to zainteresowanie Inowrocławiem słuchaczy, potencjalnych turystów i kuracjuszy.

 Radio Plus dzisiaj z Inowrocławia
Nasze miasto w Polsce rozsławia
Niestety zbyt krótka chwila
Na zbyt wiele nie pozwoliła
Chciałoby się powiedzieć wiele
Ale trzeba by na to całą niedzielę
Kilka zdań przerywanych pytaniami
Miasto nie odkryło wszystkich tajemnic
Ale może chociaż ciekawość wzbudziła
Nawet ta krótka inowrocławska chwila.





Po południu w parku rzeźbienie w lodzie, niestety śledziłem to tylko na portalach gdyż byłem w pracy.
Jedna z lodowych rzeźb przedstawiała naszą patronkę Królową Jadwigę.
Potem nadszedł sobotni wieczór, festiwalowy dzień światła.



Nie było choinek, gwiazd, gwiazdora z saniami
Park nie zabłysnął jak niegdyś świateł tysiącami
I choć oczarował pokazami i wspaniałych artystów występami
Anioły nie wprowadzały w nastrój grającymi trąbkami
Nie było tego baśniowego świata tutaj z nami
Został gdzieś w tyle daleko za morzami
Chwilami lasery w ten świat wprowadzały
Kwiaty, rybki, kolorowe ptaki nam zafundowały
To jednak była tylko krótka chwila
Bajkowa kraina na dłużej nie wkroczyła.



















Piękny był pokaz mappingu, rewia, żonglerka kontaktowa, balet ognia ale chyba wszystkim brakowało nastroju i atmosfery stworzonej w poprzednich edycjach przez stałe świetlne dekoracje: gwiazdory na saniach zaprzężonych w renifery, aniołki, gwiazdy, choinki, girlandy, fontanny świetle, bajecznie oświetlone parkowe budynki i rośliny.Tego bardzo brakowało i wiele osób było tym rozczarowanych.
W niedzielę zorganizowano Dzień smaku : włoskie potrawy zachwalał i nawet osobiście serwował Paolo Cozza.Można było również skosztować włoskich deserów, kaw i wina.
Wspaniały był pokaz historii i jazdy na bicyklach,publiczność bawił duet An Dreo i Karina świetnie wykonujący przeboje Rominy Power i Al Bano.

















 Park w wielką kuchnię się zamienia
Włoskie smaki, makarony, wino, kawa
Paolo Cozza osobiście serwuje potrawy
Nikomu nie żałuje dobrej strawy
Żonglerka, bicykle, Romina i Al Bano
"Rzymska opowieść" i pożegnanie, bo zbliża się rano.
I tak skończył się ten weekend, pełen wrażeń.