niedziela, 31 lipca 2011

VII Inowrocławska Noc Solannowa-Turnau& Zakopower


Turnau i Zakopower dziwna mieszanina
Choć może coś dla ojca i coś dla syna
Trochę poezji i płomieni góralskiego ogniska
Delikatnych taktów i zbójnickiego
siarczystego przytupczyska
Subtelny romantyk swe melodie snuje
I wulkan energii mu dzisiaj wtóruje
Plaże Zanzibaru razem przemierzają
Cały Inowrocław u swych stóp mają
W scenerię tężni to wszystko wplecione
Nie może zostać niezauważone
Co roku tłumy na przyjęcie
tu chętnie ściągają
Grzegorza fetują,ale innych gości
też chętnie słuchają.

30 lipca 2011r wieczór się zbliża , czas się wybrać na urodziny Grzegorza Turnaua pod inowrocławską tężnię.
Powoli schodzą się słuchacze na urodzinowe artystyczne przyjęcie.
Za chwile VII Inowrocławska Noc Solannowa stanie się faktem.
Stoisko Poczty Polskiej z widokówkami, pamiątkami i okolicznościowym stemplem.


Obok sceny ustawiono telebim, ludzie zajmują miejsca.
Koncert rozpoczął się wystrzałem z armaty i rzeczywiście był wystrzałowy.
Jubilat przedstawił nowe nagrania z płyty "Fabryka klamek"I kilka starych przebojów.
Dorota Miśkiewicz piosenką o brazylijskiej dziewczynie, która przerodziła sie w urodzinową piosenkę dla jubilata rozgrzała publiczność. Przy okazji rewelacyjne solówki na gitarze zaprezentował Marek Napiórkowski.
Ale dopiero demoniczny wulkan energii, tańca,śpiewu i  niezwykle ekspresyjnej gry na skrzypcach czy kobzie Sebastian Karpiel-Bułecka rzucił wszystkich na kolana.


Niezwykle ekspresyjnie wykonane , wygrane i wytańczone piosenki rozruszały publiczność i rozgrzały ją do czerwoności.

Wspólnie z jubilatem "dali czadu" Na plażach Zanzibaru.
Zakopower nawet ze spokojnej piosenki Marka Grechuty "Dzikie wino"potrafili zrobić dynamiczny, niezwykle ekspresyjny przebój.
Tężnie dodawały uroku.
Artystom towarzyszyła znakomita Inowrocławska Orkiestra Kameralna "Pro Arte" pod dyrekcją Michała Nesterowicza , kapitalna współpraca sekcji smyczkowej z zespołem Zakopower.

Warto było ruszyć "dupska"wspaniały koncert . Do zobaczenia za rok- pewnie znowu organizatorzy czymś zaskoczą, jak co roku.
Przyjdziemy na pewno i to niekoniecznie boso.

środa, 27 lipca 2011

Nasze Domowe Zwierzęta

Dzisiaj taki przerywnik od historii, od widoków miasta poświęcony naszym zwierzakom.
To często członkowie naszych rodzin niemal na takich samych prawach jak reszta rodziny, a nawet
często są bardziej uprzywilejowani. To nasi pupile.Mówi się że po tym jak traktujemy zwierzęta można poznać jakimi jesteśmy ludźmi.Pamiętajmy że one także przywiązują się,kochają i cierpią podobnie jak ludzie.
To nasza kotka Luna studiuje plan Gdańska.






    Lunka

Na mych kolanach mała kotka siedzi
Przyjaźnie mruczy, wcale się nie jeży
Czarne, lśniące futerko prezentuje
i pazurkami lekko w udo kłuje
Na piersi srebrną broszkę nosi
Do pieszczot wysoko kitkę podnosi
Kiedy malutka była, groźny czupurek robiła
Straszyć wszystkich chciała a zamiast tego rozśmieszała
Przed obcymi po kątach się chowa
Gdy gości nie ma to domu królowa
Wielkimi, czarnymi oczyma patrzy na domowników
I wie, że tu jest jej miejsce, nie na śmietniku.



U swej pani na kolanach.














Jeśli już mamy zwierzaczki to dbajmy o nie,a one na pewno odpłacą nam swoją miłością.

wtorek, 26 lipca 2011

Niedzielne popołudniowe koncerty w muszli parku Solankowego

Latem co niedzielę można się rozkoszować w parku o godzinie 16:00 najpiękniejszymi ariami operetkowymi,znanymi i lubianymi pieśniami z całego świata.W ostatnią niedzielę uraczyli nas pięknym śpiewem soliści Opery Nowa :Magdalena Polkowska- sopran i Marcin Naruszewicz- tenor.Brawurowe wykonanie przez panią Magdalenę pieśni "Dziewczęta z Barcelony",piosenki Henryka Warsa "O zagubionym sercu", czy " O Sole Mio"w wykonaniu pana Marcina jeszcze brzmią w mych uszach.To było piękne i warto dla takich chwil niedzielne popołudnia spędzać w parku.
Na koncert można przyjechać dorożką.
Występy Inowrocławskiej Orkiestry Promenadowej gromadzą coraz więcej słuchaczy i widzów.
Popularnych fragmentów operetek i znanych pieśni słucha się z przyjemnością.
"Dziewczęta z Barcelony"- wokalno taneczny popis Magdaleny Polkowskiej.
Uroda i niesamowity głos artystki robiły duże wrażenie.

Tutaj w piosence "O zagubionym sercu".
Nawet maluchy dobrze się bawiły- tu przy " O Sole Mio''
Pobliska fontanna daje troghę wytchnienia.
Nikt z tych którzy tu zawitali w niedzielne popołudnie tego na pewno nie żałował.